disney

Generał Robert E. Lee – jeden z głównodowodzących wojskami Konfederacji na tle ich sztandaru (Southern Cross), fot. Emil Lendof/The Daily Beast

“Confederate” odwołane. Dylematy Benioffa i Weissa?

przez

Ostatnio sporo dzieje się u twórców serialowej “Gry o tron”. Po tym, jak wywołali oni gniew fanów adaptacji prozy George’a R.R. Martina, o Davidzie Benioffie i D.B. Weissie mówi się tylko źle albo wcale, czego pokłosiem może być anulowanie planowanego przez HBO serialu “Confederate” ich autorstwa – nie oznacza to jednak posuchy w życiu zawodowym scenarzystów.

"Die Hard: The Nakatomi Heist", fot. The OP Games

McClane przeciw wszystkim, czyli planszowe “Die Hard”

przez

Mówcie, co chcecie, ale znany ze “Szklanej pułapki” John McClane to postać nie tylko kultowa, ale też przywodząca na myśl święta niemal tak mocno, jak Kevin McCallister. Jeśli się zastanowić, oba te filmy łączy znacznie więcej, ale dziś nie o tym. Dziś o pierwszej grze planszowej nawiązującej do filmu z Bruce’em Willisem – “Die Hard: The Nakatomi Heist”.

X-Meni znani z komiksów, fot. Marvel Comics

X-Meni w filmach Marvela? Nie jest ważne kiedy, lecz jak!

przez

Po latach starań Disney w końcu ma możliwość poszerzenia MCU o uwielbianych przez wielu X-Menów, ale przy tym poziomie narracyjnego zaawansowania filmowego świata Marvela dokooptowanie nowej, licznej grupy bohaterów może być kłopotliwe. O tym, że prędzej czy później tego doczekamy, już wiadomo, ale warto zastanowić się, w jaki sposób Marvel Studios mogłoby to zrobić w zgodzie z komiksowym pierwowzorem.

Logotyp San Diego Comic-Con International

Co nam przyniósł San Diego Comic-Con 2019?

przez

Dobiegło końca największe święto popkultury na świecie, jak zwykle umożliwiając fanom spotkanie gwiazd, ale przede wszystkim prezentując miłośnikom fantastycznych uniwersów wiele nowości oraz zwiastunów długo wyczekiwanych produkcji. Czym w tym roku starano się nas zaskoczyć i jakie były tego efekty?

Król lew – siła nostalgii

przez

Kiedy spojrzymy na ostatnie lata w kinie i telewizji, od razu zauważymy, że jak wiele produkcji bazuje na sile nostalgii. To właśnie tęsknota za latami naszego dzieciństwa i młodości, ma nas skierować ponownie do kina i przed ekrany. Pozostaje zadać sobie jednak pytanie, czy długo jeszcze można się opierać właśnie na tym?

od lewej: David Benioff i D.B. Weiss, fot. Art Streiber/Variety

Jak David Benioff i D.B. Weiss odmienią “Gwiezdne wojny”?

przez

Hejt i pomyje, jakie wylały się na HBO oraz Davida Benioffa i D.B. Weissa po finale “Gry o tron”, to chyba za mało, by przekreślić renomę, jaką panowie wyrobili sobie przez lata pracy nad jednym z najlepszych seriali w historii. Dalej będą jednak kontynuować swoją karierę w fabryce marzeń Disneya, gdzie stworzą nowe “Gwiezdne wojny”.

"Smuggler’s Run" – jednak z głównych atrakcji Star Wars: Galaxy's Edge, fot. StarWars.com

Otwarcie parków Star Wars: Galaxy’s Edge coraz bliżej!

przez

Disney dawno już przestał oglądać się na konkurencję, planując strategię rozwoju swoich marek z olbrzymim rozmachem. Jak zapowiadano w roku 2017 – przy Disneylandach w Anaheim (Kalifornia) i Orlando (Floryda) stworzono tematyczne hotele oraz parki rozrywki dla fanów “Gwiezdnych wojen”. Już wiadomo, kiedy oba przybytki zostaną otwarte!

Chewbacca, Topher Grace i Lord Vader, fot. Jeff Kravitz

Topher Grace ma swoje pięć minut w świecie “Star Wars”

przez

Dziesięć pełnometrażowych filmów rozgrywających się w świecie “Gwiezdnych wojen”, dwóch uwielbiających dzieło George’a Lucasa nerdów i jeden wolny weekend wystarczą, by stworzyć ciekawą alternatywę dla wszystkich, którzy nie mogą poświęcić niemal dwudziestu trzech godzin na maraton kultowej space opery. Topher Grace i Jeff Yorkes przemontowali cały materiał źródłowy, by uchwycić jego esencję w zaledwie pięciominutowym “Star Wars: Always”.

Daredevil (kadr z drugiego sezonu), fot. Netflix

“Daredevil” znika. Co z innymi serialami Netflixa i Marvela?

przez

Już w momencie pojawienia się pierwszych plotek o własnej platformie streamingowej Disneya wielu wiedziało, co to oznacza dla branży. Teraz oficjalnie obrywa Netflix, który przez kilka lat dobrze współpracował z Marvelem, tworząc tak świetne seriale, jak “Daredevil”, “Jessica Jones” czy “Punisher”. Czy którakolwiek ze wspólnych produkcji przetrwa, a jeśli tak, to która?

Netflix testuje tańsze subskrypcje wyłącznie na smartfony, fot. Alex Ruhl

Netflix testuje tańsze subskrypcje tylko na rynek mobilny

przez

Nie ma wątpliwości, że branża mobilna to obecnie najprężniej rozwijająca się gałąź teleinformacyjna, która coraz częściej nie tylko współistnieje z internetem, ale wręcz wypiera jego używanie na komputerach stacjonarnych. Szefowie największego serwisu streamingowego na świecie także zauważyli ten trend, dlatego postanowili przetestować nowe rozwiązanie, które może oznaczać nawet o połowę tańsze subskrypcje.

Tom Hiddleston jako Loki w Marvel Cinematic Universe, fot. Marvel Studios/The Walt Disney Company

Loki otrzyma własny serial – Disney oficjalnie potwierdza

przez

Marvelowski Loki to fenomen – komiksowa wizja nordyckiego boga psot, mimo roli czarnego charakteru, zjednała sobie sympatię widzów na całym świecie. Tę zaś postanowiono wykorzystać nie tylko w kinowym Marvel Cinematic Universe, ale i w wydaniu telewizyjnym. Przedstawiciele Walt Disney Company oficjalnie potwierdzają, że Loki otrzyma własny serial, to zaś wywołuje więcej pytać niż odpowiedzi…

Logo serwisu Disney+, fot. The Walt Disney Company

Nowe informacje o Disney+. Netflix powinien się obawiać?

przez

Choć o potrzebie stworzenia własnej platformy streamingowej w Walt Disney Company myślano już od kilku lat, oficjalnie o planach jej powołania do życia poinformowano w sierpniu 2017 roku. Miesiące jednak mijały, co jakiś czas do mediów docierały strzępki informacji, ale powstawanie serwisu owiane było tajemnicą… aż do teraz, gdy prezes największej firmy rozrywkowej na świecie podzielił się garścią szczegółów na temat najnowszego produkcji. Poznajcie Disney+.

Filmowe adaptacje, które zobaczymy jeszcze w tym roku – "Mary Poppins powraca" (reż. Rob Marshall), fot. Disney Pictures

Filmowe adaptacje, które zobaczymy jeszcze w tym roku

przez

Niezależnie od tego, czy podoba wam się pomysł przenoszenia na wielki ekran waszych ulubionych powieści, dosłownie co chwilę jakaś książka jest tłumaczona na język filmu. Miłośnicy literatury co rusz trzęsą się więc ze strachu, ale tendencja jest nieubłagana: branża filmowa musi z czegoś żyć, a sprzedanie produktu, który ma już bazę fanów, jest o wiele łatwiejsze. Czego powinniśmy się obawiać w najbliższych miesiącach? Oto najciekawiej zapowiadające się filmowe adaptacje, które zobaczymy jeszcze w tym roku!