filmy

"Die Hard: The Nakatomi Heist", fot. The OP Games

McClane przeciw wszystkim, czyli planszowe “Die Hard”

przez

Mówcie, co chcecie, ale znany ze “Szklanej pułapki” John McClane to postać nie tylko kultowa, ale też przywodząca na myśl święta niemal tak mocno, jak Kevin McCallister. Jeśli się zastanowić, oba te filmy łączy znacznie więcej, ale dziś nie o tym. Dziś o pierwszej grze planszowej nawiązującej do filmu z Bruce’em Willisem – “Die Hard: The Nakatomi Heist”.

Logotyp San Diego Comic-Con International

Co nam przyniósł San Diego Comic-Con 2019?

przez

Dobiegło końca największe święto popkultury na świecie, jak zwykle umożliwiając fanom spotkanie gwiazd, ale przede wszystkim prezentując miłośnikom fantastycznych uniwersów wiele nowości oraz zwiastunów długo wyczekiwanych produkcji. Czym w tym roku starano się nas zaskoczyć i jakie były tego efekty?

Muzyczna podróż na Guava Island

przez

Mając do wyboru wiele serwisów streamingowych, z których każdy ma bardzo bogatą bibliotekę, paradoksalnie często nie wiemy co obejrzeć, zasiadając wieczorem na kanapie. Znalazłem jednak ostatnio tytuł, który będzie idealny po ciężkim dniu. Witajcie na „Guava Island“.

"Miłość, śmierć i roboty" (sceny z poszczególnych filmów cyklu), fot. Netflix

“Miłość, śmierć i roboty” – fantazje Tima Millera [Recenzja]

przez

Choć filmy animowane od dekad eksperymentują z tematyką, coraz częściej kierując ją do dorosłych widzów, wciąż pokutuje przeświadczenie o tym, że “bajki są dla dzieci”. Między innymi dlatego na palcach dwóch rąk można policzyć tytuły animacji 18+, które zdobyły szeroką popularność – zaczynając od takich klasyków, jak “Simpsonowie” czy “South Park”. Netflixowe “Miłość, śmierć i roboty” wyraźnie jednak pokazują, że najlepsze czasy dla tego typu produkcji są dopiero przed nami.

Dokąd zmierza popkultura i jak wpłynie na nią cyfryzacja? (fot. Pixabay)

Dokąd zmierza popkultura i jak wpłynie na nią cyfryzacja?

przez

Początki internetu zwiastowały niepewny czas dla twórców, których dzieła nagle narażone zostały na globalną dostępność bez kontroli autora – jak gdyby nie dość trudne było walczenie z piractwem w postaci fizycznego kopiowania kaset i płyt. I choć nielegalne powielanie wytworów cudzej pracy ma się dobrze, nie można jednocześnie powiedzieć, że obawy przedstawicieli branż kreatywnych się spełniły, ale…

Morf Vandewalt (Jake Gyllenhaal) – główny bohater "Velvet Buzzsaw", fot. Netflix

“Velvet Buzzsaw” – tu farba miesza się z krwią [Recenzja]

przez

Horror, w którym okrucieństwo świata sztuki przybiera fizyczną formę i obraca się przeciw chciwym tuzom tego środowiska? To musi być pozycja obowiązkowa dla osób na co dzień pomstujących na bezsensowność szeroko pojętej sztuki współczesnej! Rzeź na ekstrawaganckich artystach, jaką zdawał się szykować Dan Gilroy, przybrała jednak wyjątkowo dziwaczną formę. “Velvet Buzzsaw” okazał się bowiem mieszanką tylu stylów i motywów do tego stopnia zawiłych, że grzechem byłoby kategoryczne stwierdzenie, czy autor “Wolnego strzelca” zrobił to źle, czy dobrze – natomiast z pewnością wyszło intrygująco.

Złe wychowanie Cameron Post

przez

W ostatnim czasie tematy równości, tolerancji i wolności są coraz częściej poruszane w kinie, zwłaszcza w tym niezależnym i opowiadającym o ludziach młodych. Jednym z takich filmów jest właśnie „Złe wychowanie Cameron Post”.

IMDb Freedive, fot. Amazon

IMDb uruchomiło Freedive – własny serwis streamingowy

przez

Jeff Bezos przechodzi ostatnio największy kryzys w karierze – niebawem za sprawą rozwodu może stracić połowę majątku, a przy okazji tytuł najbogatszego człowieka na świecie. Amerykański przedsiębiorca nie zwalnia jednak tempa, a należący do niego Amazon zaskakuje kolejnymi pomysłami, podobnie jak podlegający mu serwis IMDb, który właśnie wystartował z własnym VOD o nazwie Freedive.

John Mollo, Natalie Wood i Darth Vader po ceremonii oscarowej 3 kwietnia 1978, fot. ABC Photo Archives

John Mollo zostawił po sobie prawdziwe skarby…

przez

W świecie filmu przez dekadę dbał o autentyczność kostiumów w kilku mniej lub bardziej znanych produkcjach, ale jego los odmienił się w 1977 roku, gdy dostał szansę pokazania swoich umiejętności jako kostiumograf w pierwszej odsłonie “Gwiezdnych wojen”. Przed rokiem John Mollo odszedł, ale jego rodzina postanowiła w ręce fanów oddać pamiątki po nim.

Tomasz Kot i Joanna Kulig (kadr z filmu "Zimna wojna" Pawła Pawlikowskiego), fot. Apocalypso Pictures

Joanna Kulig i Tomasz Kot podbiją Zachód?

przez

Sukces rodzi sukces – zwłaszcza w branży filmowej. Świetne przyjęcie “Zimnej wojny” przez międzynarodową publiczność nie tylko przyniosło laury samej produkcji oraz jej twórcy, ale też zapewniło rozgłos i rozpoznawalność występującym w niej aktorom. Tomasz Kot i Joanna Kulig raczej nie przepuszczą szansy na karierę poza granicami Polski – aż palą się do pracy, a propozycji nie brakuje!

"Suspiria", fot. Amazon Studios

Thom Yorke ujawnia utwory napisane do filmu “Suspiria”

przez

“Suspiria” z 1977 roku uchodzi za jeden z najlepszych filmów grozy w historii kinematografii, a jej ścieżka dźwiękowa autorstwa zespołu Goblin niejednego melomana wprawiła w zachwyt. Wbrew obecnym trendom remake zapowiada się całkiem dobrze, a jako jego przedsmak możemy potraktować stopniowo ujawniane kompozycje ze ścieżki dźwiękowej filmu, za którą odpowiada Thom Yorke z zespołu Radiohead.

Fred Rogers na planie "Mister Rogers' Neighborhood", fot. PBS (Public Broadcasting Service)

Tom Hanks jako Fred Rogers – nowe wcielenie aktora

przez

Oscarowy okres swojej kariery Tom Hanks ma już dawno za sobą, ale to nie przeszkadza mu w ciągłym dobieraniu ciekawych ról i – przede wszystkim – pozostawaniu ulubieńcem wszystkich fanów kinematografii. Od kilku miesięcy wiadomo było, że w swoim najnowszym filmie aktor zagra Freda Rogersa, legendę telewizji amerykańskiej – wiemy już, jak wypada w tej roli.

Naughty America VR, fot. TechCrunch

Naughty America może zrobić z ciebie gwiazdę porno!

przez

Tak, wiem – w tej branży otrzymanie szansy, by spróbować swoich sił, przychodzi bardzo łatwo, a Naughty America wykreowało już niejedną gwiazdę. Wygląda jednak na to, że fantazje Andreasa Hronopoulosa (CEO firmy) mocno wybiegają w przyszłość… Czy dzięki sztucznej inteligencji i coraz ciekawszym rozwiązaniom technologicznym NA jeszcze lepiej dogodzi swoim fanom?

Filmowe adaptacje, które zobaczymy jeszcze w tym roku – "Mary Poppins powraca" (reż. Rob Marshall), fot. Disney Pictures

Filmowe adaptacje, które zobaczymy jeszcze w tym roku

przez

Niezależnie od tego, czy podoba wam się pomysł przenoszenia na wielki ekran waszych ulubionych powieści, dosłownie co chwilę jakaś książka jest tłumaczona na język filmu. Miłośnicy literatury co rusz trzęsą się więc ze strachu, ale tendencja jest nieubłagana: branża filmowa musi z czegoś żyć, a sprzedanie produktu, który ma już bazę fanów, jest o wiele łatwiejsze. Czego powinniśmy się obawiać w najbliższych miesiącach? Oto najciekawiej zapowiadające się filmowe adaptacje, które zobaczymy jeszcze w tym roku!