Thomas Dambo zabrał swoje trolle na Tomorrowland

Jeden z nowych mieszkańców de Schorre w belgijskim Boom, fot. Tomorrowland/Thomas Dambo
Jeden z nowych mieszkańców de Schorre w belgijskim Boom, fot. Tomorrowland/Thomas Dambo
O duńskich trollach, będących nie lada atrakcją okolic Kopenhagi, zrobiło się głośno już jakiś czas temu. Nie oznacza to jednak, że Thomas Dambo poprzestał na jednorazowej realizacji projektu – artysta ciągle rozwija swoją armię olbrzymich, drewnianych istot, a najnowsze rzeźby można zobaczyć w Belgii.

W czasach internetu naprawdę niewiele trzeba, by zdobyć sławę. Zasadniczo drogi są dwie: rozgłos za wszelką cenę albo robienie świetnych rzeczy, które rozejdą się w sieci viralowo. Thomas Dambo wybrał drugi ze sposobów. Korzystając z niemałych umiejętności manualnych i swoich głęboko zakorzenionych przekonań proekologicznych, Duńczyk sam siebie przedstawia jako aktywistę, a jego prace sprawiły, że okrzyknięto go “artystą recyklingowym”. Powalone drzewa, połamane gałęzie, stare palety czy drewno z odzysku – tyle potrzeba, by w jego warsztacie zaczęła dziać się magia.

Thomas Dambo na tle jednego ze swoich dzieł, fot. Tomorrowland
Thomas Dambo na tle jednego ze swoich dzieł, fot. Tomorrowland

Olbrzymie trolle to tylko jeden, choć zdecydowanie najsłynniejszy przykład twórczości Dambo. Początek jego kariery datowany jest jednak na rok 2010, gdy zaczął tworzyć… domki dla ptaków. Pomysły szybko zaczęły prześcigać możliwości produkcyjne Duńczyka, ale jedno się nie zmieniło – jego miłość do drewna. Najpierw zalał więc swój kraj serią różnego rodzaju pomysłowych zastosowań dla tego materiału, a następnie ruszył w świat. Na przestrzeni tych dziewięciu lat Thomas Dambo odwiedził Niemcy, Kanadę, Stany Zjednoczone, Meksyk, Portoryko, Brazylię, Chile, Australię, Koreę Południową, Chiny i Liban.

Pora na Belgię

Jeden z siedmiu trolli stworzonych w belgijskim Boom, fot. Tomorrowland
Jeden z siedmiu trolli stworzonych w belgijskim Boom, fot. Tomorrowland

Warto zaznaczyć, że za znaczącą większością projektów artysty kryje się chęć zwrócenie uwagi na jakiś problem czy uczczenie pewnych wydarzeń. Nie inaczej rzecz ma się z trollami, których nowym domem został park de Schorre w belgijskim Boom. Nieopodal Mechelen, gdzieś między Antwerpią a Brukselą, odbywa się bowiem słynny Tomorrowland. Jeden z najsłynniejszych festiwali na świecie, mekka miłośników muzyki elektronicznej, obchodzi w tym roku piętnastą rocznicę istnienia. Trolle są natomiast swego rodzaju prezentem organizatorów dla uczestników, ale przede wszystkim lokalnej społeczności.

Drewniany troll stworzony z okazji 15-lecia festiwalu Tomorrowland
Drewniany troll stworzony z okazji 15-lecia festiwalu Tomorrowland

Potrafię wymyślać szalone rzeczy, ale teraz stworzyliśmy coś, co przerasta moje najśmielsze oczekiwania. Wykonuję tego typu projekty, ponieważ świat tonie w śmieciach. Zazwyczaj ludzie patrzą na nie jak na coś bezwartościowego, ale dzięki kreatywności i otwartemu umysłowi można z nich zbudować światek, którym płyniemy w przyszłość. Robiąc to i angażując postronne osoby, otwieram im oczy i pokazuję nowe możliwości.

– Thomas Dambo

Warto przy tym zaznaczyć, że Thomas Dambo nie pracuje sam. Przy konstruowaniu belgijskich trolli Duńczykowi pomagało ponad dwieście osób – głównie okoliczni mieszkańcy. W założeniu organizatorów Tomorrowland siedem gigantycznych trolli miało być bowiem prezentem dla ludzi, którzy siłą rzeczy co rok nie mogą przejść obok festiwalu obojętnie. Tegoroczna edycja odbędzie się między 19 a 29 lipca.

Thomas Dambo przy jednym ze swoich trolli, fot. Tomorrowland
Thomas Dambo przy jednym ze swoich trolli, fot. Tomorrowland
Autor artykułu
More from Damian Halik

Uber chwali się projektami portów dla latających taksówek

Latające samochody wciąż zdają się melodią przyszłości, jednak kto powiedział, że taksówka...
Czytaj wiecej