EPIDEMII TYDZIEŃ PIĄTY

silhouette-photography-of-people-on-theater
Dziś ponownie kilka rekomendacji dla tych, którzy są stęsknieni za zapachem kurzu prawdziwej kurtyny. Z pewnością przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać na wyjście do teatru czy kina, potraktujmy więc tę okropną epidemię jako pretekst do odrobienia kinowych czy teatralnych zaległości. Kultura (i rozrywka) on-line czeka!

W Ninatece do obejrzenia spektakl, który (z różnych powodów) nie mógłby dziś powstać – Trzy Siostry w reżyserii Aleksandra Bardiniego. To był rok 1974. W rolach głównych wystąpiły studentki warszawskiej PWST – Krystyna Janda, Joanna Szczepkowska i Ewa Ziętek, w towarzystwie m.in. Zbigniewa Zapasiewicza i Piotra Fronczewskiego. Krytyka zaliczyła tę inscenizację do Złotej Setki Teatru Telewizji, zdaniem wielu, to jedno z najlepszych przedstawień telewizyjnych, jakie w ogóle w Polsce powstało. Czechow jest zawsze o tym, co tu i teraz, warto jednak sprawdzić, czy ten nie pokrył się przypadkiem patyną (nie pokrył się, sprawdziłem).

A propos. Właśnie czytam kolejny tom opowiadań Iwaszkiewicza. Jest to wciągająca i bardzo piękna lektura. Znajdziemy tam Tatarak sfilmowany przez Andrzeja Wajdę ze wspaniałą rolą Krystyny Jandy w roli Marty. Jeśli nie widzieliście – jest czas i okazja, żeby nadrobić.

Film – podobnie jak nowela – poruszający, o uczuciu, które przychodzi za późno i, paradoksalnie, będącym hymnem na cześć życia.

Zobaczywszy ten film ponownie, już po przypomnieniu sobie opowiadania – byłem zaskoczony jak bardzo Paweł Szajda nie pasuje do literackiego pierwowzoru Bogusia. Licentia poetica…

Z trochę innej bajki, ale także JUŻ klasyka (polecam, od niedawna dostępnego na ninateka.pl) , Bzika tropikalnego w reż. Grzegorza Jarzyny, na podstawie dramatów Witkacego.

Podkreśliłem słowo „już”, bo to jest jedno z przedstawień, które zmieniło polski teatr, otwierając go na nową estetykę, na nową publiczność, nowych twórców. Od owego debiutanckiego Bzika rozpoczęła się trwająca do dziś kariera Grzegorza Jarzyny. Wtedy, także, narodziła się legenda Teatru Rozmaitości, później TR-u, do kas których widzowie stali po bilety w kolejkach o długościach nieznanych wcześniej polskiej kulturze. Wersja on-line jest mocno skrócona w stosunku do teatralnej. Została przygotowana przez reżysera specjalnie do oglądania na małym ekranie. W rolach głównych: Cezary Kosiński, Maja Ostaszewska, Maria Maj i Lech Łotocki. Teatromanom polecam także dostępny w Ninatece film dokumentalny o początkach i historii TR Warszawa.

Również stąd został przeniesiony do sieci, także przez Grzegorza Jarzynę – tekst Doroty Masłowskiej: między nami dobrze jest. Wraca jeszcze czasami na afisz. Niedawno widziałem to znakomite przedstawienie po raz kolejny. Nieżyjącą już Danutę Szaflarską zastąpił Leszek Łotocki. Ten zabieg sprawił, że spektakl jest TROSZKĘ o czym innym, ale wciąż pozostaje jednym z najważniejszych wydarzeń kulturalnych XXI wieku. W Internecie zobaczymy rejestrację MNDJ z 2014 roku, jeszcze z rewelacyjną rolą Danuty Szaflarskiej, której towarzyszą m.in. Magdalena Kuta, Adam Woronowicz czy Roma Gąsiorowska. Dialogi Haliny z Bożeną o nowo-narodzonym kapitalizmie wciąż śmieszą. Mimo, że lata 90. zostawiliśmy daleko za sobą, Polska u Masłowskiej i Jarzyny jest szara i brzydka. Ludzie porozumiewają się słowami i frazeologizmami z reklam i gazetek promocyjnych. Nasza historia ogranicza się do ostatniej wojny, która to wojna wszystko, co się wokół nas dzieje, wciąż determinuje. Czyżby – pytają twórcy? Koniecznie zobaczcie.

A z bajki kompletnie innej – Arabela. Widzieliście?

Oczywiście, że widzieliście! To sobie przypomnijcie… Jaki to był znakomity serial! Cudownie zabawny, ze znakomicie napisanym scenariuszem. Rewelacyjnie zagrany. Zarówno przez aktorów dorosłych – Vladimír Menšík czy, w roli jego żony, cudowna Stella Zázvorková). Również role dzieci – naprawdę świetnie zagrane. Otóż Pan Majer, aktor znany widzom głównie z czytania bajek, znajduje na planie filmu, w którym gra – dzwoneczek. I się zaczyna…

Zresztą – przecież pamiętacie, prawda?

More from Rafał Turowski

Łódź to mój konik

Ostatnio przy okazji Nadii Léger w MS2 nie tylko odkryłem nowy (to...
Czytaj wiecej