Tak prezentuje się nowy Lexus LX 600

Lexus LX 600, Lexus
Lexus LX 600, fot. Lexus
Po trzynastu latach od wprowadzenia na rynek III generacji swojego flagowego SUV-a Lexusów w końcu zaprezentował zupełnie nowego LX-a. Czego możemy się spodziewać po największym modelu japońskiej marki i kiedy zobaczymy w salonach jego nowe wcielenie?

Jedni podążają za mapami, inni je tworzą – głosi hasło promujące nowe wcielenie flagowego SUV-a Lexusa. LX-a od zawsze, a będąc precyzyjnym – od 1995 roku, charakteryzowała swego rodzaju dwoistość. Jego luksusowa natura była dla dość świeżej przecież na rynku marki prawdziwym wyróżnikiem w czasach, gdy SUV-y w dzisiejszym rozumieniu jeszcze nie istniały, a terenówki z komfortem miały niewiele wspólnego. Zakorzenienie w segmencie skupiającym się na jeździe w terenie nie ustępowało jednak prestiżowej otoczce. Dziś Lexus LX 600 ma ambicję, by kontynuować tę dwoistość, wyznaczając nowe standardy luksusu w offroadowym stylu.

Kolejny krok w kierunku przyszłości

Lexus LX 600, Lexus
Lexus LX 600, fot. Lexus

W ostatnich miesiącach Lexus co rusz prezentuje nam nowe wersje swoich modeli. W niektórych przypadkach to jedynie liftingi, w innych – jak przy LX 600 – wprowadzenie nowej generacji. Widać jednak w poczynaniach japońskiej marki niezwykłą precyzję i spójność. To optymalizacyjny popis ich konstruktorskiego kunsztu, ale też okazja, by odświeżyć choćby nie najlepszy system multimediów poprzedniej generacji, na który wielu nabywców narzekało, czy usprawnić kwestie konstrukcyjne. Wszystko to zobaczymy oczywiście także w zaprezentowanym właśnie Lexusie LX 600.

Układ napędowy, V6 Twin-Turbo 3.5, Lexus
Układ napędowy nowego Lexusa LX 600, fot. Lexus

Cała konstrukcja SUV-a została przebudowana, co nie było trudne dzięki rozwijanej przez koncern Toyoty platformie TNGA. Nowa generacja korzysta z usztywnionej (20% sztywniejszej od poprzedniczki), ramowej platformy GA-F. Już na starcie LX 600 odchudzono dzięki temu o około dwieście kilogramów. Zwiększono także sztywność nadwozia. Spadek wagi bez wątpienia wspomoże natomiast pracę nowej – nieco słabszej, za to bardziej ekologicznej – jednostki napędowej. Dotychczasowe V8 zastąpiono bowiem trzyipółlitrowym silnikiem V6 Twin-Turbo. Generuje on 409 KM i maksymalny moment obrotowy na poziomie 650 Nm, przenosząc moc na koła dzięki dziesięciostopniowej skrzyni automatycznej.

Adaptacyjne zawieszenie, Lexus LX, Lexus
Adaptacyjne zawieszenie, fot. Lexus

Warto też wspomnieć o Direct Shift-10AT, czyli przemienniku momentu obrotowego, który nadaje działaniu automatu niezwykłej płynności i responsywności. Technologiczne aspekty rozwoju konstrukcji na tym oczywiście się nie kończą. Jak wspomniałem – choć mówimy o luksusowym SUV-ie, terenowy rodowód także był dla inżynierów marki bardzo istotny. W trudnych warunkach bez wątpienia przydadzą nam się m.in. AVS, ECB czy EPS. Zarówno adaptacyjne zawieszenie, elektronicznie kontrolowane hamulce, jak i elektryczne wspomaganie kierownicy zwiększą naszą kontrolę nad pojazdem i komfort korzystania z niego nawet w najtrudniejszych warunkach.

Moc i wyrafinowany wygląd

Lexus LX 600, Lexus
Lexus LX 600, fot. Lexus

Bryła Lexusa LX 600 pozostaje oczywiście charakterystycznie kanciasta, zachowując przy tym balans między siłą i muskularnością a nienaganną prezencją. Rozstaw osi – podobnie jak w modelu pierwszej generacji – wynosi tu dwa tysiące osiemset pięćdziesiąt milimetrów, czyniąc wnętrze niezwykle przestronnym. Z przodu widzimy nieodzowny element każdego nowego Lexusa, a więc grill w kształcie klepsydry. Tym razem jego wykończenie może jednak wydać się dość krzykliwe. Projektanci zdecydowali się na odważny wzór osłony chłodnicy, który od razu przykuwa wzrok. Nie jest jednak tak, że nie mamy na to wpływu. Jego wykończenie zależy od naszej woli – obok połyskliwej, srebrzącej się powierzchni otrzymamy do wyboru także bardziej zachowawcze warianty.

Potężna bryła jest natomiast podyktowana tym, co postanowiono zaoferować wewnątrz samochodu. LX 600 oferuje kilka wariantów, które pozwolą w pełni spersonalizować wnętrze i dopasować je do naszych indywidualnych potrzeb. Jednym z ciekawych rozwiązań jest choćby opcja Ultra Luxury, w której pakiecie wyróżniają się między innymi cztery niezależne fotele czyniące nowego LX-a luksusowym salonem na kołach lub potencjalną limuzyną. W tej wersji bowiem zdecydowanie najistotniejszy jest komfort pasażerów, a komfort oferowany przez nowe fotele trudno z czymkolwiek porównać. Ci, którzy od ponadprzeciętnego poziomu luksusu wolą osiągi, mogą natomiast zdecydować się na wersję F Sport. W tym przypadku zdecydowanie największym wizualnym wyróżnikiem stają się dwudziestodwucalowe felgi z kutego aluminium. Nigdy wcześniej Lexus nie zdecydował się na tak duży rozmiar – koła robią jednak wrażenie.

LX 600 to centrum zarządzania naszą własną drogą

Lexus LX 2022, Lexus
Deska rozdzielcza nowego Lexusa LX 600, fot. Lexus

Narracja marki dotycząca wyznaczania własnych ścieżek, zamiast podążania utartymi szlakami, jest dość trafnym ujęciem idei stojącej za nowym LX-em. Jak na flagowym model przystało, przestronny SUV oferuje wszystko, czego mógłby oczekiwać najbardziej wymagający klient. Daje też wiele możliwości wyboru elementów wyposażenia, czyniąc każdy egzemplarz unikatowym, skrojonym na miarę krążownikiem szos i bezdroży. Niezwykle intrygują rozwiązania, dzięki którym ten niezwykle luksusowy samochód potrafi zapewnić komfort nawet podczas jazdy terenowej. Poruszanie się po asfalcie jest więc niczym płynne sunięcie przez miasto.

Wszystkie elementy wnętrza współgrają oczywiście z nową koncepcją projektowania tej przestrzeni przez japońską markę. Tu jednak możemy mówić o niespotykanym dotąd zdwojeniu kontroli. Nowy układ deski rozdzielczej wraz z ekranami dotykowymi i nowymi multimediami to kolejny krok w rozwoju intuicyjnego i sprzężonego z wolą kierowcy systemu zarządzania. Podobnie jak w innych nowych modelach także tutaj możemy liczyć na asystenta głosowego, połączenie z zewnętrznymi aplikacjami i sztuczną inteligencję, która uczy się naszych zachowań, by z biegiem czasu jeszcze bardziej wyręczać nas w mikrozarządzaniu na trasie. Co jednak ciekawe, podobny ekran otrzymają także pasażerowie z tyłu, którzy będą mogli dostosować do własnych preferencji układ foteli czy inne parametry składające się na komfortową podróż.

Przestrzeń dla pasażerów, Lexus LX 600 Ultra Luxury, Lexus
Przestrzeń dla pasażerów w wersji Ultra Luxury, fot. Lexus

Wszystko to oczywiście wspomagają także zaawansowane systemy bezpieczeństwa z pakietu Lexus Safety System+ 2.5. Ochrona przedkolizyjna jak ostrzeżenia przed zagrożeniem, wykrywanie pieszych i rowerzystów czy automatyczne hamowanie awaryjne zapewniają ochronę nam, naszym pasażerom, ale też naszemu otoczeniu. Do tego dochodzą inne usprawnienia jak dynamiczny tempomat radarowy, inteligentne światła drogowe czy rozpoznawanie znaków i ostrzeżenia o przekroczeniu linii pasa jezdni. Wszystko to oczywiście w najwyższej z oferowanych obecnie wersji.

Nowy Lexus LX 600 do salonów trafi najpewniej w pierwszym kwartale 2022 roku. Warto jednak pamiętać, że Europa nie jest docelowym rynkiem zbytu dla tak dużych modeli.

Może to zatem oznaczać konieczność zamawiania na życzenie bądź korzystania z oferty zagranicznych dealerów. Jeśli jednak lubimy większe samochody, zdecydowanie jest na co czekać. Co więcej, japoński oddział firmy zapowiedział już także pojawienie się specjalnej wersji LX Offroad. Ten zyska nieco surowsze wykończenie w odcieniach matowej szarości oraz między innymi poprawiające kontrolę w terenie trzy blokowane mechanizmy różnicowe (przednia i tylna oś oraz skrzynia rozdzielcza napędu na cztery koła). Kwestią czasu jest zapewne zapowiedź takiej specyfikacji w innych krajach, do których nowy LX 600 trafi.

Lexus LX 600 Offroad, Lexus
Lexus LX 600 w wersji Offroad, fot. Lexus Japan
Autor artykułu
More from Damian Halik

Dominika oprze się zmianom klimatu? Wyspiarze mają plan

Czy wyeliminowanie z użycia plastikowych opakowań oraz postawienie na zrównoważony rozwój mogą...
Czytaj wiecej