podroz

Zmiany klimatu widoczne w grenlandzkim mieście Tasiilaq, fot. Bernd Hildebrandt/Pixabay

Zmiany klimatu a kuchnia grenlandzka

przez

Jeśli interesuje was temat globalnego ocieplenia, z pewnością obiło wam się o uszy, że zajmujący się nim naukowcy ze szczególnym niepokojem spoglądają w kierunku Grenlandii. Ta zielona (głównie z nazwy) wyspa stanowi dla nich punkt odniesienia, ale nieoczekiwanie stała się także fenomenem kulinarnym.

Warszawskie Powiśle jedną z 10 najciekawszych dzielnic w Europie, fot. Tropter/H. A. Kilichowski

Powiśle jednym z najciekawszych miejsc w Europie

przez

Turyści od lat tłumnie odwiedzają polskie miasta, ale też coraz częściej zostają nad Wisłą na dłużej. Niezależnie od powodów, a tymi najczęściej są kwestie ekonomiczne, nie mamy się czego wstydzić – a kolejne wyróżnienia tylko potwierdzają, że Polska potrafi przyciągać imigrantów nie tylko ze Wschodu.

Podróżuj lepiej!

przez

Co można zrobić, żeby nasze podróże były lepsze, dawały nam więcej satysfakcji, żebyśmy wracali z nich ze wspomnieniami niemieszczącymi się wręcz w głowie? Jak podróżować taniej, bardziej ekologicznie, odpowiedzialniej? Garść praktycznych rad ma dla nas wydawnictwo Lonely Planet.

Fot. Muzeum Neonów

Muzeum Neonów turystyczną perełką na skalę europejską

przez

Turystyczne poradniki pełne są zabytków i miejsc, w których będzie nam dane poznać historię odwiedzanego miasta. Problem w tym, że placówki publiczne najczęściej niewiele różnią się od siebie niezależnie od szerokości geograficznej. Coraz częściej rolę turystycznych atrakcji przejmują więc prywatne, zrodzone z nietypowych pasji przedsięwzięcia.

Chinatown w Singapurze. WIdok nocą rozświetlonej

Singapur: gdzie spotykają się kultury, religie i pasje

przez

Singapur to tygiel, w którym mieszają się przeróżne grupy etniczne, ich kultury i religie. To również miejsce rozwoju nowoczesnych technologii i kwitnącej popkultury. Można by się spodziewać, że jest to mieszanka wybuchowa, która nigdy nie zadziała. Jednak, jakimś sposobem, mieszkańcy żyją w harmonii i bardzo chętnie pokażą nam swoje państwo-miasto.

3 dni w Jackucku

przez

Nie mam pewności, czy zrozumiecie moje intencje, ale zaryzykuję… Otóż od zawsze chciałem na własne oczy zobaczyć, jak wygląda życie i cała reszta w skutym pięćdziesięciostopniowym mrozem dużym mieście. Byłem akurat we Władywostoku, do Jakucka tylko trzy godziny lotu, to na rosyjskie warunki wybitnie niedaleko, skorzystałem więc z okazji, żeby tę fantazję z dzieciństwa zrealizować…

O Kolei Transsyberyjskiej

przez

Na liście 100 rzeczy, które zrobię w życiu w moim zeszycie od zawsze widniała pozycja „podróż koleją transsyberyjską”. Wiecie, jak z taką podróżą jest – może i chciałbym/chciałabym, ale to tak bardziej deklaratywnie niż naprawdę, albo – ciocia niezdrowa i w tym roku nie mogę, albo cośtam, albo brak czasu na przygotowanie, przemyślenie, itepe itete. Czas jednak płynie nieubłaganie, postanowiłem się zatem w tej sprawie ogarnąć, nie odkładać tego do świętego nigdy, stworzyć plan, zrealizować go – i… mam to doświadczenie już za sobą. Jak było?

THE PODRÓŻ CZ.17 – Sal

przez

Na tej wyspie nie ma nic – poza plażą, hotelami, solą (stąd nazwa), oraz dużym lotniskiem. I nie oszukujmy się – właśnie na Sal przybywa i na niej swoje wakacje kończy 90% turystów odwiedzających Wyspy Zielonego Przylądka, wywożąc dość błędny obraz tego fantastycznego kraju.

Grafika promująca kampanię reklamową "Wilno punktem G Europy", fot. Go Vilnius

Kontrowersyjna kampania jednak wypromowała Wilno…

przez

Krajom Europy Wschodniej niełatwo przyciągnąć zagranicznych turystów – poszczególne miasta muszą więc decydować się na niekonwencjonalne, często bardzo odważne kampanie reklamowe. Wszystkie dotychczasowe pomysły przebiło jednak Wilno, a dziś organizatorzy jego promocji chwalą się, że nietypowe działania poskutkowały.

THE PODRÓŻ CZ.16 – Sao Antao

przez

Tekst dzisiejszy może się wydać nieco egzaltowany, proszę o zrozumienie, dotyczyć bowiem będzie jednego z najpiękniejszych miejsc na świecie, jakie widziałem. To wyspa Sao Antao, położona o godzinę drogi z Sao Vincente, i prom jest jedynym sposobem na dotarcie tutaj, brak zaś lotniska powoduje, że to miejsce nie jest jeszcze zadeptane, zatłoczone, skomercjalizowane. Jedźcie, póki czas, naprawdę, tylko jedna przesiadka plus prom.

THE PODRÓŻ CZ.15 – Santiago

przez

Cały kłopot z Wyspami Zielonego Przylądka polega na tym, że prawie wszyscy turyści rozpoczynają i kończą pobyt w tym kraju na Sal, na której poza faktycznie fantastyczną plażą, literalnie nic nie ma. A później – panuje skądinąd słuszna opinia, że… „tam jest piękna plaża i nic poza tym”. Gdy tymczasem wysp jest aż 10 (tych większych), a trzy które udało mi się zwiedzić, są o niebo od Sal ciekawsze, Sao Antao zaś zajmuje miejsce w pierwszej trójce na mojej liście osobiście widzianych najpiękniejszych miejsc świata.

THE PODRÓŻ CZ.14 – LIWONDE

przez

Być może ktoś z Was tak sobie rozmarza – „a może bym tak pojechał (pojechała) do Afryki, ale takiej prawdziwej, czarnej? Nie z biurem podróży, tylko z plecakiem, żeby i słonie były i nie za dużo ludzi? Żeby móc się dogadać, żeby było i miło, i bezpiecznie i nie za drogo?”. Jeśli tak – to proszę jechać do Malawi.

THE PODRÓŻ CZ.13 – STATEK

przez

Ilala jest jedną z największych atrakcji Malawi. Ten zbudowany w 1949 roku statek pojawiał się na znaczkach pocztowych, kręcono o nim dziesiątki filmów, słowem – to legenda i mimo swojego dość zaawansowanego wieku – jest w bardzo dobrym stanie, w każdym razie taki wniosek pozwalają wyciągnąć oględziny i podróż.