Media społecznościowe

Modelki promujące Fyre Festival, fot. Fyre Media Inc

Fyre Festival kulą u nogi dla każdej promującej go gwiazdy

przez

Billy McFarland miał wielkie marzenie – dziś nie wiadomo jedynie, czy rzeczywiście chodziło o zorganizowanie najlepszego festiwalu muzycznego na świecie, czy może jednak o oszukanie jak największej liczby osób i zarobienie na tym milionów. McFarland odsiaduje już wyrok za oszustwa, ale wygląda na to, że sprawa Fyre Festival nie została zamknięta, a teraz na celowniku znalazły się promujące imprezę gwiazdy.

Libreria Bookshop, fot. Iwan Baan

Internet w rzeczywistości ratuje niezależne księgarnie?

przez

Od dobrych stu pięćdziesięciu lat każde pojawienie się nowego medium zwiastuje śmierć poprzedniego, ale jakimś sposobem wszystkie… wciąż mają się dobrze! Prasa rozpowszechniona w II połowie XIX wieku miała zabić książki. Radio w latach 20. XX wieku miało wykończyć prasę, by ledwie trzy dekady później ulec telewizji. Nie wspominając już o internecie, który miał nam zastąpić wszystkie już wymienione! I choć rzeczywiście wzrosty i spadki zainteresowania notuje każde z nich, wiele wskazuje na to, że mogą one także wspierać się wzajemnie. Najlepszym – choć nieco nieoczywistym – przykładem będzie tu Instagram, który… pomaga ratować niezależne księgarnie. Tak przynajmniej twierdzą Amerykanie.

Informacyjna apokalipsa nadchodzi? Nie tak prędko... Fake News, fot. PxHere (copyrights under Creative Commons CC0)

Informacyjna apokalipsa nadchodzi? Nie tak prędko…

przez

Dezinformacja szerzy się dzięki internetowi na niespotykaną dotąd skalę, a wzajemne zaufanie społeczne oraz wiara w prawdomówność mediów czy instytucji publicznych drastycznie spadają, jednak coraz częściej przywoływana przez czarnowidzów informacyjna apokalipsa – przynajmniej na razie – nam nie grozi. A wszystko dzięki… technologii. Czym się strułeś, tym się lecz?