Teatry wracają!

teatry otwarcie
Teatry wracają!; fot. pexels.com
Kolejny etap post epidemicznego odmrażania kraju ucieszył kinomanów i teatromanów. Po trzech miesiącach przerwy widzowie mogą wrócić do kin i teatrów od 6 czerwca. Wydawałoby się, że i druga strona z utęsknieniem czekała na ten dzień, żeby jak najszerzej przed (co drugim oczywiście) widzem otworzyć podwoje, niestety - tak nie jest.

Owszem, część małych kin studyjnych wraca do normalnej pracy, ale multipleksy wstrzymują rozpoczęcie działalności. Trudno się zresztą dziwić, zważywszy, że np. 30% dochodów przynosiły sieciom filmy dziecięce czy familijne, a to jeszcze nie jest moment na rodzinne wyjście do kina na nowego Disneya.

Z teatrami jest trochę inaczej. Owszem, sadzanie widzów na co drugim fotelu zdecydowanie nie sprzyja ich rentowności, ale większym problemem – jak zgodnie mówią dyrektorzy teatrów – jest zapewnienie i widzom i aktorom maksymalnego bezpieczeństwa. Takich drobnych wydawałoby się problemów do rozwiązania przez teatry jest mnóstwo. Począwszy od sposobu wpuszczania na widownię po algorytm postępowania w przypadku podejrzenia choroby np. u aktora. Czy nieco podwyższona temperatura ciała Otella to wystarczający powód, żeby na godzinę przed rozpoczęciem odwołać spektakl? Tak – wiecie – na wszelki wypadek… Otóż to. I żeby zyskać czas na dopracowanie setek detali, większość teatrów zapowiada powrót do pracy dopiero od nowego sezonu, od września. Wciąż jednak oferują swoim widzom rozmaite przedsięwzięcia on-line, np. prezentację spektakli archiwalnych lub specjalnie przygotowane czytania. I zdecydowanie polecam właśnie czytanie trzech sztuk Czechowa w nowym tłumaczeniu Agnieszki Lubomiry Piotrowskiej, w reżyserii Agnieszki Glińskiej, które w czerwcu pokaże Narodowy Stary Teatr z Krakowa.

Mam też dobre wieści dla stęsknionych za niepowtarzalnym zapachem kurzu z kurtyny. Są jednak teatry, które już od 6 czerwca na publiczność czekają.

Jaś i Małgosia Teatr Solskiego Tarnów
Na konferencji prasowej aktorzy Teatru im. L. Solskiego zagrali dla dziennikarzy wybrane sceny z “Jasia i Małgosi”; fot. Paweł Topolski / https://www.facebook.com/tarnowskiteatr/

Można powiedzieć, że spektakl zagrany tegoż dnia tuż po północy jest pewnego rodzaju manifestacją tęsknoty za widzem. Skoro wolno – dlaczego nie? Właśnie w sobotnią noc Teatr Solskiego w Tarnowie pokazuje przedpremierowo Jasia i Małgosię w reż. Matyldy Baczyńskiej, „właściwa” premiera przedstawienia – tegoż samego popołudnia. A jeszcze przed końcem sezonu Solski pokaże Braci Karamazow w reż. Marty Streker. Szczególną uwagę zwracam na schodzące już z afisza Porachunki z katem Martina MacDonagha, w reżyserii i z udziałem Marcina Hycnara, żegnającego się z tarnowskim teatrem w roli dyrektora artystycznego. Ten spektakl będzie pokazywany w długi czerwcowy weekend, jeśli zatem będziecie na południu Polski spędzać tę majówkę – nie przegapcie.

Nie zasypia gruszek w popiele także bielski Teatr Polski. Dla widzów na przymusowym odwyku przygotował na 6 czerwca teatralny hit wszech czasów, czyli Mayday (ciekawe, że to wciąż naprawdę śmieszy, jeśli zostało dobrze zrobione…).

Z kolei premiera W górę Petera Quiltera (m.in. Boska) w Bielsku 13 czerwca. Także w TĘ sobotę gra dla swoich widzów pierwszy odmrożony trójmiejski teatr – Miejski w Gdyni. Na podstawie prozy Dostojewskiego powstał tam spektakl Nastasja wychodzi za mąż w reż. Krzysztofa Babickiego. Gdyński teatr gra przez całe wakacje w weekendy. Wczasowicze będą mogli się zatem wybrać i kulturalnie rozerwać. Przygotowano repertuar „lżejszy”, niestety tym razem z powodu epidemii wszystkie spektakle będą grane w głównej siedzibie teatru, nie zaś na znanych widzom scenach letnich.

W Warszawie 12 czerwca wznawiają pracę Och i Polonia.

Na deski Och Teatru 12 czerwca wracają Upadłe anioły
z Mają Ostaszewską i Magdaleną Cielecką.

Na początek komedia Noela Cowarda Upadłe anioły z m.in. Mają Ostaszewską i Magdaleną Cielecką, czy wybitny monodram Krystyny Jandy – Zapiski z wygnania. A 22 czerwca pierwszą „post-epidemiczną” premierę – Oszustów Michaela Jacobsa – reżyseruje w Ochu Jan Englert, na scenie m.in. Gabriela Muskała, Beata Ścibakówna i Zbigniew Zamachowski. Wraca do pracy także Narodowy. To świetna okazja, żeby nadrobić zaległości i zobaczyć znakomite przedstawienia – Jak być kochaną wg Kazimierza Brandysa w reż. Leny Frankiewicz ze znakomitą rolą wspomnianej już Gabrieli Muskały, i – Twórców obrazów w reż. Artura Urbańskiego z wielką rolą Anny Seniuk grającej Selmę Lagerlöf.

Wznawia pracę także mokotowski teatr Druga Strefa premierą spektaklu rosyjskiego dramaturga Władimira Zujewa – Ogrodzenie (15 czerwca). Jeszcze w ten weekend rzecz nie do przegapienia – nagradzany, komplementowany, bezczelny, zabawny i zaskakujący spektakl (może performans?) Cezarego Tomaszewskiego – Cezary idzie na wojnę. Jak pieśni Moniuszki zabrzmią w męskiej przebieralni? I czy to właściwa oprawa do prawdziwie męskiego przeżycia, jakim jest komisja wojskowa? Nie przegapcie, Komuna Warszawa zaprasza do nowej siedziby w centrum miasta.

More from Rafał Turowski

Bliskie nieznane Kowno

Wydaje się, że miastami pierwszego wyboru dla rodaków udających się na weekend...
Czytaj wiecej