TEATR PRZYJEMNY I NIEPRZYJEMNY

Hymn do milości, fot.powszechny.pl
Hymn do milości, fot.powszechny.pl
Znów zaglądam do Łodzi (Łódź to mój konik), tym razem zwracam Waszą uwagę na Międzynarodowy Festiwal Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych.

Edycja szczególna, festiwal obchodzi ćwierćwiecze, pomysłodawczynią i dyrektorem artystycznym od samego początku istnienia Festiwalu jest kierująca łódzkim Teatrem Powszechnym Ewa Pilawska i większość przedstawień festiwalu będzie właśnie tamże prezentowana. Miałem okazję kilkakrotnie uczestniczyć w Festiwalu, owszem – cieszy się on nieprawdopodobnym zainteresowaniem nie tylko łodzian, ale zawsze dla zbłąkanych (zapominalskich) teatromanów znajdują się jakieś wejściówki.

W tym roku Festiwal odbywa się pod hasłem „Publiczność”. Dlaczego? Scenę i widownię łączy ulotna więź. Chciałabym, aby temat stał się pretekstem do ważnych rozmów o miejscu odbiorców we współczesnym teatrze. Jaka jest obecnie rola widza w teatrze? Czy w ogóle pamiętamy o widzach? Czy schlebiamy publiczności czy unieważniamy ją? Czy traktujemy odbiorców jak partnerów? Czy w naszych działaniach nie gubimy czasami istoty teatru jako spotkania? – tłumaczy Ewa Pilawska.

plakat; Międzynarodowy festiwalu sztuk przyjemnych i nieprzyjemnych, fot.powszechny.pl

Teatralne nowości

Zwracam Waszą uwagę m.in., na spektakl Moniki Strzępki „Rok z życia codziennego w Europie Środkowo-Wschodniej” na podstawie Jędrzeja Kitowicza, w opracowaniu Pawła Demirskiego (Stary Teatr). Gorzki ale i nieodparcie zabawne przedstawienie – no cóż – o Polakach, dostaje się matkom, księżom, nauczycielom, ministerstwu, wszystkim… Wspaniali aktorzy na scenie, m.in. Anna Dymna, Dorota Segda czy Dorota Pomykała. Z warszawskiego Narodowego przyjadą fantastyczni Ułani Piotra Cieplaka z m.in. Anną Seniuk i Jerzym Radziwiłowiczem, ciekaw jestem, czy w Łodzi starczy dla wszystkich bigosu. Też o nas, o wielkich literach, których nadużywamy i o fantazji, ułańskiej rzecz jasna. W Łodzi będzie do zobaczenia także laureat ubiegłorocznej Boskiej Komedii – spektakl Mai Kleczewskiej – „Pod presją” – z wielką rolą Sandry Korzeniak i z dojmującymi pytaniami o „normalność”.  Z Berlina, Deutsches Theater przywiezie spektakl Alte Meister Thomasa Bernharda, rzecz o pewnym krytyku muzycznym, który nienawidzi chodzić do muzeów, jednak chodzi. Po co? Z Wałbrzycha przyjedzie Instytut Goethego w reż. Cezarego Tomaszewskiego, w sumie – kryminał i to na podstawie Cierpień Młodego Wertera, z Last Christmas (sic!) w tle. Ponadto – Trojanki Eurypidesa w reż. Jana Klaty, na scenie m.in. Dorota Kolak i Katarzyna Figura (Teatr Wybrzeże),  głośny Hymn do miłości pokaże Teatr Polski w Poznaniu, to spektakl w reżyserii Marty Górnickiej. My, naród… – czyli kto? Zwracam też uwagę na legnicki spektakl Popiół i diament – zagadka nieśmiertelności Małgorzaty Sikorskiej Miszczuk w reżyserii Marcina Libera, rzecz inspirowana powieścią Jerzego Andrzejewskiego i filmem Andrzeja Wajdy. Co będzie, jak przyjrzymy się dziś w lustrze tej książki i tego filmu?

fot. powszechny.pl

„Wracaj”

I wreszcie – polecam spektakl powstający specjalnie dla Festiwalu, Przemysław Pilarski napisał Wracaj, to przedstawienie powstające w koprodukcji z Teatrem Współczesnym w Szczecinie reżyseruje Anna Augustynowicz. Poznamy Boby Kleksa, który powraca po latach do powojennego Radomia. Co tam zastanie?

Festiwal startuje 8 marca.

More from Rafał Turowski

NAJLEPSZE POLSKIE SPEKTAKLE

Kilka dni spędziłem w jesiennym Krakowie oglądając spektakle 11. Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego...
Czytaj wiecej