Wolny strzelec

Morf Vandewalt (Jake Gyllenhaal) – główny bohater "Velvet Buzzsaw", fot. Netflix

“Velvet Buzzsaw” – tu farba miesza się z krwią [Recenzja]

przez

Horror, w którym okrucieństwo świata sztuki przybiera fizyczną formę i obraca się przeciw chciwym tuzom tego środowiska? To musi być pozycja obowiązkowa dla osób na co dzień pomstujących na bezsensowność szeroko pojętej sztuki współczesnej! Rzeź na ekstrawaganckich artystach, jaką zdawał się szykować Dan Gilroy, przybrała jednak wyjątkowo dziwaczną formę. “Velvet Buzzsaw” okazał się bowiem mieszanką tylu stylów i motywów do tego stopnia zawiłych, że grzechem byłoby kategoryczne stwierdzenie, czy autor “Wolnego strzelca” zrobił to źle, czy dobrze – natomiast z pewnością wyszło intrygująco.

Freelancer, to brzmi dumnie, fot. Wikimedia Commons (สุวรรณา วิเศษแก้ว)

Freelancer, to brzmi dumnie. Tak wygląda przyszłość?

przez

Świat ewoluuje i tyczy się to każdej dziedziny życia – również pracy. Wiele wskazuje na to, że silnie rozwijający się w ostatniej dekadzie sektor jednoosobowych działalności gospodarczych coraz mocniej wżera się także w struktury korporacji, dla których samozatrudniający się freelancer niebawem może stanowić podstawę zespołu. Te zmiany siłą rzeczy wpłyną też na wygląd i sposób zagospodarowania miast.