Tunezja

MOJE SPOTKANIE Z SAHARĄ

przez

Do Tunezji pojechałem w konkretnym celu – zobaczyć i dotknąć Saharę. Bo znać tę pustynię ze zdjęć, wyobrażać ją sobie, a nawet mieć na jej temat wiedzę – to jednak co innego, niż poprzesypywać sobie piasek z dłoni na dłoń, czy podziwiać jej bezkres.

TUNIS

przez

Z Malty 40 minut lotu i hop, jestem w Afryce. I o dziwo – mimo grudnia i chłodu także tutaj – w Tunezji turystów nie brakuje, ba, nawet zimą do tutejszych kurortów latają z Europy czartery, bo choć smażyć się na słońcu niepodobna, to jednak takie 15 stopni w słońcu jest sytuacją przyjemną, a poza tym można fantastycznie spędzić wakacje bez leżenia na plaży. Serio.