Takashi Watanabe: Lexus zawsze będzie Lexusem

Główny inżynier projektu Lexus Electrified Takashi Watanabe, fot. Lexus International
Główny inżynier projektu Lexus Electrified Takashi Watanabe, fot. Lexus International
Japończycy przyzwyczaili do przodowania w innowacjach, dlatego fakt, że Lexus sam sobie rzucił wyzwanie, by w najbliższych latach dokonać elektryfikacji wszystkich dostępnych w swojej ofercie modeli, nie powinien dziwić. O całym procesie i tym, jak może on wpłynąć na sztandarowe cechy marki, opowiada Takashi Watanabe.

Lexus długo zwlekał z przystąpieniem do elektryfikacyjnego wyścigu. Nie jest jednak tak, że japońska marka znalazła się przez to “w ogonie”. Ludzie często zapominają, że choć teraz na tapecie znalazły się samochody stricte elektryczne, pierwszym krokiem ku zmianie napędu były hybrydy, których Lexus był pionierem. Piętnastoletnie doświadczenie w pracach nad tą technologią przydało się natomiast podczas projektowania pierwszego modelu elektrycznego. Wiele na ten temat może powiedzieć Takashi Watanabe, który dla koncernu Toyoty pracuje od 1993 roku.

Elektryfikacja zmieni oblicze motoryzacji

Szkice koncepcyjne Lexusa LF-30 autorstwa Hideakiego Iidy, fot. Lexus International
Szkice koncepcyjne Lexusa LF-30 autorstwa Hideakiego Iidy, fot. Lexus International

Bez wątpienia zmiana sposobu napędzania samochodów to milowy krok w rozwoju motoryzacji, ale Takashi Watanabe zwraca uwagę na kilka szczegółów. Modele elektryczne, choć coraz lepsze, wciąż utożsamiane są z krótszymi od samochodów spalinowych zasięgami oraz słabszymi osiągami. W przypadku Lexusa zwłaszcza ta druga kwestia zdaje się kłócić z ideami, jakie przyświecają Japończykom podczas tworzenia samochodów. Hybrydom udało się jednak uporać z tymi problemami – czy możliwe zatem, że modele elektryczne także nie odczują spadku mocy?

Strategia Lexus Electrified zakłada wykorzystanie technologii w taki sposób, by polepszyć osiągi samochodów. Kluczem jest tu odpowiednie kontrolowanie siły napędowej, by zapewnić wrażenia z jazdy, wyróżniające Lexusa tak, jak doskonałe wyciszenie wnętrza i wysoki komfort jazdy – to elementy DNA naszej marki. Kluczem do sukcesu są tu silniki elektryczne, które opracowaliśmy i od lat udoskonalamy na potrzeby naszych hybryd.

– Takashi Watanabe, główny inżynier projektu Lexus Electrified

Wspomniane przez Watanabe Lexus Electrified to program rozwoju marki, który zaprezentowano jesienią zeszłego roku. Premierze towarzyszyło pokazanie światu koncepcyjnego modelu LF-30, uzmysławiającego, jak marka widzi swoje samochody za dziesięć lat. Jeśli natomiast chodzi o zadania, jakie postawili przed sobą włodarze Lexusa, postanowiono, że do roku 2025 każdy model w ofercie ma posiadać zróżnicowane opcje napędowe. Mowa o dodatkowych opcjach poza silnikami spalinowymi i hybrydowymi, ale i poszerzeniu obecnie dostępnej gamy pojazdów. Na pierwszy ogień poszedł Lexus UX 300e, od którego rozpoczęto wdrażanie strategii Lexus Electrified.

Takashi Watanabe: Lexus zawsze będzie Lexusem

Takashi Watanabe i Yoshihiro Sawa podczas premiery Lexus UX 300e, fot. Lexus International
Takashi Watanabe i Yoshihiro Sawa podczas premiery Lexusa UX 300e, fot. Lexus International

Choć rdzeniem zmian w koncepcji projektowania samochodów pozostają doskonałe silniki już dziś wykorzystywane przez markę, nie oznacza to, że technologia ta nie zostanie udoskonalona. Jednym z ważniejszych wyzwań inżynieryjnych jest pomysł, by silniki umieścić w piastach kół. Pozwoliłoby to z jednej strony zaoszczędzić sporo miejsca, a więc dać pole do popisu projektantom wnętrz, z drugiej zaś dałoby możliwość zrezygnowania z półosi czy mechanizmów różnicowych – a więc uprościłoby konstrukcyjnie samochody. To jednak kwestie techniczne, w które zagłębia się zaledwie część zainteresowanych. Tym, co się liczy, są natomiast filozofie, jakie wiążą się z marką. Wspomniane DNA, sprawiające, że posiadanie Lexusa to element stylu życia. Takashi Watanabe rozwiewa jednak wątpliwości dotyczące wpływu elektryfikacji na te elementy:

Wierzymy, że Lexus zawsze będzie Lexusem i nie inaczej jest w przypadku pojazdów elektrycznych. Nadal będziemy tworzyć auta, które są zgodne ze stylem życia ludzi i ich odczuciami, zachowując przy tym charakterystyczny sposób prowadzenia i wygląd, które marka rozwija od lat.

Inżynier odniósł się przy tym do coraz większych nacisków ze strony stricte elektrycznej konkurencji i… braku alternatyw w jej obrębie.

Producenci tego typu samochodów muszą bowiem podkreślać zalety swoich produktów – w przypadku Lexusa sprawa wygląda natomiast nieco inaczej. Przede wszystkim marka nie zamierza wskazywać klientom jedynej słusznej drugi – wręcz przeciwnie, wychodzi im naprzeciw, dając szeroki wybór. Zmiany nie zajdą oczywiście z dnia na dzień, ale w ciągu najbliższych lat każdy model zyska nowe opcje napędowe. To klienci zdecydują, które zainteresują ich bardziej. Najważniejsze pozostanie natomiast przeświadczenie, że to samochód ma być podporządkowany kierowcy, nie na odwrót.

Ta szczególna wartość, którą żartobliwie nazwałem lexusowością, to rezultat chęci budowania samochodów nieustannie skoncentrowanych na człowieku. Kiedy kierowca naciska pedał przyspieszenia, auto przyspiesza tak, jak on tego chce. Kiedy skręca kierownicą, auto skręca tak, jak on tego chce. Może pewnie prowadzić w każdym czasie i każdej sytuacji, ponieważ auto natychmiastowo reaguje zgodnie z jego intencjami.

– Takashi Watanabe

Autor artykułu
More from Damian Halik

Tajwan – niedoceniana wysepka, którą warto odwiedzić

Azja Wschodnia i Południowo-Wschodnia to wdzięczne kierunki dla osób, które pragną orientalnej...
Czytaj wiecej