TED i Lexus dyskutują o pojazdach autonomicznych

Lexus, TED Fellows
Fot. Lexus/TED Fellows
W ostatnich miesiącach wiele mówi się o elektryfikacji, ale nieco bardziej futurystyczne wizje wciąż są przez koncerny motoryzacyjne traktowane poważnie. Między innymi dlatego Lexus postanowił poszerzyć horyzonty własnych badań, łącząc siły z uczestnikami TED Fellows.

Konferencji TED Talks chyba nikomu przedstawiać nie trzeba. To ciekawe przedsięwzięcie, któremu przyświeca hasło: Idee warte propagowania, pozwoliło się wybić wielu wizjonerom. Ich pomysły, nieraz pozornie szalone, mają szansę zmieniać świat – wystarczy, że znajdą naśladowców. TED od lat się jednak rozrasta, a jednym z efektów jest TED Fellows. Ten program stypendialny zapewnia wsparcie dla najambitniejszych autorów. Obecnie zrzesza ponad czterystu dziewięćdziesięciu naukowców, badaczy, wynalazców, ale i artystów, którzy za sprawą współpracy i wymiany międzydyscyplinarnych doświadczeń mogą kształtować rzeczywistość.

Ostatnio stypendyści TED Fellows nawiązali współpracę z Lexusem

TRI-P4, czyli prototypowy autonomiczny Lexus LS 500, fot. Toyota Research Institute
TRI-P4, czyli prototypowy autonomiczny Lexus LS 500, fot. Toyota Research Institute

Wizjonerskie podejście do tworzenia samochodów nie jest dla japońskiego koncernu niczym nowym. Przesuwanie granic technologicznych i artystycznych jest wpisane w DNA marki – dlatego to właśnie Lexus uznawany jest za pioniera wielu kluczowych dziś technologii. I choć w ostatnich miesiącach największą uwagę skupiano na rozwoju koncepcji Lexus Electrified, nie zarzucono prac nad pierwszym pojazdem autonomicznym. Wraz z siostrzaną Toyotą obie marki od lat rozwijały systemy, pozwalające na bezpieczne przemieszanie się bez udziału kierowcy. Jednym z ważnych sprawdzianów technologii miały być tegoroczne igrzyska olimpijskie, które niestety nie mogły się odbyć. Autonomiczne rozwiązania Lexusa były już jednak testowane m.in. w Australii i Japonii. Czy nawiązanie współpracy z TED Fellows oznacza więc, że postanowiono zacząć od nowa?

Skoncentrowanie się na tym, co napędza ludzi, zwłaszcza za kierownicą, zawsze było centralnym elementem projektu Lexusa. Współpraca z wizjonerskimi ekspertami w swoich dziedzinach z TED pozwoliła nam odkryć nowe, zorientowane na człowieka pomysły na zautomatyzowaną przyszłość.

– Lisa Materazzo, wiceprezes Lexusa ds. marketingu

Ze słów Lisy Materazzo wynika, że nie chodzi o dotychczas rozwijany projekt. Autonomiczne pojazdy naszych czasów to jedno, ale władze japońskiej marki ewidentnie wybiegają już w przyszłość i myślą o kolejnych generacjach. Właśnie dlatego nawiązano współpracę z wizjonerami, którzy mogą oderwać się od współczesnych ograniczeń i bez skrępowania snuć dalsze plany. W tej grupie znaleźli się Greg Gage, Sarah Sandman oraz Samuel “Blitz” Bazawule.

Jak wygląda przyszłość autonomicznych pojazdów?

Autonomiczne samochody, Greg Gage, Lexus
Autonomiczne samochody mogą czuć i dostosowywać się do naszego nastroju – pomysł Greg Gage, fot. Lexus

Spośród wymienionych mówców TED Talks najsłynniejszym zdaje się Greg Gage. To inżynier oraz neurobiolog, który zasłynął “Eksperymentami elektrycznymi z roślinami” oraz wystąpieniem “Jak kontrolować cudzą rękę swoim mózgiem”. Można więc łatwo domyślić się, że w jego wizjach przyszłość to inteligentny samochód, który dzięki interfejsowi mózg-pojazd dostosuje się do potrzeb kierowcy/pasażera. Odbierając różnorakie sygnały od naszego organizmu – od pomiarów parametrów życiowych po wychwytywanie mikrogestów – samochód może bowiem reagować na nasz nastrój.

Jeśli współczesne samochody mogą monitorować ciśnienie oleju, temperaturę silnika czy jego obroty, to samochody przyszłości mogą to samo robić z wysyłanymi przez nas bodźcami, reagując adekwatnie do sytuacji.

Zupełnie z innej strony podeszła do tematu Sarah Sandman – artystka. Jej wizje dotykają zgoła odmiennej kwestii, dotykając społecznej roli transportu. Stypendystka TED Fellows zauważa, że już dziś chowamy się w urządzeniach cyfrowych. Autonomiczne pojazdy mogłyby nas natomiast zupełnie odciąć od świata. Właśnie dlatego w swoim projekcie Sandman szczególną uwagę przykłada do możliwych interakcji z otoczeniem. Chce, by pojazdy miały duże, okalające całe wnętrze szyby oraz systemy głośników, pozwalających komunikować się z innymi. Dorzuca do tego obrotowe fotele, które pozwolą nam na kontrolę otoczenia, podczas gdy pojazd skupi się na prowadzeniu. W jej wizji wnętrze pojazdu mogłoby wręcz przypominać przytulną kawiarnię, wydłużając interakcję z pasażerami. Artystka pokusiła się nawet o pójście krok dalej i zredefiniowanie modelu własności. Jej zdaniem możliwość współdzielenia pojazdu zniweluje problem cenowej niedostępności, a przy tym ułatwi integrowanie się.

Samochody przyszłości, Sarah Sandman, Lexus
Samochody przyszłości mogłyby przypominać minikawiarnie, by zachęcać do interakcji społecznych – pomysł Sarah Sandman, fot. Lexus

Niejako bonusem w ramach wirtualnej konferencji Gage’a, Sandman i Lexusa było wieńczące ją wystąpienie Samuela Bazawule’a. Muzyk nawoływał bowiem do tworzenia melodyjnego tła dla naszego życia, które miałoby być inspirowane odgłosami naszych domów. Tak wyjątkowy soundtrack miałby natomiast wpływać na nasze samopoczucie i budować inspirującą atmosferę. Więcej na temat wystąpień poszczególnych mówców i autonomicznych projektów Lexusa dowiecie się tutaj.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Tom Ford zaprojektował zegarek z oceanicznego plastiku

Szwajcarskie zegarki kojarzą się z niezawodnością i wysoką jakością, a dzięki Tomowi...
Czytaj wiecej