gry

"Apex Legends", fot. Respawn Entertainment

Fenomenalny start “Apex Legends”. Skąd ten sukces?

przez

Milion graczy po niespełna ośmiu godzinach od premiery, 2,5 miliona po pierwszej dobie i w końcu 10 milionów w zaledwie trzy dni – “Apex Legends” z przytupem weszło na, zdawałoby się, przepełniony rynek gier z gatunku battle royale i pokazało, że można jeszcze wprowadzić w tym temacie świeżość, nie będąc jedynie klonem “Playerunknown’s Battlegrounds” czy “Fortnite’a”. Co więcej, studio Respawn Entertainment nie wydało na promocję ani centa, czym z pewnością wprawiło w osłupienie mocodawców z (cieszącego się wśród graczy złą sławą) Electronic Arts.

"Wojna Krwi: Wiedźmińskie opowieści", fot. CD Projekt Red

“Wojna Krwi: Wiedźmińskie opowieści” was oczaruje!

przez

Jeśli zastanawialiście się, czy to Geralt z Rivii jest kurą znoszącą złote jaja, czy może jednak pracownicy studia CD Projekt Red dysponują dotykiem Midasa, Redzi chyba właśnie udzielili na to pytanie odpowiedzi. Wydana 23 października “Wojna Krwi: Wiedźmińskie opowieści” udowadnia, że nie potrzeba Białego Wilka, by zatracić się w tym magicznym świecie na wiele godzin!

Clementine i AJ w zapowiedzi "The Walking Dead: Final Season", fot. Telltale Games

Giganci na glinianych nogach: jak upadło Telltale Games

przez

Może wyda się to zaskakujące, ale w świecie zdominowanym przez nowe technologie, coraz to bardziej wyrafinowane strategie zarządzania i wszechobecny coaching wciąż istnieją ludzie, którym “udało się jakimś cudem”. A właściwie “udawało”, bo jeden z koronnych przykładów na to, jak nie prowadzić firmy obracającej milionami dolarów – w tej roli uznane i wielokrotnie nagradzane studio deweloperskie Telltale Games – upadł z takim hukiem, że długo jeszcze będziemy poruszać się w tumanach wzniesionego na skutek tego tąpnięcia kurzu. Co tak właściwie wydarzyło się w San Rafael?

"Cyberpunk 2077" (kadr ze zwiastuna), fot. CD Projekt RED

“Cyberpunk 2077” wygląda niesamowicie. CD Projekt znów pozamiatał?

przez

CD Projekt RED powoli zaczyna przybliżać fanom świat, jaki ma nam do zaoferowania “Cyberpunk 2077” – jak na razie są to jednak spore (dla wielu nieszczególnie pozytywne) niespodzianki. Jedna z najbardziej wyczekiwanych obecnie gier komputerowych od pięciu lat ewoluuje, a przed nią jeszcze długa droga, ale to, co wiemy już teraz, nie powinno napawać pesymizmem. Szykuje się niezła futurystyczna jatka.

"Stranger Things: The Game", fot. BonusXP / Netflix

Nie tylko serial! Powstała gra dla fanów “Stranger Things”

przez

Nostalgio, trwaj! Trend sięgania do lat 80. i 90. towarzyszy nam dziś na każdym kroku. Serial “Stranger Things”, który Netflix po raz pierwszy pokazał światu w zeszłym roku, w całości bazował na tego typu nawiązaniach. Przy okazji promocji nowego sezonu, zdecydowano się raz jeszcze przypomnieć nam pewien element ówczesnej kultury. Padło na ośmiobitową grę.

Jesień, ach to ty

przez

Za oknem mamy już jesień. Niestety nie tą fajną i piękną, złotą polską, a szarą i mokrą. W związku z tym nie chce się specjalnie wychodzić z domu – o ile nie musimy – i wszyscy szukamy rzeczy, które moglibyśmy porobić zamiast spacerów i innych aktywności fizycznych.

Toyota Celica GT-Four WRC 1993

Toyota, jaką wszyscy pamiętamy z gier

przez

Są w historii motoryzacji marki, bez których ciężko sobie wyobrazić sporty motorowe i jedną z nich jest bez wątpienia Toyota. Japoński koncern na dobre zadomowił się w motorsporcie w latach siedemdziesiątych i przez kolejne dekady cieszył kibiców na całym świecie – zarówno tych śledzących wyścigi, jak i młodszych odbiorców, samemu zasiadających za wirtualną kierownicą Celiki czy Corolli. Już niebawem powitamy w tym gronie najnowsze rajdowe cacko.