podroz

3 dni w Jackucku

przez

Nie mam pewności, czy zrozumiecie moje intencje, ale zaryzykuję… Otóż od zawsze chciałem na własne oczy zobaczyć, jak wygląda życie i cała reszta w skutym pięćdziesięciostopniowym mrozem dużym mieście. Byłem akurat we Władywostoku, do Jakucka tylko trzy godziny lotu, to na rosyjskie warunki wybitnie niedaleko, skorzystałem więc z okazji, żeby tę fantazję z dzieciństwa zrealizować…

O Kolei Transsyberyjskiej

przez

Na liście 100 rzeczy, które zrobię w życiu w moim zeszycie od zawsze widniała pozycja „podróż koleją transsyberyjską”. Wiecie, jak z taką podróżą jest – może i chciałbym/chciałabym, ale to tak bardziej deklaratywnie niż naprawdę, albo – ciocia niezdrowa i w tym roku nie mogę, albo cośtam, albo brak czasu na przygotowanie, przemyślenie, itepe itete. Czas jednak płynie nieubłaganie, postanowiłem się zatem w tej sprawie ogarnąć, nie odkładać tego do świętego nigdy, stworzyć plan, zrealizować go – i… mam to doświadczenie już za sobą. Jak było?

THE PODRÓŻ CZ.17 – Sal

przez

Na tej wyspie nie ma nic – poza plażą, hotelami, solą (stąd nazwa), oraz dużym lotniskiem. I nie oszukujmy się – właśnie na Sal przybywa i na niej swoje wakacje kończy 90% turystów odwiedzających Wyspy Zielonego Przylądka, wywożąc dość błędny obraz tego fantastycznego kraju.

Grafika promująca kampanię reklamową "Wilno punktem G Europy", fot. Go Vilnius

Kontrowersyjna kampania jednak wypromowała Wilno…

przez

Krajom Europy Wschodniej niełatwo przyciągnąć zagranicznych turystów – poszczególne miasta muszą więc decydować się na niekonwencjonalne, często bardzo odważne kampanie reklamowe. Wszystkie dotychczasowe pomysły przebiło jednak Wilno, a dziś organizatorzy jego promocji chwalą się, że nietypowe działania poskutkowały.

THE PODRÓŻ CZ.16 – Sao Antao

przez

Tekst dzisiejszy może się wydać nieco egzaltowany, proszę o zrozumienie, dotyczyć bowiem będzie jednego z najpiękniejszych miejsc na świecie, jakie widziałem. To wyspa Sao Antao, położona o godzinę drogi z Sao Vincente, i prom jest jedynym sposobem na dotarcie tutaj, brak zaś lotniska powoduje, że to miejsce nie jest jeszcze zadeptane, zatłoczone, skomercjalizowane. Jedźcie, póki czas, naprawdę, tylko jedna przesiadka plus prom.

THE PODRÓŻ CZ.15 – Santiago

przez

Cały kłopot z Wyspami Zielonego Przylądka polega na tym, że prawie wszyscy turyści rozpoczynają i kończą pobyt w tym kraju na Sal, na której poza faktycznie fantastyczną plażą, literalnie nic nie ma. A później – panuje skądinąd słuszna opinia, że… „tam jest piękna plaża i nic poza tym”. Gdy tymczasem wysp jest aż 10 (tych większych), a trzy które udało mi się zwiedzić, są o niebo od Sal ciekawsze, Sao Antao zaś zajmuje miejsce w pierwszej trójce na mojej liście osobiście widzianych najpiękniejszych miejsc świata.

THE PODRÓŻ CZ.14 – LIWONDE

przez

Być może ktoś z Was tak sobie rozmarza – „a może bym tak pojechał (pojechała) do Afryki, ale takiej prawdziwej, czarnej? Nie z biurem podróży, tylko z plecakiem, żeby i słonie były i nie za dużo ludzi? Żeby móc się dogadać, żeby było i miło, i bezpiecznie i nie za drogo?”. Jeśli tak – to proszę jechać do Malawi.

THE PODRÓŻ CZ.13 – STATEK

przez

Ilala jest jedną z największych atrakcji Malawi. Ten zbudowany w 1949 roku statek pojawiał się na znaczkach pocztowych, kręcono o nim dziesiątki filmów, słowem – to legenda i mimo swojego dość zaawansowanego wieku – jest w bardzo dobrym stanie, w każdym razie taki wniosek pozwalają wyciągnąć oględziny i podróż.

THE PODRÓŻ cz.11

przez

Czas wyjechać z chatki bez prądu, z raju nad oceanem i pożegnać Mozambik. Podróż nie może dłużej czekać przecież, zabiera nas pick-upem znajomy Mozambijczyk „naszych” Włochów za 30 USD. Tak, bardzo drogo. Nie chcesz – nie jedź, mam ciężarówkę, mam pracę – mówi, nie muszę was brać – rzuca z pewną dezynwolturą a nawet bezczelnością kierowca, gdy narzekamy, że cena jest absurdalna.

THE PODRÓŻ CZ.10 – ISLAND OF MOZAMBIQUE

przez

Być w Mozambiku i nie zobaczyć tej wyspy, to jak być w Polsce i nie zwiedzić Krakowa. Z tym, że IOM (pozwólcie, że w skrócie) jest dużo mniej od Krakowa zadeptana. Z punktu widzenia turysty to fantastycznie, mniej się cieszą miejscowi, utrzymujący się w znacznej mierze właśnie z turystyki.

Fot. Qantas Airways

Linie Qantas przymierzają się do 20-godzinnych lotów

przez

Podróżowanie po świecie jest dziś banalnie proste i stosunkowo tanie, ale wyprawa do dalszych zakątków świata wciąż bywają problematyczne. Weźmy choćby Australię, drugi koniec świata, gdzie dotarcie wymaga sporego wysiłku logistycznego i jeszcze większego wysiłku fizycznego. Linie Qantas Airways chciałyby to zmienić, ale…

BEST IN EUROPE 2019

przez

Zaglądamy do Lonely Planet, które tym razem poleca swoim czytelnikom najbardziej interesujące zdaniem wydawnictwa miejsca w Europie, które z różnych powodów warto w tym roku zwiedzić. Obecność na tej liście jest prestiżowa, bo rekomendacje LP są chętnie brane pod uwagę przez turystów planujących swoje wakacje na naszym kontynencie.