Kupując samochód, nikt raczej nie traktuje go jako inwestycji sensu stricto. Nawet jeśli spojrzymy na sprawę szerzej i przeliczymy, jak dzięki nowemu autu zwiększy się nasza efektywność w pracy czy ogółem stanie się ono naszym narzędziem, np. do nawiązywania kontaktów z klientami – zakup będzie się zwracać, z czasem nawet przynosić biznesowi zyski, ale nie będzie to korelować z wartością samochodu. Ta z roku na rok będzie spadać. J.D. Power sprawdziło jednak, które marki tracą na wartości najmniej.

Dokładne prognozowanie wartości rezydualnych w branży motoryzacyjnej jest kluczowym czynnikiem w ocenie portfela leasingowego pojazdów w Stanach Zjednoczonych, którego wartość szacuje się na dwieście dwadzieścia pięć miliardów dolarów. Marki i modele pojazdów, które wspinają się na szczyt, pokazują, że osiągają dobre wyniki dzięki najwyższym standardom.

– Eric Lyman, wiceprezes ALG (oddziału J.D. Power)

Lider mógł być tylko jeden, choć nie obyło się bez niespodzianek

Koji Sato, LF-Z Electrified, Lexus
Koji Sato prezentujący LF-Z Electrified i zapowiadający dwadzieścia nowych modeli do 2025 roku, fot. Lexus

Badania J.D. Power – niezależnie, czy mówimy o wartości rezydualnej, niezawodności czy zadowoleniu klientów – zwykle dają dość jasny obraz rynku. To też swoisty atlas motoryzacyjnej geografii – nieprzypadkowo bowiem w zestawieniach najczęściej królują producenci z Dalekiego Wschodu. Nie inaczej jest i tym razem. Wśród marek premium niepodzielnie od lat króluje Lexus. Także w tegorocznym J.D. Power U.S. ALG Residual Value Awards 2022 to właśnie ta marka była najlepsza. Jej odpowiednikiem na rynku masowym okazała się Honda (nieznacznie wyprzedzająca Toyotę).

Co ważne, analitycy amerykańskiej firmy bazują na analizach długoterminowych. Ich ocena opiera się na jasno sformułowanych kryteriach jakościowych, a sama wartość rezydualna wyliczana jest dla modeli trzyletnich, których wartość zestawia się z katalogową ceną poszczególnych modeli, obliczając tym samym procentowy spadek wartości w trakcie okresu użytkowania. Innymi słowy: J.D. Power nie tylko potwierdza, że Lexus produkuje samochody niezawodne, ale i prezentuje ponadczasowe wzornictwo, które sprawia, że jego starsze modele wcale nie ustępują rynkowym nowościom.

Zdaniem przedstawicieli J.D. Power Lexus jest jak doskonały dziesięcioboista

Lexus NX 450h+, Lexus
Lexus NX 450h+, fot. Lexus

W tegorocznych badaniach przeanalizowano wartość dwustu osiemdziesięciu czterech modeli. J.D. Power, stosując poszerzone definicje motoryzacyjnych segmentów, przyznało nagrody w dwudziestu dziewięciu kategoriach, w których aż dziewiętnaście marek wygrało przynajmniej jeden raz. Jednym z największych zaskoczeń okazał się spadek wieloletniego lidera – Lexusa LS. W tym roku flagowa limuzyna japońskiej marki dość nieoczekiwanie została wyprzedzona przez Mercedesa AMG GT.

W przypadku nagród indywidualnych Lexus może pochwalić się jedynie zwycięstwem NX-a. Tu jednak trzeba spojrzeć na wyniki w szerszej perspektywie. Wspomniany już Eric Lyman porównał ekskluzywną markę koncernu Toyoty do dziesięcioboisty. Poszczególne modele marki wygrały tylko w jednej kategorii, ale w pozostałych były w czołówce, dlatego to właśnie Lexus okazał się najlepszym z producentów. Tak wyrównana jakościowo oferta jest więc kolejnym potwierdzeniem sukcesu filozofii projektowania i konstruowania samochodów, jakie przyświecają Lexusowi.

Damian Halik

Damian Halik

Kulturoholik, level 99. Czas na filmy, książki, komiksy i gry, generowany gdzieś między pracą a codziennymi obowiązkami, zawdzięcza opanowaniu umiejętności zaginania czasoprzestrzeni.