News will be here
Perowskity znów na świeczniku. W końcu doczekamy się rewolucji?

Dekadę temu zachwytom nie było końca, jednak zapowiadana przez genialną polską wynalazczynię rewolucja wciąż jeszcze nie doszła do skutku. Ostatnie miesiące to jednak pasmo sukcesów jej firmy, a polskie ogniwa perowskitowe zdają się coraz bliższe realizacji obietnic. Nic dziwnego, że Olga Malinkiewicz ponownie została doceniona na arenie międzynarodowej.

Polska wynalazczyni Olga Malinkiewicz i kierowany przez nią zespół zostali finalistami European Inventor Award 2024 - poinformował w czwartek Europejski Urząd Patentowy. Zwycięzców konkursu poznamy 9 lipca; ceremonia odbędzie się na Malcie.

Olga Malinkiewicz, współzałożycielka i dyrektorka technologiczna firmy Saule Technologies, została wyróżniona wraz z zespołem w kategorii "małe i średnie przedsiębiorstwa" (SMEs) za "innowacyjną technologię drukowania ogniw słonecznych na ultracienkich perowskitach".

W tej samej kategorii o nagrody walczą wynalazcy z Finlandii i Francji. Pozostałe kategorie konkursowe to "przemysł", "badania naukowe" oraz "kraje spoza obszaru Europejskiego Urzędu Patentowego" (Non-EPO Countries). W każdej z kategorii przyznano po trzy nominacje.

Olga Malinkiewicz jest wynalazczynią metody wytwarzania drukowanych ogniw słonecznych na bazie perowskitów, a firma Saule Technologies - pierwszą firmą na świecie, która rozpoczęła ich produkcję.

Ogniwa te, drukowane na elastycznych foliach, są "lekkie, ultracienkie, półprzezroczyste i bardzo wydajne, nawet w sztucznym świetle", dzięki czemu zakres ich zastosowań jest większy niż w przypadku tradycyjnych ogniw krzemowych - opisuje firma. Firma powstała w 2014 r. Obecnie jej zespół tworzy kilkudziesięciu naukowców, inżynierów i pracowników administracyjnych z kilkunastu krajów.

W listopadzie ub.r. ogniwa perowskitowe zostały wyniesione na orbitę. Jak mówiła wówczas Olga Malinkiewicz, mogą być one w kosmosie idealnym źródłem zasilania. "Proszę sobie wyobrazić rozkładane ogniwa, o bardzo małej masie, bo wydrukowane na cienkiej folii o dużej powierzchni, którą da się upakować w pojemniku wielkości pudełka od zapałek. Idąc dalej, można też wyobrazić sobie dodrukowywanie ogniw słonecznych na stacjach kosmicznych, w miarę potrzeby. Nasza technologia stwarzałaby takie możliwości, ponieważ opiera się na technologii druku cyfrowego. A druk, jak wiemy, jest już w kosmosie wykorzystywany od dawna" - wyjaśniła wtedy fizyczka w wypowiedzi dla PAP.

Jak opisywała, ogniwa perowskitowe są "znacznie lżejsze od ogniw tradycyjnych, co jest niezwykle istotne, biorąc pod uwagę koszt transportu każdego kilograma na orbitę; są elastyczne, więc można je upakować w niewielkiej przestrzeni; z kolei dzięki temu, że są drukowane cyfrowo, mogą przybierać dowolne kształty, co oznacza, że można w maksymalnym stopniu wykorzystać dostępne powierzchnie do wytwarzania prądu".

W ramach konkursu EPO przyznawana jest również nagroda dla młodych wynalazców - Young Inventors Prize (finaliści będą ogłoszeni 4 czerwca), a także nagroda za całokształt osiągnięć (Lifetime Achivement) - ogłoszenie 25 czerwca. Ceremonia wręczenia nagród 9 lipca będzie transmitowana na żywo z Malty.

W finale European Inventor Award było jak dotąd kilkoro naukowców z Polski. W 2006 r. do nagrody został nominowany polski chemik prof. Wojciech Stec - za opracowanie nowej oryginalnej metody syntezy analogów kwasów nukleinowych, wykorzystywanych jako leki nowej generacji do zwalczania chorób, m.in. wirusowych i nowotworowych. W 2014 r. nominację w kategorii "Osiągnięcia życia" otrzymał Wiesław L. Nowiński - twórca komputerowej mapy mózgu. W tej samej kategorii pięć lat później nominowana została Marta Karczewicz, specjalistka od kompresji wideo, której prace umożliwiły streaming wysokiej jakości filmów. W 2018 r. w kategorii "Badania" nominowani byli Jacek Jemielity, Joanna Kowalska i Edward Darżynkiewicz z zespołem z Uniwersytetu Warszawskiego - doceniono odkrycie przez nich tzw. kapów mRNA, pozwalających m.in. na tworzenie spersonalizowanych metod leczenia nowotworów.

Damian Halik

Damian Halik

Kulturoholik, level 99. Czas na filmy, książki, komiksy i gry, generowany gdzieś między pracą a codziennymi obowiązkami, zawdzięcza opanowaniu umiejętności zaginania czasoprzestrzeni.

News will be here