News will be here
Phantom X2 Pro, fot. TECNO

Kolejna chińska marka, o której mogliście słyszeć (choć niekoniecznie), próbuje szturmem wedrzeć się na zachodni rynek. Zamiast postawić na konkurencyjność cenową jak wszyscy "rodacy", TECNO chce jednak zaskoczyć technologicznie modelem Phantom X2 Pro.

Rozglądając się za smartfonem, możesz zadowolić się posiadaniem modelu konkretnej marki (i wszyscy wiemy, o jaką markę chodzi), nie zważając na cenę czy możliwości względem konkurencji. Możesz też skupić się na poszukiwaniach urządzenia o odpowiedniej specyfikacji – niekoniecznie najmocniejszego, najpopularniejszego czy najdroższego. Są jednak i tacy, dla których same poszukiwania (a może bardziej testy poszczególnych urządzeń) stają się największą przygodą. Nie mam wątpliwości, że to właśnie tym ostatnim może cokolwiek mówić marka TECNO, która ostatnio zaprezentowała model Phantom X2 Pro.

Średniak od giganta, którego nikt nie kojarzy?

TECNO
Pozasmartfonowa oferta TECNO (fot. producenta)

Oczywiście w branży elektronicznej pojęcie giganta jest mocno nieprecyzyjne. Jedni za takowego uznają Apple'a, który wraz z sygnowanymi przez siebie gadżetami sprzedaje światu pewien styl bycia. Inni opiszą tym słowem Samsunga pozostającego ostatnim producentem smartfonów z Androidem, który rzeczywiście konkuruje z Apple'em. Dla jeszcze innych gigantem nad gigantami jest natomiast Xiaomi – chińska firma, która ilościowo dominuje, choć wszyscy zdajemy sobie sprawę, z czego to wynika.

Rozpiętość ich oferty sprawia, że dosłownie każdy może kupić od nich smartfon. TECNO jest natomiast gigantem tego samego typu, tyle że skupionym na działalności na biedniejszych rynkach. Firma dominuje przede wszystkim na rynku afrykańskim, znaczącą pozycję posiada także na Bliskim Wschodzie i w Ameryce Południowej. Wraz z modelem Phantom X2 Pro chiński producent próbuje jednak przebojem wedrzeć się także na rynki dotąd zdominowane choćby przez wspomniane Xiaomi. Jak wielu przed nim. Czy z podobnym efektem?

Phantom X2 Pro to efektowny smartfon, który może zadziwić

Phantom X2 Pro, TECNO
Phantom X2 Pro, fot. TECNO

Nowa pozycja w ofercie TECNO już w pierwszej konfrontacji wyprowadza dwa ciosy, które mogą nokautować. Pierwszy to nietypowy – bardzo odważny – design urządzenia, który oczywiście nie każdemu musi się podobać, ale z pewnością przykuje uwagę każdego. Drugi to natomiast specyfikacja, która z miejsca uderza... przeciętnością. Co więcej, gdy już otrząśniemy się z lekkiego szoku, okazuje się, że jakimś cudem – mimo zastosowanych podzespołów – TECNO Phantom X2 Pro świetnie wypada w testach.

Smartfon jest dość spory nawet jak na obecne standardy. Posiada wyświetlacz AMOLED (Full HD+, odświeżanie 120 Hz) o przekątnej 6,8”. Całość pokryto szkłem Corning Gorilla Victus. Obudowę wykonano natomiast z plastiku, co zdecydowanie nie dodaje estymy modelowi, który marka uznaje za swojego flagowca. Podobnie jest z podzespołami – zwłaszcza procesorem MediaTek Dimensity 9000+.

Ten, oczywiście, jest jednym z najwydajniejszych obecnie procesorów. A gdy wesprzemy go 12 GB pamięci RAM (LPDDR5) i maksymalnie 256 GB pamięci UFS 3.1, nie dziwota, skąd doskonałe osiągi w testach wydajności nowego TECNO (961576 w AnTuTu). Wiadomo jednak, jak wygląda to w praktyce i próżno szukać napędzanych tym układem flagowców. Poza tym TECNO Phantom X2 Pro wyposażono w Bluetooth 5.3, NFC, 5G, Dual Sim i czytnik linii papilarnych pod ekranem. Nie zachwyca także bateria o pojemności 5160 mAh z obsługą szybkiego ładowania 45 W.

Skąd więc efekt wow w kontakcie z nowym TECNO?

Phantom X2 Pro, TECNO
Phantom X2 Pro, fot. TECNO

Kwestia wyglądu to oczywiście temat mocno dyskusyjny. W tym przypadku producent postawił na spore rozmiary, odważny, pomarańczowy kolor obudowy (dostępny jest też szary) oraz ciekawy projekt wyspy z aparatami. W ostatnich latach to właśnie ostatni element wzbudzał w klientach najwięcej emocji. Nie inaczej powinno być i tym razem, bo takiego smartfona po prostu nikt nie oferuje. Same aparaty bazują natomiast na matrycach Samsunga – główny na GNV f/1.9 (50 MP); pomocniczy/teleobiektyw na S5KJN1 f/1.49 (50 MP), a ultraszerokokątny na S5K3L6 f/2.2 (13 MP). Bez szału, ale...

Jest coś ciekawego w drodze, którą podążyło TECNO. Okazuje się bowiem, że podobnie jak Huawei, firma postawiła na technologiczne nowinki w konstrukcji aparatów. Phantom X2 Pro wyposażono w wysuwany aparat portretowy, który oferuje przysłonę o wartości f/1.49. Dzięki temu smartfon TECNO oferuje naturalną, wręcz nieosiągalną dla konkurencji głębię ostrości. Pierwsze testy pokazują natomiast, że dzięki temu – oczywiście w tym konkretnym przypadku – bije na głowę możliwości iPhone'ów, a nawet wychwalane dzięki SI aparaty Google Pixela 7.

Czy jednak warto dla tej jednej funkcji sięgnąć po TECNO Phantom X2 Pro? To już kwestia mocno dyskusyjna. Smartfon zdaje się ciekawą opcją zwłaszcza dla osób, które szukają modelu ze średniej półki... tyle że cenowo wcale aż tak średnio nie wypada. Nie znamy jego ceny na naszym rynku, ale w rialach saudyjskich jego wycena wynosi 3499, co można przeliczyć na 4100 złotych. Sporo jak na niezły aparat z funkcją smartfona.

Damian Halik

Damian Halik

Kulturoholik, level 99. Czas na filmy, książki, komiksy i gry, generowany gdzieś między pracą a codziennymi obowiązkami, zawdzięcza opanowaniu umiejętności zaginania czasoprzestrzeni.

News will be here