Netflix

Defending Jacob

przez

Pomimo tego, że od startu usługi Apple TV+ minęło już kilka miesięcy, wciąż jestem nastawiony do niej dość sceptycznie. Z każdym miesiącem mam jednak wrażenie, że w głowie Tima Cooka i reszty załogi Apple zaczyna się kształtować bardziej konkretny obraz, jak dokładnie to wszystko ma wyglądać.

banker

The Banker – recenzja

przez

Tym razem rekomendacja będzie raczej dla mniejszości, ponieważ nie będzie dotyczyć niczego z Netflixa, HBO Go, czy nawet Prime Video od Amazon. Tym razem warto zmówić uwagę na propozycję od Apple TV+.

W lesie dziś nie zaśnie nikt

W lesie dziś nie zaśnie nikt

przez

Horrory są takim gatunkiem filmowym, który na pewno nie każdy lubi. Z natury strach nie jest przecież naszym ulubionym uczuciem. Osobiście najbardziej doceniam jeden z podgatunków filmów grozy, czyli slashery. Niestety, polskie produkcje w takim gatunku w zasadzie nie istniały – aż do teraz.

Fragment plakatu promującego 2. sezon "Altered Carbon", fot. Netflix

2. sezon “Altered Carbon” – w nowej powłoce… [Recenzja]

przez

Mając w pamięci niesamowite efekty wizualne i wciągającą, choć pod wieloma względami nierówną historię z pierwszego sezonu “Altered Carbon”, trudno było nie wyczekiwać z niecierpliwością kontynuacji. Twórcy serialu mieli okazję, by poprawić niedociągnięcia – i w dużej mierze to właśnie zrobili. Szkoda tylko, że przy okazji popsuli kilka innych elementów…

Człowiek, dzięki któremu Oscary 2020 zapisały się w historii – Joon-ho Bong (fot. materiały prasowe)

Oscary 2020. Ten wyjątkowy wieczór przejdzie do historii

przez

Ach, Oscary… Wszyscy je krytykują, a mimo to każdy z zapartym tchem śledzi to, co przyniesie kolejne rozdanie. Podczas ostatniej, już dziewięćdziesiątej drugiej gali wręczenia nagród Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej nie obyło się bez manifestów, momentów zabawnych i – co najważniejsze – zaskakujących rozstrzygnięć.

Kadr z finałowej części 6. sezonu serialu "BoJack Horseman", fot. Netflix

“BoJack Horseman” – koniec pewnej epoki [Recenzja]

przez

31 stycznia Raphael Bob-Waksberg po raz ostatni zabrał nas do Hollywoo, próbując zamknąć pootwierane w poprzednich pięciu sezonach wątki i doprowadzić historię tytułowego człowieka-konia do sensownego finału – czy mu się udało? Nie do końca, co… tylko potęguje przekaz tej skądinąd genialnej produkcji.

Jedna z grafik promujących serial "Wiedźmin", fot. Netflix

“Wiedźmin: Zmora Wilka”, czyli Geralt z Anime

przez

Globalny sukces netflixowego “Wiedźmina” – w który wielu wątpiło – stał się faktem, ale dalszych ruchów streamingowego giganta nikt się raczej nie spodziewał. Okazuje się bowiem, że kolejne przygody Geralta z Rivii zobaczymy w odsłonie rysunkowej. Za animację ma odpowiadać Studio Mir.

Kadr z serialu "Drakula", fot. BBC/Netflix

“Drakula” – ofiara nieudanej transfuzji? [Recenzja]

przez

Zestawiając ze sobą trzy postaci: Drakulę, Stevena Moffata i Marka Gatissa, możemy mieć pewność, że otrzymamy nietypowy spektakl, który z jednej strony odda literackiemu oryginałowi głęboki pokłon, z drugiej zaś przerobi go w sposób, który uczyni tę historię dziełem zupełnie odrębnym. Pytanie tylko, czy to aby na pewno spełni oczekiwania kogokolwiek poza autorami?

Henry Cavill jako tytułowy wiedźmin – Geralt z Rivii, fot. Netflix

“Wiedźmin” – prawem niespodzianki… [Recenzja]

przez

Wiele było obaw o ten projekt – najbardziej zagorzali fani twórczości Andrzeja Sapkowskiego od momentu ogłoszenia planów adaptacji nie byli zadowoleni z tego, że to właśnie Netflix będzie za nią odpowiedzialny. Obawiano się zamerykanizowania historii, zbędnych zmian wynikających z tak zwanej “poprawności politycznej” czy spłycenia opowieści o świecie pełnym potworów. Po seansie wiem jedno – niezależnie od tego, jak dobry jest ten serial, zwolennicy netflixowego “Wieśka” i ich oponenci dostali wiele argumentów do długich dyskusji.

“Facet na święta”

przez

Już tylko kilka dni dzieli nas od tegorocznych świąt Bożego Narodzenia, dlatego czas najwyższy, by zacząć oglądać filmy i seriale o świątecznej tematyce. Zamiast jednak po raz setny włączać „Kevina…” lub „To właśnie miłość”, można rzucić okiem na coś nowego.

Historia małżeńska

przez

Poziom tegorocznych premier filmowych jest naprawdę bardzo wysoki. Zaskakujący jest też fakt, że kilka tegorocznych perełek, wychodzi spod rąk Netflixa. Tydzień temu na platformie ukazał się tytuł, będący prawdopodobnie najlepszym obrazem 2019 roku.