sztuka

"Night Gazers" (2019) – Keita Morimoto, fot. Nicholas Metivier Gallery

Keita Morimoto w hołdzie Edwardowi Hopperowi

przez

Kultowe “Nocne marki” (“Nighthawks”) z 1942 roku to najsłynniejsze dzieło Edwarda Hoppera, które wiele osób może kojarzyć, nawet jeśli nie ma o tym pojęcia. Morimoto także stara się zapisać w historii malarstwa, choć jego hołdy dla amerykańskiego mistrza pędzla nie mają końca.

Budynek J. Paul Getty Museum z perspektywy słynnych schodów przed nim

Wirtualne zbiory Getty Museum to raj dla wielbicieli sztuki

przez

Każdy miłośnik sztuki chciałby zapewne mieć nieograniczony dostęp do jej zbiorów, ale wiadomo – to niemal niemożliwe. Z pomocą przychodzą więc książki, traktujące o interesujących nas autorach, stylach, epokach… Te jednak najczęściej ukazują się w niewielkich nakładach i dostęp do nich także bywa trudny. Wirtualna biblioteka J. Paul Getty Museum pokazuje, jak wirtualizacja zasobów rozwiązuje ten problem.

"One Step at a Time" (2018, seria "Once I Fell into Time"), fot. May Parlar

May Parlar – surrealistycznie o samotności

przez

Chęć zbadania ludzkiej natury, zwłaszcza w kontekście kondycji psychicznej; tożsamości – w skrócie: stawianie pytań w kwestiach egzystencjalnych – to częsty motyw właściwie w każdej dziedzinie sztuki. Mało kto potrafi to jednak połączyć z awangardowymi formami wyrazu.

rys. Piotr Pasiewicz

“Transformacje rzeczywistości” Pasiewicza w Belle Arte

przez

Centrum Praskie Koneser to obecnie najprężniej działająca przestrzeń kulturalna w stolicy, przez co tym bardziej trzeba docenić, że nie brak tam też miejsca dla artystów wyjątkowych, niepokornych, odrywających się od świata i próbujących zabrać w tę metafizyczną podróż swoich odbiorców. Niepowtarzalną okazją na tego typu duchowe przeżycia jest trwająca właśnie w tamtejszej galerii Belle Arte wystawa prac Piotra Pasiewicza.

NOWY SEZON W TEATRACH…

przez

…zaczyna się trochę leniwie, nawet – jakby wstydliwie. Zwykle teatry chwalą się swoimi planami artystycznymi, trąbią o głośnych nazwiskach, tytułach, przewidywanych skandalach itd., tymczasem mamy oto koniec sierpnia i jest jakby krępująca cisza, jakby nadchodzący sezon zapowiadał się mało interesująco. Poza wyjątkami, o których za chwilę.

Gdzie jesteś, Bernadette?

przez

Przeglądając repertuar kinowych premier, zapewne wiele osób wybierze się na najnowszy film Quentina Tarantino, ale osoby, dla których lepszy byłby nieco spokojniejszy seans, również znajdą pozycję dla siebie.

Fragment obrazu "Damenkneipe" Rudolfa Schlichtera (c. 1923), fot. Viola Roehr-v. Alvensleben

W Barbican Centre poznasz historię sztuki współczesnej

przez

Londyńskie centrum kultury przygotowało coś specjalnego dla miłośników sztuki – dzięki przekrojowej wystawie “Into the Night: Cabarets and Clubs in Modern Art” nie tylko będziemy mogli zobaczyć najciekawsze prace ubiegłego stulecia, ale i niemal dosłownie cofnąć się do lat 80. XIX wieku, by na własne oczy zobaczyć początki artystycznej awangardy.

Vuoto nr 2, fot. Giuseppe Palmisano

Giuseppe Palmisano i jego absurdalny erotyzm

przez

Jeśli interesujecie się sztuką, być może kiedyś trafiliście na zdjęcia tego włoskiego artysty fotografika. W ciągu wielu lat pracy z aparatem Palmisano wyrobił sobie niepodważalny styl, który wielu krytykuje, zarzucając mu seksizm i przedmiotowe traktowanie kobiet. Z tymi stwierdzeniami stanowczo nie zgadza się jednak główny zainteresowany.

"Untitled Film Still #21" (1978), fot. Cindy Sherman/Metro Pictures New York

Kultowe “Untitled Film Stills” Cindy Sherman w Londynie

przez

Mimo że amerykańska artystka zaczęła tworzyć “Untitled Film Stills” w połowie lat 70. XX wieku, do dziś jej seria uważana jest za dzieło aktualne, a przy tym przełomowe – zarówno dla kariery Cindy Sherman, jak i całej współczesnej fotografii. Niedawno kultowe prace po raz pierwszy zagościły w Wielkiej Brytanii – warto zobaczyć, jeśli akurat wybieracie się do Londynu.

Koniec sezonu

przez

Powoli kończy się sezon teatralny, sądzę, że był zupełnie dobry, powstały m.in. znakomite spektakle dyplomowe, a właściwie w ciemno po dobry teatr można było jechać do Łodzi i do Gdańska. Mimo czerwca – to jeszcze nie ostatnie słowo twórców, w czerwcu zwracam Waszą uwagę na kilka ciekawych premier.