Tama AI Mayor nie będzie rządzić w Japonii (jeszcze nie!)

Plakat wyborczy Tama AI Mayor
Plakat wyborczy Tama AI Mayor
Mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni uwielbiają technologię, dlatego informacja o tym, że w wyborach samorządowych wystartuje kandydat o wdzięcznej nazwie Tama AI Mayor, zelektryzowała raczej Zachód aniżeli mieszkańców podtokijskiej Tamy. Ostatecznie apokaliptyczne wizje trzeba odłożyć na bok – i tak wygrał człowiek.

Licząca niemal 150 000 mieszkańców Tama (Japonia) wybierała niedawno nowego burmistrza. Pewnie nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby jednym z kandydatów nie okazała się Sztuczna Inteligencja. W będącym częścią tokijskiej aglomeracji mieście na przełomie marca i kwietnia rozpoczęto kampanię pod tytułem Tama AI Mayor, która wywołała niemałe poruszenie. Zachodnie media momentalnie podchwyciły temat i zaczęły wieszczyć ludzkości zagładę na podobieństwo wizji znanych z serii Terminator.

Plakat Tama AI Mayor obok innych kandydatów na burmistrza Tamy
Plakat Tama AI Mayor obok innych kandydatów na burmistrza Tamy
Plakat wyborczy Tama AI Mayor
Plakat wyborczy Tama AI Mayor

Wizje te były oczywiście mocno przesadzone, ale nawet wynik wyborów zdaje się nie uspokajać, zwłaszcza amerykańskich ekspertów. Tylko co to obchodzi Japończyków, którzy uwielbiają technologię i wierzą w jej uczciwość? Kandydaturę Tama AI Mayor postrzegano jako obietnicę bezstronnej polityki – wydajna praca zamiast korupcji i marnotrawstwa. Czy to nie brzmi pięknie?

Z drugiej strony nie dziwi opór Amerykanów, których ustrój polityczny jest jednym z najdziwniejszych demokratycznych systemów na świecie i nijak ma się on do wolności, równości i sprawiedliwości. Tymczasem Sztuczna Inteligencja zdaje się Japończyków pociągać znacznie bardziej niż ludzka. Nie tak dawno nadali przecież prawo stałego pobytu 7-letniemu chłopcu nazywanemu Shibuya Mira, będącemu w rzeczywistości cyfrowym botem. Stosunek do niego zdradza już samo imię, oznaczające w wolnym tłumaczeniu „Przyszłość Shibuyi” (dzielnica Tokio). Tama – zdecydowanie oddalona od serca tej metropolii – nie okazała się aż tak tolerancyjna.

Trudno stwierdzić, czy mieszkańcy nie zaufali Sztucznej Inteligencji, czy nie spodobał im się program wyborczy akcji Tama AI Mayor… a może zwęszyli spisek? Ważnym elementem układanki jest bowiem niejaki Michihito Matsuda. 44-latek już przed czterema laty bezskutecznie kandydował na burmistrza. Tym razem miał być jedynie fizycznym awatarem Sztucznej Inteligencji, gdyby ta rzeczywiście wygrała. Nie każdy jednak uwierzył w tak szczere intencje kandydata. Ostatecznie zajął on w wyborach trzecie miejsce (4013 głosów) za Toshihiko Takahashim (4457) i wyraźnym zwycięzcą Hiroyukim Abe (34603).

Michihito Matsuda (organizator Tama AI Mayor) podczas kampanii
Michihito Matsuda (organizator Tama AI Mayor) podczas kampanii

Źródło: ai-mayor.com

Autor artykułu
More from Damian Halik

Guido Castagnoli pokazuje nieznane oblicze Japonii

Japonia najczęściej kojarzy nam się z dużym przywiązaniem do tradycji, nowymi technologiami,...
Czytaj wiecej