The Art Institute of Chicago udostępnił zbiory w internecie!

Georges Seurat – "Niedzielne popołudnie na wyspie Grande Jatte" (1884-86), fot. The Art Institute of Chicago
Georges Seurat – "Niedzielne popołudnie na wyspie Grande Jatte" (1884-86), fot. The Art Institute of Chicago
Świat stale się rozwija i podąża naprzód, a kto spróbuje to zignorować i stanie w miejscu, ten zostanie w tyle. To dość banalne stwierdzenie, którego ofiarami padają zarówno jednostki, jak i – a może przede wszystkim – instytucje, dlatego warto doceniać próbę nadążenia, zwłaszcza gdy... jesteś muzeum, które staje do wyścigu po kliknięcia osób poszukujących obrazów w internecie. Jednym z takich przypadków jest The Art Institute of Chicago, który ostatnio zdigitalizował swoje zbiory i postanowił udostępnić je na swojej stronie. Za darmo!

Muzea kolekcjonują i dbają o dzieła sztuki, by móc pokazać je ludziom – w tym i kolejnych pokoleniach. Żyjemy jednak w czasach, gdy wyprawy do muzeów i fizyczne podziwianie słynnych obrazów przechodzi powoli do lamusa. Internet zdaje się miejscem idealnym, by bez większej straty zastąpić staromodne instytucje. Jednocześnie wciąż niewiele jest w sieci miejsc, w których rzeczywiście mamy szansę w dobrej jakości zobaczyć to, co nas interesuje. Ba, często nie możemy być nawet pewni, że to, co oglądamy, jest odpowiednim wynikiem poszukiwań! Coraz częściej do akcji wkraczają jednak same muzea, które także upatrują w internecie okazji, by przetrwać. Jednym z nich jest The Art Institute of Chicago, który właśnie rozpoczął bój o internautów.

Katsushika Hokusai (葛飾 北斎) – "Under the Wave off Kanagawa"/"Kanagawa oki nami ura" (c. 1830-33), fot. The Art Institute of Chicago
Katsushika Hokusai (葛飾 北斎) – “Under the Wave off Kanagawa”/”Kanagawa oki nami ura” (c. 1830-33), fot. The Art Institute of Chicago

The Art Institute of Chicago swą powierzchnią ustępuje jedynie nowojorskiemu Metropolitan Museum of Art. Oczywiście obecność wśród topowych amerykańskich placówek jest też równoznaczna z topem światowym. Nie powinno więc dziwić, że w Illinois postanowiono dołączyć do – jak na razie – elitarnego grona muzeów XXI wieku. Jak się okazuje, od dłuższego czasu trwały prace nad nowym serwisem internetowym The Art Institute of Chicago. Celem było uzyskanie bardziej funkcjonalnego interfejsu oraz ukłon w kierunku badaczy sztuki.

Internetowe zbiory jak malowane

Zobaczycie pociągnięcia pędzlem na “Pokoju van Gogha w Arles”, fakturę “Harvest Talk” uzyskaną przez Charlesa White’a przy pomocy węgla drzewnego czy szczegóły abstrakcyjnego “Blue and Green Music” Georgii O’Keeffe. Z pewnością docenicie też sposób, w jaki nasze narzędzia ułatwiają przeszukiwanie zbiorów. – Michael Neault, dyrektor kreatywny The Art Institute of Chicago

Oczywiście wszystkie te udogodnienia nie miałyby sensu, gdyby w The Art Institute of Chicago nie wykonano jeszcze jednego ruchu. Zbiory muzeum (póki co częściowo) poddano digitalizacji, a znaczną część z nich objęto licencją Creative Commons Zero (CC0). Oznacza to mniej więcej tyle, że teraz bez przeszkód możecie korzystać z tych zasobów – oglądać, pobierać, drukować. A warto podkreślić, że jest w czym wybierać! Obecnie w ramach CC0 na stronie The Art Institute of Chicago można znaleźć 52 445 wysokiej jakości zdjęć. Od ikonicznych, znanych na całym świecie dzieł sztuki po mało znane perełki z najrozmaitszych zakątków świata. Oczywiście zdjęcia dokumentują zarówno obrazy, jak i rzeźby oraz inne eksponaty. Muzeum udostępnia też wiele innych materiałów, które mogą przydać się miłośnikom sztuki.

Gustave Caillebotte – "Paris Street; Rainy Day" (1877), fot. The Art Institute of Chicago
Gustave Caillebotte – “Paris Street; Rainy Day” (1877), fot. The Art Institute of Chicago

Władze The Art Institute of Chicago podkreślają, że to nie koniec ich pracy. Digitalizacja zbiorów wciąż trwa, a nowe dzieła jeszcze miesiącami będą uzupełniać internetową bibliotekę obrazów. Doskonałej jakości podgląd dotyczy oczywiście także płócien nieobjętych licencją CC0. Te można w wysokiej jakości oglądać, ale bez możliwości ich pobrania. Warto przy tym pamiętać, że placówka z Illinois podąża tu śladem wspomnianego Metropolitan Museum of Art. Zbiory słynnego The MET udostępniono w publicznej domenie w lutym 2017 roku. Efekty mówią natomiast same za siebie: strona muzeum generuje o 17% większy ruch, a użytkownicy spędzają tam pięć razy więcej czasu, niż przed szerokim dostępem do zdigitalizowanych zasobów. Może się więc okazać, że internetowe galerie staną się muzeami przyszłości, które – być może – przyciągną nawet więcej osób niż ich fizyczne placówki.

Vincent van Gogh – "Pokój van Gogha w Arles" (1889), fot. The Art Institute of Chicago
Vincent van Gogh – “Pokój van Gogha w Arles” (1889), fot. The Art Institute of Chicago

Dostęp do świeżutkich zbiorów The Art Institute of Chicago znajdziecie na tej stronie. Jeśli chcielibyście także przejrzeć katalog Metropolitan Museum of Art – udajcie się tutaj. Łącznie to niemal pół miliona dzieł sztuki udostępnionych na licencji Creative Commons Zero.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Nie masz czasu na czytanie? To błąd!

Czytanie, choć od dawna przegrywa walkę z telewizją oraz internetem, ma nad...
Czytaj wiecej