kinematografia

Zatrzyj ślady

przez

Jeżeli szukacie minimalistycznego i oszczędnego kina, posiadającego jednocześnie mocny ładunek emocjonalny, to niedawno na platformie Netflix pojawił się film “Zatrzyj ślady”, który może być idealną pozycją na weekendowy seans.

Człowiek, dzięki któremu Oscary 2020 zapisały się w historii – Joon-ho Bong (fot. materiały prasowe)

Oscary 2020. Ten wyjątkowy wieczór przejdzie do historii

przez

Ach, Oscary… Wszyscy je krytykują, a mimo to każdy z zapartym tchem śledzi to, co przyniesie kolejne rozdanie. Podczas ostatniej, już dziewięćdziesiątej drugiej gali wręczenia nagród Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej nie obyło się bez manifestów, momentów zabawnych i – co najważniejsze – zaskakujących rozstrzygnięć.

Filmy naszej młodości

przez

Każdy z nas ma książki, piosenki czy filmy, które go ukształtowały i miały wpływ na całe życie. Przedstawiciele pokolenia współczesnych trzydziestolatków, gdyby ich zapytać, na pewno wymieniliby podobne tytuły.

Kunszt Rodrigo Prieto jest widoczny w niemal każdym ujęciu (w kadrze Joe Pesci i Robert De Niro), fot. Netflix

“Irlandczyk” – nie tylko o “malowaniu domów” [Recenzja]

przez

“Słyszałem, że malujesz domy” to słowa, od których rozpoczęła się znajomość Franka Sheerana i Jimmy’ego Hoffy, ale zabijania (do którego odnosi się to slangowe określenie) jest w “Irlandczyku” stosunkowo niewiele. Zamiast tego Martin Scorsese wraz z bądź co bądź wybitnymi Pacino, De Niro oraz Pescim wznoszą się na wyżyny, by raz jeszcze nakręcić film gangsterski – taki, jakich dziś już się nie robi.

The Lighthouse

przez

Tym, którzy pamiętają horror Czarownica: Bajka ludowa z Nowej Anglii sprzed kilku lat, może być znane nazwisko reżysera, Roberta Eggersa. Jest to postać, która nie ma wielu filmów na koncie. Tak naprawdę to jego jedynym dotychczasowym pełnym metrażem, był właśnie wspomniany film grozy z 2015 roku.

Martin Scorsese, fot. Rolex/Cake Films

Martin Scorsese nie zmieni zdania: Marvel to nie kino

przez

Kilka tygodni temu Martin Scorsese (nie po raz pierwszy) podał w wątpliwość wkład filmów superbohaterskich w rozwój kinematografii, przy okazji zwracając uwagę na niemal monopolistyczną pozycję wytwórni Disneya. Okazuje się, że to nie koniec “sporu”, a reakcja na jego słowa wymagała, by raz jeszcze poruszył ten temat.

"Irlandczyk" – fragment plakatu filmowego, fot. Netflix

“Irlandczyk” kolejnym ciosem Netflixa w Hollywood?

przez

Streamingowy gigant pokazał już śmietance branży filmowej, że jest w stanie odnieść sukces bez względu na przeciwności losu. Reed Hastings wciąż jednak zdaje się niezaspokojony i szuka kolejnych wyzwań, z którymi jego Netflix mógłby się zmierzyć. “Irlandczyk” Martina Scorsesego może dać mu taką okazję.

Pewnego razu w… Hollywood

przez

Lubię, kiedy filmy dzielą publiczność. To dowód na to, że nie są jednoznaczne i mogą być dobrą okazją do dyskusji. Najnowszy film Quentina Tarantino już od pierwszych pokazów udowodnił, że będzie o czym rozmawiać.

Vox Lux – Natalie, tęskniłem za Tobą!

przez

Nazwisko Natalie Portman zawsze wywołuje u mnie wypieki na twarzy i sprawia, że czym prędzej chcę wyruszyć do kina, by zobaczyć ją na ekranie. W chwil,i gdy zobaczyłem zwiastun „Vox Lux“, nowego filmu Brady’ego Corbeta, poczułem się zaintrygowany i sprawdzałem w kalendarzu, kiedy tytuł wchodzi do kin.

Kadr z filmu "2001: Odyseja kosmiczna" (1968) – kultowego dzieła Kubricka, fot. Warner Bros.

“Stanley Kubrick: The Exhibition” w The Design Museum

przez

Jak na jednego z największych geniuszy w historii filmu przystało, Stanley Kubrick nawet po śmierci wzbudza zachwyty kolejnych pokoleń miłośników, a nawet współtwórców tego medium. Właśnie dlatego tak wielkim wydarzeniem jest kolejne otwarcie słynnej, objazdowej wystawy “Stanley Kubrick: The Exhibition”.

Joanna Kulig i Tomasz Kot (kadr z filmu "Zimna wojna" Pawła Pawlikowskiego), fot. Apocalypso Pictures

Kolejne sukcesy „Zimnej wojny”

przez

Film, o którym słyszał niemal każdy, bo w kończącym się właśnie roku, równie głośno było tylko o „Klerze”. Najnowszy film Pawła Pawlikowskiego, „Zimna wojna” zbiera kolejne sukcesy i – najprawdopodobniej – jeszcze nie koniec.

"Han Solo: Gwiezdne wojny – historie", fot. Disney Pictures

Młody Han Solo wciąż może mieć twarz Harrisona Forda?

przez

Postawione w tytule pytanie może wydać się dziwne. W końcu to właśnie (35-letni wówczas) Harrison Ford wykreował w 1977 roku kultową dziś postać, na wieki zapisując się w historii kinematografii. Po ponad czterech dekadach do kin trafił jednak film “Han Solo: Gwiezdne wojny – historie”, gdzie rolę młodego przemytnika odegrał Alden Ehrenreich. Tu pojawia się jednak pytanie: co by było, gdyby tak raz jeszcze zaangażowano Forda, korzystając przy tym z dobrodziejstw CGI?