Branża pornograficzna

Fot. StockSnap/Pixabay

Branża porno traci przez pandemię, ale…

przez

Internet i coraz to nowsze pomysły na funkcjonowanie w cyberprzestrzeni to od lat zmora przemysłu pornograficznego – z jednej strony to właśnie internauci generują zdecydowaną większość przychodu pornobiznesu przez wielkie P, z drugiej zaś w sieci stale rośnie amatorska konkurencja dla firm produkujących filmy dla dorosłych. Koronawirus tylko tę sytuację pogorszył.

Tak wygląda plan zdjęciowy podczas kręcenia porno dla VR bez stworzonego w tym celu sprzętu, fot. Brian Scott Gross (bsgpr.com)

Wirtualna rewolucja ma sens głównie w… pornografii

przez

Rozrywka ma różne oblicza i przeniesienie jej do wirtualnej rzeczywistości niewiele zmienia w tej kwestii, choć wielu VR łączy przede wszystkim z rynkiem gier komputerowych. Te jednak rozczarowują, natomiast muzyki – jak na razie – to nie odmieni, bo niby jak i po co? Może więc chociaż filmy nie polegną na tym gruncie? W branży pornograficznej widzą w tym przyszłość.