Netflix

Netflix testuje tańsze subskrypcje wyłącznie na smartfony, fot. Alex Ruhl

Netflix testuje tańsze subskrypcje tylko na rynek mobilny

przez

Nie ma wątpliwości, że branża mobilna to obecnie najprężniej rozwijająca się gałąź teleinformacyjna, która coraz częściej nie tylko współistnieje z internetem, ale wręcz wypiera jego używanie na komputerach stacjonarnych. Szefowie największego serwisu streamingowego na świecie także zauważyli ten trend, dlatego postanowili przetestować nowe rozwiązanie, które może oznaczać nawet o połowę tańsze subskrypcje.

Logo serwisu Disney+, fot. The Walt Disney Company

Nowe informacje o Disney+. Netflix powinien się obawiać?

przez

Choć o potrzebie stworzenia własnej platformy streamingowej w Walt Disney Company myślano już od kilku lat, oficjalnie o planach jej powołania do życia poinformowano w sierpniu 2017 roku. Miesiące jednak mijały, co jakiś czas do mediów docierały strzępki informacji, ale powstawanie serwisu owiane było tajemnicą… aż do teraz, gdy prezes największej firmy rozrywkowej na świecie podzielił się garścią szczegółów na temat najnowszego produkcji. Poznajcie Disney+.

"Maniac", fot. Netflix

“MANIAC” – Netflix wyleczy nawet schizofrenię? [Recenzja]

przez

Długo wyczekiwany (głównie ze względu na aurę tajemniczości wokół produkcji) serial “MANIAC” w końcu trafił do biblioteki Netflixa – i z miejsca “pozamiatał” konkurencję do miana najciekawszego serialu 2018 roku. Klimatyczny, przepełniony nienachalnymi odwołaniami do popkultury, momentami przeraźliwie smutny, po chwili bawiący do łez. Wszystko to podbudowane nie tylko wizualno-narracyjną ucztą (Cary Fukunaga i Patrick Somerville), ale i ciekawymi kreacjami tak na pierwszym (Emma Stone, Jonah Hill), jak i drugim (Justin Theroux, Sally Field) planie. Jest tylko jedno “ale”…

"Wiedźmin 3 Dziki Gon", fot. CD Projekt RED

O jeden clickbait za daleko? “Wiedźmin” Netflixa w ogniu krytyki

przez

To nie będzie kolejny felieton opowiadający się po jednej lub drugiej stronie sporu pod tytułem “Czy Ciri musi być biała?”. Temat wyraźnie już przebrzmiał, Lauren S. Hissrich (showrunnerka serialu) zrobiła sobie przerwę od mediów społecznościowych, a produkowany przez Netflixa “Wiedźmin” nie po raz pierwszy stanął przecież w ogniu krytyki. Skąd bierze się cały ten hejt, dlaczego ludzie tak chętnie atakują serial, który nie wyszedł jeszcze nawet poza etap preprodukcji i co to oznacza dla jego twórców?

Hari Seldon – główny bohater pierwszych tomów cyklu Fundacja (rys. Michael Whelan), fot. Bantam Books (Isaac Asimov's series)

Isaac Asimov na małym ekranie! Cykl “Fundacja” w rękach Apple’a

przez

Mimo, że Isaac Asimov jest jednym z niekwestionowanych mistrzów science fiction, a przy tym zdecydowanie najmocniej skupiającym się na naukowej stronie fantastycznonaukowych opowieści wśród wszystkich autorów tego gatunku, Hollywood podchodziło do jego twórczości dość niechętnie. Nikłe próby adaptacji często zawodziły fanów utalentowanego pisarsko biochemika, ale inaczej ma być z cyklem “Fundacja”. Powstanie on na zlecenie Apple’a, przy okazji zwiastując rychłe nadejście streamingowego serwisu z nadgryzionym jabłuszkiem, o pracach nad którym mówiło się w kuluarach od dawna.

Netflix stworzy sieć kin, by walczyć o nagrody podczas festiwali

Netflix nie tylko w domu? W planach sieć kin!

przez

Netflix nie przestaje zaskakiwać! Nie tylko stale informuje o kolejnych własnych produkcjach, na które w roku 2018 planuje przeznaczyć osiem miliardów dolarów, ale i nie poddaje się w konfrontacji z branżowymi rekinami. Reed Hastings zrobi wszystko, by jego filmy walczyły o nagrody, nawet jeśli wiąże się to z inwestycją w tradycyjne kina.

Luc Besson

Luc Besson i Netflix będą współpracować?

przez

Wyścigu po tytuł filmowego potentata ciąg dalszy. Netflix planuje olbrzymią inwestycję, której celem jest poczynienie kolejnych kroków ku uznaniu przez filmowe środowisko za ważnego gracza. Pomóc ma w tym Luc Besson i należące do niego studio Cité du Cinéma oraz firma producencka EuropaCorp.

5 książek science fiction, które warto przeczytać: "Ready Player One" – Ernest Cline

5 książek Sci-fi, które warto przeczytać zanim zostaną zekranizowane

przez

Science fiction ciągle funkcjonuje gdzieś na uboczu tak literackiego, jak i filmowego świata, ale gatunek ten cieszy się na tyle dużą popularnością, że jego fani nie powinni narzekać na brak tego typu treści. Kilka szczególnie ciekawych premier filmowych jest już na horyzoncie, dlatego warto sięgnąć po książki, które posłużyły za kanwę dla nich – oto najciekawsze tytuły.

Mroczny czas: filmowe propozycje na weekend

przez

Jeżeli zastanawiacie się, czy wybrać się do kina w ten weekend, to od razu powiem, że tak. Ja dziś wybrałem seans “Trzy Billboardy za Ebbing, Missouri”, będący jednym z faworytów tegorocznych Oscarów, ale mam dla Was jeszcze dwie inne propozycje, które naprawdę warto obejrzeć. Oba z tych filmów zresztą, również nominowane są do Oscara, głównie w kategoriach aktorskich.

Kadr z serialu "Altered Carbon": Takeshi Kovacs na tle Bay City, fot. Netflix

“Altered Carbon” – Netflix o ponurej przyszłości ludzkości [Recenzja]

przez

Nadmierna pewność siebie i zbyt huczne zapowiedzi to zazwyczaj składniki przepisu na porażkę, ale każdy wie, że Netflix stać na spektakularne sukcesy – ciekawa koncepcja, ambitna ekipa i spory budżet sprawiły, że “Altered Carbon” wyrósł na kandydata do miana najlepszego serialu w historii serwisu. Czy dotrzymano słowa? Recenzujemy.

Richard Morgan – "Modyfikowany węgiel", fot. Wydawnictwo MAG

Richard Morgan – “Modyfikowany węgiel” [RECENZJA]

przez

Głośna powieść “Modyfikowany węgiel”, za sprawą której Richard K. Morgan zadebiutował w 2002 roku, doczekała się nowego polskiego wydania. To idealny moment, by sięgnąć po ten pięknie oprawiony, utrzymany w cyberpunkowej stylistyce genialny kryminał, bowiem już na luty zapowiedziano premierę serialu Netflixa na jego podstawie.

"Stranger Things: The Game", fot. BonusXP / Netflix

Nie tylko serial! Powstała gra dla fanów “Stranger Things”

przez

Nostalgio, trwaj! Trend sięgania do lat 80. i 90. towarzyszy nam dziś na każdym kroku. Serial “Stranger Things”, który Netflix po raz pierwszy pokazał światu w zeszłym roku, w całości bazował na tego typu nawiązaniach. Przy okazji promocji nowego sezonu, zdecydowano się raz jeszcze przypomnieć nam pewien element ówczesnej kultury. Padło na ośmiobitową grę.