podroze

Święto Pary okiem… drona.

przez

Wolsztyn – niewielkie miasto w Wielkopolsce wyróżnia się jedną niesamowitą rzeczą: ostatnią czynną parowozownią w Europie. Co roku na przełomie kwietnia i maja zjeżdżają się tam tysiące ludzi, aby podziwiać majestatyczne lokomotywy w ruchu podczas Parady Parowozów.

Foto: Olaf Kuziemka

Tej nocy świat poznał Franciacortę…

przez

Choć wino w Lombardii produkuje się od wieków, to tak naprawdę świat dowiedział się o Franciacorcie dopiero w 1984r, kiedy to dziennikarze Sheldon i Wassermann napisali o nim w książce Sparkling Wine. Jednakże to kilka lat później Franciacorta została wprowadzona (poniekąd tylnymi drzwiami) na światowe salony możnych i znanych tego świata. Stało się to za sprawą przypadku, a zarazem zbiegu okoliczności. Cofnijmy się jednak do samego początku.

Foto: Olaf Kuziemka

Barolo – Duma Piemontu… Cześć I

przez

Barolo dla każdego miłośnika win, kojarzy się częściej z winem niż miasteczkiem, z którego się ono wywodzi. Niektórzy na słowo „Barolo” zamierają w bezruchu, ich źrenice powiększają się, a pozostałe zmysły powracają pamięcią do ostatniego degustowanego kieliszka. Wino to, choć przez niektórych nazywane: „wino królów i król win”, tak naprawdę ma niespełna tylko dwieście lat, a historia jego rozpoczyna się prawie równolegle ze zjednoczeniem Włoch.

Honfleur

przez

Stary postój otoczony tulącymi się do siebie malowniczymi i wąskimi kamienicami, które zaglądają w wodę i dobijają się w niej, a cumujące przy brzegu łodzie dodają uroku tej niepowtarzalnej francuskiej portowej mieścinie.

Na bagna!

przez

Jestem pewien, że Państwo zapracowani managerowie (a kto wie, może i pozostali też?) chętnie pojechaliby gdzieś na wiosenny weekend. Ale nie samolotem, bo to za duży rwetes, nie za granicę, ale tak spontanicznie, niedaleko, żeby było i ładnie i nie tłoczno i coś dobrego do jedzenia też żeby było. Wychodząc naprzeciwko Państwa oczekiwaniom proponuję wypad na bagna.