TERA, czyli kosmiczna chatka na Ziemi

Wykonany dzięki kosmicznym technologiom dom TERA, fot. AI. SpaceFactory of New York
Wykonany dzięki kosmicznym technologiom dom TERA, fot. AI. SpaceFactory of New York
Kosmiczny wyścig trwa, a projekty powstające w ramach przygotowań do przyszłych wypraw w nieznane można już liczyć w setkach tysięcy, jeśli nie milionach. Jedni z nowych, ale prężnie działających w branży designerów postanowili nawet sprawdzić, czy kosmiczne budownictwo przyjmie się na Ziemi – niebawem sami będziecie mogli to ocenić.

Wielu sceptyków neguje możliwość kolonizacji innych planet, a przy tym za stratę czasu i zasobów uznaje związane z tym zagadnieniem projekty. Czy fakt, że kolonizacja innych planet lub choćby Księżyca to dość odległa przyszłość, oznacza, że nie powinniśmy o tym myśleć już teraz? To oczywiście bardzo głupie podejście, które może jedynie spowolnić rozwój naszej cywilizacji. Świetną odpowiedzią dla malkontentów jest natomiast projekt TERA, który właśnie zdobył finansowanie. Przy jego pomocy doceniana przez NASA firma AI. SpaceFactory of New York udowadnia, że kosmiczne pomysły można realizować już teraz.

TERA to marsjański dom na Ziemi

Ekipa AI. SpaceFactory of New York odbierająca nagrodę za zwycięstwo w NASA Centennial Challenges, fot. NASA
Ekipa AI. SpaceFactory of New York odbierająca nagrodę za zwycięstwo w NASA Centennial Challenges, fot. NASA

Być może niektórym TERA przypomina kształtem nieco inną budowlę o nazwie MARSHA. Drugi z projektów to laureat rozstrzygniętego w maju NASA Centennial Challenges, o którym pisałem jesienią zeszłego roku. Wówczas MARSHA – jak pewnie się domyślacie: także dzieło AI. Space Factory – była jednym z pięciu domów z drukarki 3D wyróżnionych przez amerykańską agencję kosmiczną. W maju ostatecznie ekipa Davida Malotta nie dała rywalom szans i zgarnęła pierwszą nagrodę w wysokości 500 000 dolarów.

TERA i MARSHA są z tej samej rodziny – po prostu zrodziły się z myślą o innych planetach.

– Sima Shahverdi, architekt i główna projektantka domu TERA

Kres większości tego typu przedsięwzięć nadchodzi właśnie w momencie, gdy konkurs jest rozstrzygany, a nowa technologia musi zostać odstawiona na półkę w oczekiwaniu na przyszłe zastosowanie. AI. SpaceFactory postanowiło jednak pójść inną drogą – przystosowali projekt MARSHA do ziemskich warunków i ruszyli ze zbiórką na jego realizację. TERA nie jest może jednym z crowdfundingowych fenomenów, ale finansowanie w wysokości 150% oczekiwanej sumy zostało zebrane dość szybko. Mając 45 000 dolarów na realizację AI. SpaceFactory może już zakasać rękawy, by… włączyć drukarkę 3D.

TERA nie jest jednym z tych crowdfundingowych, na których realizację trzeba będzie czekać w nieskończoność. Najtrudniejszy etap – projektowanie – firma dawno ma już za sobą. Pozostaje więc załatwić formalności, wydrukować domek i otworzyć jego podwoje, co zapowiadane jest na marzec 2020 roku. TERA wygląda kosmicznie jak na ziemskie warunki, ponieważ przy produkcji wykorzystano zaawansowane technologie. Domek drukowany jest z roślin oraz podstawowych, ziemskich minerałów. Nie tylko pod tym względem jest on zresztą w pełni ekologiczny.

Wizualizacja wypoczynku na łonie natury przy domu TERA, fot. AI. SpaceFactory of New York
Wizualizacja wypoczynku na łonie natury przy domu TERA, fot. AI. SpaceFactory of New York

Przedstawiciele AI. SpaceFactory of New York gwarantują, że TERA da gościom możliwość zupełnie innego spojrzenia. Z jednej strony dom umieszczony zostanie w gęstych lasach nad rzeką Hudson – około półtorej godziny drogi od Nowego Jorku. Z drugiej: goście będą mogli obcować z cudem techniki, jakim jest ten dom, oraz z jego zaawansowanym technologicznie, kosmicznym wyposażeniem. Więcej informacji znajdziecie tutaj.

TERA (wizualizacja), fot. AI. SpaceFactory of New York
TERA (wizualizacja), fot. AI. SpaceFactory of New York
Autor artykułu
More from Damian Halik

Fluctuart – pierwsze pływające muzeum na świecie

Sezon wakacyjny czas zacząć – większość zapewne dawno zaplanowała swoje wyjazdy zagraniczne,...
Czytaj wiecej