Streaming

Fot. StockSnap/Pixabay

Branża porno traci przez pandemię, ale…

przez

Internet i coraz to nowsze pomysły na funkcjonowanie w cyberprzestrzeni to od lat zmora przemysłu pornograficznego – z jednej strony to właśnie internauci generują zdecydowaną większość przychodu pornobiznesu przez wielkie P, z drugiej zaś w sieci stale rośnie amatorska konkurencja dla firm produkujących filmy dla dorosłych. Koronawirus tylko tę sytuację pogorszył.

Obsada "Community" (niemal w komplecie), fot. NBCUniversal

Tęskniliście za “Community”? Ekipa powraca!

przez

Poniedziałek 18 maja 2020 to wyjątkowy moment dla fanów “Community”. Pięć lat po zdjęciu serialu z anteny główni bohaterowie znów “zasiądą” przy bibliotecznym stole (tym razem wirtualnie), odgrywając jeden z odcinków i biorąc udział w sesji Q&A. Wszystko to oczywiście w szczytnym celu.

Defending Jacob

przez

Pomimo tego, że od startu usługi Apple TV+ minęło już kilka miesięcy, wciąż jestem nastawiony do niej dość sceptycznie. Z każdym miesiącem mam jednak wrażenie, że w głowie Tima Cooka i reszty załogi Apple zaczyna się kształtować bardziej konkretny obraz, jak dokładnie to wszystko ma wyglądać.

Kultowa animacja z czołówki filmów Universal Pictures, fot. NBCUniversal/Comcast Corporation

NBCUniversal i AMC Theatres idą na wojnę

przez

Trolle, wszędzie te trolle! Kto by pomyślał, że w erze powszechnej dezinformacji i zakrojonej na szeroką skalę działalności internetowych trolli, powodem konfliktu u szczytu branży filmowej staną się nie armie wirtualnych bojowników, lecz… urocze stworzonka z filmu animowanego dla dzieci. Czy przed kinowym seansem zobaczymy jeszcze kultową czołówkę z logiem Universal Pictures?

Fragment plakatu promującego film "Sala samobójców. Hejter" Jana Komasy, fot. Jarosław Sosiński/Naima Film

“Sala samobójców. Hejter” Komasy do obejrzenia online!

przez

Zaledwie 5 dni – tyle nowy film Jana Komasy gościł na ekranach kin. Jeśli byliście ciekawi, jak rozwinął się świat zaprezentowany pierwotnie w 2011 roku, ale – skądinąd słusznie – woleliście odpuścić wizytę w kinie, gdy do Polski spływały coraz poważniejsze doniesienia o światowej pandemii koronawirusa, teraz możecie nadrobić zaległości!

Kunszt Rodrigo Prieto jest widoczny w niemal każdym ujęciu (w kadrze Joe Pesci i Robert De Niro), fot. Netflix

“Irlandczyk” – nie tylko o “malowaniu domów” [Recenzja]

przez

“Słyszałem, że malujesz domy” to słowa, od których rozpoczęła się znajomość Franka Sheerana i Jimmy’ego Hoffy, ale zabijania (do którego odnosi się to slangowe określenie) jest w “Irlandczyku” stosunkowo niewiele. Zamiast tego Martin Scorsese wraz z bądź co bądź wybitnymi Pacino, De Niro oraz Pescim wznoszą się na wyżyny, by raz jeszcze nakręcić film gangsterski – taki, jakich dziś już się nie robi.

"Irlandczyk" – fragment plakatu filmowego, fot. Netflix

“Irlandczyk” kolejnym ciosem Netflixa w Hollywood?

przez

Streamingowy gigant pokazał już śmietance branży filmowej, że jest w stanie odnieść sukces bez względu na przeciwności losu. Reed Hastings wciąż jednak zdaje się niezaspokojony i szuka kolejnych wyzwań, z którymi jego Netflix mógłby się zmierzyć. “Irlandczyk” Martina Scorsesego może dać mu taką okazję.

Steve Carell jako Michael Scott – jeden z głównych bohaterów amerykańskiego "The Office", fot. NBCUniversal Television

Kultowe “The Office” może doczekać się rebootu!

przez

Choć za najpopularniejszy serial wszech czasów uważani są “Przyjaciele”, a o miano najlepszego spierają się miłośnicy “Gry o tron” z fanami “Breaking Bad”, w obu tych kategoriach o swoje mógłby też zawalczyć fanklub “The Office” ze Steve’em Carellem – obecnie najczęściej streamowanego serialu w internecie. Posiadające do niego prawa NBCUniversal liczy, że odświeżona wersja “Biura” także odniesie sukces.

Fot. Mohamed Hassan/Pixabay

Giganci bojują w internecie, a telewizja umiera w ich cieniu

przez

Mówiąc o śmierci czegoś, co zdaje się niemniej żywotne niż pięć, piętnaście czy dwadzieścia pięć lat temu, łatwo narazić się na śmieszność. Jeśli jednak zajrzymy za fasadę z make-upu, blichtru i skrzętnie przygotowanych scenografii, telewizja będzie przypominać schorowanego staruszka, któremu bliżej niż dalej na drugą stronę… Tylko dlaczego, skoro właśnie teraz ma ostatnią szansę na reformę i skorzystanie tam, gdzie bije się nie dwóch, nie trzech, a cała masa serwisów streamingowych?

"Ten film wideo jest niedostępny w Twoim kraju", fot. YouTube

YouTube miał ratować internet, ale kto uratuje YouTube’a?

przez

Niemal każdy użytkownik internetu drży na dźwięk słów “ACTA2”. Unijna dyrektywa ws. praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym (która z ACTA nie ma nic wspólnego) odbiła się głośnym echem wśród internetowej społeczności, a jednym z największych jej przeciwników był YouTube. Każdy, kto uwierzył w płomienne mowy prezes Susan Wojcicki, powinien jednak zacząć od sprawdzenia, jak jej serwis traktuje tych, których rzekomo broni. Przykład? Ostatnio jeden z Youtuberów otrzymał roszczenia dotyczące praw autorskich do… jego własnego głosu.

IMDb Freedive, fot. Amazon

IMDb uruchomiło Freedive – własny serwis streamingowy

przez

Jeff Bezos przechodzi ostatnio największy kryzys w karierze – niebawem za sprawą rozwodu może stracić połowę majątku, a przy okazji tytuł najbogatszego człowieka na świecie. Amerykański przedsiębiorca nie zwalnia jednak tempa, a należący do niego Amazon zaskakuje kolejnymi pomysłami, podobnie jak podlegający mu serwis IMDb, który właśnie wystartował z własnym VOD o nazwie Freedive.

Netflix testuje tańsze subskrypcje wyłącznie na smartfony, fot. Alex Ruhl

Netflix testuje tańsze subskrypcje tylko na rynek mobilny

przez

Nie ma wątpliwości, że branża mobilna to obecnie najprężniej rozwijająca się gałąź teleinformacyjna, która coraz częściej nie tylko współistnieje z internetem, ale wręcz wypiera jego używanie na komputerach stacjonarnych. Szefowie największego serwisu streamingowego na świecie także zauważyli ten trend, dlatego postanowili przetestować nowe rozwiązanie, które może oznaczać nawet o połowę tańsze subskrypcje.

Logo serwisu Disney+, fot. The Walt Disney Company

Nowe informacje o Disney+. Netflix powinien się obawiać?

przez

Choć o potrzebie stworzenia własnej platformy streamingowej w Walt Disney Company myślano już od kilku lat, oficjalnie o planach jej powołania do życia poinformowano w sierpniu 2017 roku. Miesiące jednak mijały, co jakiś czas do mediów docierały strzępki informacji, ale powstawanie serwisu owiane było tajemnicą… aż do teraz, gdy prezes największej firmy rozrywkowej na świecie podzielił się garścią szczegółów na temat najnowszego produkcji. Poznajcie Disney+.