miasto

MOJE SPOTKANIE Z SAHARĄ

przez

Do Tunezji pojechałem w konkretnym celu – zobaczyć i dotknąć Saharę. Bo znać tę pustynię ze zdjęć, wyobrażać ją sobie, a nawet mieć na jej temat wiedzę – to jednak co innego, niż poprzesypywać sobie piasek z dłoni na dłoń, czy podziwiać jej bezkres.

KALININGRAD

KALININGRAD

przez

Niespełna 400 kilometrów, 40 minut lotu albo 6 godzin jazdy autem z Warszawy, w zależności od kolejki na granicy. Prawda, że blisko? I jednocześnie na tyle daleko, że Kaliningrad jawi się miejscem dość egzotycznym, bo trudno dostępnym. Postanowiłem w końcu te trudności pokonać, korzystając z lotniczej promocji spędziłem w Kaliningradzie weekend i… było bardzo miło.

Addis Abeba, źródło :kalejdoskop.h2.pl

Addis Abeba

przez

Z napisaniem tego tekstu nosiłem się prawie dwa miesiące, no cóż – trzeba to napisać jasno – owo miasto (i niewielka część kraju, którą zdążyłem zobaczyć) jest moim największym życiowym rozczarowaniem turystycznym, nie tylko dlatego, że dwukrotnie mnie tam okradziono, co nie zdarzyło się nawet w najbiedniejszych krajach Afryki, i nie tylko dlatego, że kradzież ową etiopska policja miała… właśnie tam.

Lampy świecące na Piccadilly Place, fot. Acrylicize

Na Piccadilly Place “rzucono nowe światło” na historię Manchesteru

przez

Designerzy z całego świata nieraz udowadniali, że odważne i przykuwające wzrok projekty potrafią diametralnie odmienić oblicze nawet najbrzydszych miejsc na Ziemi. Dlaczego więc miałoby się nie udać z Manchesterem, który może nie powala swym postindustrialnym charakterem, ale ma wspaniałą, wartą podkreślenia historię i urokliwy mikroklimat. Zobaczcie, co zagościło na Piccadilly Place.

Po prostu ławka

przez

Zagospodarowanie przestrzeni miejskiej nie musi być nudne, szczególnie jeśli mamy na myśli tak oczywisty element jakim jest ławka. Nawet tak proste wyposażenie może wywołać spore zaskoczenie z dawką pozytywnych emocji.