TOKAJ & CO – słowacki styl Tokaju…

Słowacki, winiarski region Tokaj, to najmniejszy i zarazem najcenniejszy region winnic na Słowacji. Wraz z częścią obszaru znajdującego się na Węgrzech tworzy jednolity, historyczny region winiarski Tokaj. Zajmujący 910 hektarów po stronie słowackiej teren stanowi jedną szóstą całkowitej powierzchni regionu Tokaj.

Słowacki Tokaj miałem okazję poznać „bliżej”, kiedy dane mi było degustować Tokajský Výber 3 putňový z 2011 roku, o którym pisałem w artykule W cieniu Tokaju – Tokajský výber (https://bit.ly/2G3D2EL). Zaciekawiony odmiennym od węgierskich Tokajów stylem, postanowiłem skorzystać z zaproszenia lokalnych winiarzy i odwiedzić, ten historyczny region, którego niewielka cześć położona jest po stronie słowackiej. W odróżnieniu od węgierskiej części zajmującej około 6000 hektarów, zlokalizowanych wokół 27 wiosek, słowacki Tokaj to ledwie 910 hektarów obejmujących dwie gminy, z jedynie 7 wioskami.

„Jeśli słowacka wioska (mimo, iż znajduje się w regionie) nie posiada winnic w swoich granicach, nie jest zakwalifikowana do regionu Tokaj”

Całe słowackie życie Tokaju toczy się w zasadzie wokół wiosek Vel’ká Bara, Viničky, Vel’ká Tŕňa oraz Malá Tŕňa, gdzie znajduje się jedna z największych winiarni w regionie, Tokaj & CO, o której historii, winnicach, winiarni oraz winach opowiedział mi Tomáš Besler, odpowiedzialny za marketing w winiarni.

Historia Tokaj & CO rozpoczyna się wraz z rokiem 1924, kiedy powstał lokalny instytut badawczy winiarstwa, który działał do 1989 roku. Po ustrojowych przeobrażeniach, nad instytutem rozciągnęło swoją pieczę czechosłowackie, Państwowe Przedsiębiorstwo Wina, które zarządzało zasobami do 1998 roku. Jednak upadek państwowej firmy spowodował, iż największa w słowackim Tokaju winiarnia, pozostawiła po sobie leżące odłogiem rozległe winnice oraz winiarnię wraz z magicznymi, tufowymi piwnicami. Całość spustoszenia, pozostawionego przez państwowe przedsiębiorstwo, zakupione zostało przez firmę Galafriut, prężnie działające na rynku w sektorze sadownictwa. Rok 2006 – 2007 przyniósł kolejne zmiany. Firma sprzedała wszystko, pozostawiając sobie tylko sektor wyrobu win wraz z rozległymi winnicami, oraz przekształciła się w nowo założoną firmę Tokaj & CO, która w roku 2007, wkroczyła prężnie na winiarski rynek słowackich win.

Rozciągająca się na powierzchni 110 hektarów winnica, wraz z winiarnią skupia się na uprawie tylko trzech szczepów winorośli: Furmint, Lipovina (Hárslevelű) oraz Muškát žltý (Sárgamuskotály).

Z moich spostrzeżeń wynika, iż w przeciwieństwie do węgierskiej wizytówki, której przedstawicielem jest Furmint, utożsamiany aromatami oraz smakami (w zależności od technologii) gruszki, cytrusów, migdałów, marcepanu, daktyli, brzoskwini oraz powideł, słowaccy winiarze upodobali sobie Lipowinę (Hárslevelű), której wina są subtelniejsze oraz łagodniejsze, kierujące się w stronę smaków miodowych oraz limonkowych.

To samo da się zauważyć w przypadku win słodkich, nazywanych po węgierskiej stronie Tokaj Aszú, natomiast na słowackiej ziemi, Tokajský výber. Węgierskie tokaje zachowują swój owocowo, cytrusowy charakter przez wiele dziesięcioleci, natomiast ich słowackie odpowiedniki w większości oddają tradycyjny styl. Posiadają mniej owocu w aromatach, który zastąpiony jest aromatami oraz smakami suszonej brzoskwini, drożdżowymi nutami pieczywa, orzechami, migdałami, figami, czekoladą oraz uwidocznioną dość pokaźnie oksydacją (utlenieniem).

„Jeśli szukasz owocowości w Tokajský výber, trzymasz niewłaściwą butelkę” Milan Kakaš


Źródło: www.winesofa.eu

Zlokalizowana w malowniczej wiosce Malá Tŕňa, winiarnia Tokaj & Co, z zewnątrz prezentuje dość klimatyczny charakter jednej z lokalnych posesji. Niepozorny, jednorodzinny domek jest bramą do potężnych, liczących ponad 2,5 kilometra, wydrążonych w tufowych glebach piwnic, których korytarze wypełnione są tysiącami beczek z dojrzewającymi winami.

Dość ciekawą polityką Tokaj & CO, jest produkcja win w oparciu o poszczególne szczepy oraz żelazną zasadę ich proporcji. Wszystkie wina, niezależnie od ich rodzaju, powstają z Furminta (65%), Lipoviny (25%) oraz Muškáta žltý z udziałem 10%. Taki sam udział szczepów, a jakże odmienne style i smaki. Wystarczy chociażby spróbować:

Tokajské Samorodne 2015 (wytrawne)

Jest winem o jasno słomkowej barwie, z aromatami miodowymi i jabłkowymi. W ustach umiarkowana struktura, z zrównoważoną kwasowością. Jest ciekawym winem na aperitif oraz do grillowanych tryb.

Tokajské Samorodne 2009 (słodkie)

Dobry wstęp dla tych, którzy chcą rozpocząć przygodę ze słodkimi Tokajami. Do produkcji wina użyto winogron odmiany Furmint, Lipovina (Hárslevelű) oraz muškát žltý (sárgamuskotály), które zostały zebrane razem z gronami pokrytymi szlachetną pleśnią. Wino dojrzewało w beczkach przez okres trzech lat. W nosie bardzo świeże z dużą ilością owoców. W ustach dość delikatne, z dobrym balansem słodyczy do kwasowości.

Forditas 2011

Jest winem powstałym z wytłoków po Aszú, które zostały na 24 godziny zalane wytrawnym samorodnym. W efekcie takiego zabiegu otrzymujemy wytrawne wino, podbite świeżymi aromatami owoców. W ustach dość kwasowe i rześkie. Bardzo łatwo pijalne, idealne do lekkich sałatek lub solo na letnie wieczory.

Tokajský výber 3 putňový 2011

Złota barwa z bursztynową poświatą kryje w sobie nuty rodzynek, karmelu, miodu, orzechów, suszonych owoców połączonych z delikatną oksydacją (utlenieniem). Podniebienie spotka się z owocowym smakiem, ładnie zbalansowanym połączeniem słodyczy z dość wyrazistą kwasowością. Struktura wina jest bardzo przyjemna i dość żywiołowa, a długi finisz podtrzymuje smaki suszonych owoców.

Tokajský výber 4 putňový 2009

Suszone rodzynki, miód, niuanse kwiatowe, charakteryzują 4 putňový Tokajský výber. Pokaźniejszy, niż w powyższym winie cukier resztkowy (99 gram/litr), daje się być dość wyczuwalny. Mimo dużej kwasowości, słodycz przejmuje władzę, pozostawiając długi finisz.

Tokajský výber 5 putňový 2007

Posiadające 130 gram cukru resztkowego oraz 8 gram kwasowości i 12 % alkoholu, zadziwia nutami dymnymi, miodowymi oraz owocowymi. W ustach bogate, z pełną strukturą. Wysuwające się na pierwszy plan powidła śliwkowe zostają uzupełnione smakami czekolady. A wszystko to bardzo ładnie koreluje z dość pokaźną kwasowością, tworząc w ustach znakomity balans.

Tokajský výber 6 putňový 2006

Produkowany jest tylko w najlepszych rocznikach. Dojrzewając w beczkach 8 lat, nabrał aromatów karmelu przechodzącego w nuty czekoladowe. W smaku wyczuwalne suszone owoce, miód, jabłka, cytryny, wanilia oraz goździki. To wino, posiadające 188 gram/litr cukru resztkowego oraz 8,6 grama/litr kwasowości, wydaje się ulepkiem, jednakże ukazująca się oksydacja ładnie przyćmiewa dość wysoki cukier.


„Perełki” z żelaznych zapasów Tokaj & CO

Tokajský výber 2 putňový 1990

Jak smakuje trzydziestoletnie wino? W przypadku tego Tokaju pierwszy nos wydaje się być dość specyficzny. Można by się doszukiwać utlenienia w stylu sherry, ziemistości, przykurzenia oraz „wygaszonych” owoców, zmieniających się w aromaty herbaciane oraz ziołowe. W smaku wydaje się iść w kierunku wytrawności. Czas zrobił swoje, uszczuplając cukier resztkowy, pozostawiając natomiast dużą, nadal wyczuwalną kwasowość. Jednakże nie zaszkodziło to temu winu. Nadal trzyma się prężnie, ukazując tradycyjny styl wiekowych Tokajów.

Tokajský výber Esencia 1999

Jest najwyższą etykietą i zarazem wizytówką firmy. Produkowany wyłącznie w najlepszych rocznikach (w tym wieku tylko w 2003 oraz 2009 roku), z gron pochodzących z najlepszych siedlisk. Odnajdziemy tutaj powidła, ściółkę leśną, grzyby oraz „w tyle” nuty benzynowe. Podniebienie natomiast charakteryzuje się smakami konfitury, czekolady, dymu oraz wanilii. Całość wspaniale zbalansowana, z nienarzucającą się kwasowością. To wino na wyjątkowe okazje.

W chwili obecnej wina te (jeszcze) nie są dostępne na polskim rynku. Jeżeli natomiast będziecie w okolicy Tokaj & CO, zajrzyjcie, powołajcie się na mnie. Z pewnością Tomáš Besler otworzy historyczną piwnicę i oczaruje Was, najlepszymi winami, również tymi, które pochodzą z żelaznych zapasów winiarni.

Źródło: YouTube.com/Exotic Wine Travel
Autor artykułu
More from Olaf Kuziemka

Il Borgo Di Vescine – u wrót raju

Bo jak inaczej nazwać miejsce z tysiącletnią tradycją, które we wczesnym okresie...
Czytaj wiecej