Tomasz Kaczor wśród laureatów World Press Photo 2020

Fragment Portretu Roku zdaniem World Press Photo ("Przebudzenie", fot. Tomasz Kaczor)
Fragment Portretu Roku zdaniem World Press Photo ("Przebudzenie", fot. Tomasz Kaczor)
Poznaliśmy rozstrzygnięcia jednego z najbardziej prestiżowych konkursów fotograficznych na świecie – wśród tegorocznych laureatów znalazł się Tomasz Kaczor, którego "Przebudzenie" uznano za Portret Roku.

Świetne wieści dotarły do Polski z Amsterdamu! Mimo epidemii jury prestiżowego World Press Photo udało się wybrać zwycięzców spośród ponad czterech tysięcy zgłoszeń. Szczególnie cieszy fakt, że jednym z laureatów w tegorocznej edycji jest Tomasz Kaczor. Absolwent Instytutu Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego oraz warszawskiej Akademii Fotografii przybliżył swą pracą dramatyczną historię i los pokiereszowanego przez życie dziecka, dołączając do listy dostrzeżonych w tym konkursie Polaków.

“Przebudzenie”, czyli jak Tomasz Kaczor zachwycił jury

"Przebudzenie" (1 czerwca 2019), fot. Tomasz Kaczor
“Przebudzenie” (1 czerwca 2019), fot. Tomasz Kaczor

Fotografia Polaka robi ogromne wrażenie – podobnie jak dramatyczna historia, która się za nią kryje. “Awakening”, czyli “Przebudzenie”, to portret piętnastoletniej Ormianki cierpiącej na syndrom rezygnacji. Schorzenie to uznawane jest za swoiste oderwanie się od rzeczywistości (bierność, stopniowe zatracanie reakcji na bodźce), prowadzące nawet do śpiączki, a będące reakcją na olbrzymi stres, towarzyszący dzieciom imigrantów. Wszystkiemu winna jest trauma, jaka występuje u najmłodszych w trakcie długich procedur azylowych. Tak też było z Ewą.

Młoda Ormianka zapadła na syndrom rezygnacji, gdy jej rodzina starała się o azyl w Szwecji. W obliczu zagrażającej im deportacji – najpierw do Polski, gdzie pierwotnie przybyli jako uchodźcy, a następnie do Armenii – nie wytrzymała napięcia. Mimo choroby Szwedzi odesłali rodzinę do Polski, gdzie osiem miesięcy walczono o powrót dziewczynki do zdrowia. Na zdjęciu widzimy ją niedługo po tym, jak zaczęła wybudzać się z letargu – Ewa siedzi na wózku inwalidzkim, w otoczeniu najbliższych, wpatrując się w obiektyw. Tomasz Kaczor spotkał ją w Ośrodku dla Cudzoziemców w Podkowie Leśnej-Dębaku, gdzie wykonywał zdjęcie ilustrujące artykułu Doroty Borodaj na temat syndromu rezygnacji.

Choć Tomasz Kaczor jest freelancerem i właśnie w takiej roli wystąpił, wykonując zdjęcie na zlecenie “Dużego Formatu”, “Przebudzenie” dobrze wpisuje się w jego dorobek artystyczny.

Mówimy bowiem o współtwórcy “Kontaktu. Magazynu lewicy katolickiej”, gdzie kwestie wykluczeń, sprawiedliwości społecznej czy praw mniejszości poruszane w każdym wydaniu. Zdjęcie nagrodzone w ramach World Press Photo 2020 jest natomiast bardzo wymownym głosem w dyskusji nad migracją – w końcu nie tylko wojna sprawia, że ludzie próbują uciekać ze swoich rodzinnych stron.

"Straight Voice" (19 czerwca 2019), fot. Yasuyoshi Chiba
“Straight Voice” (19 czerwca 2019), fot. Yasuyoshi Chiba

Uznane za Portret Roku “Przebudzenie” było też jednym z obrazów nominowanych do głównej nagrody. Za Zdjęcie Roku uznano jednak pracę “Straight Voice” Yasuyoshiego Chiby, który w czerwcu 2019 sfotografował dla AFP demonstrację w Sudanie. Klimatyczny kadr wykonano podczas przerwy w dostawie prądu – stąd postaci skąpane w półmroku, rozświetlanym jedynie ekranami telefonów. W centrum widoczny jest wykrzykujący coś (z relacji autora wynika, że recytujący wiersz) młody mężczyzna, wokół którego tłum skanduje “Thawra!” (po arabsku “rewolucja”). W kategorii Fotoreportaż Roku triumfował natomiast Romain Laurendeau. W serii zdjęć zatytułowanej “Kho, Genesis of the Revolt” Francuz przybliża sytuację młody Algierczyków w ciągu ostatnich lat. Prace wyróżnione w pozostałych kategoriach znajdziecie tutaj.

Jak co roku wyróżnione w ramach World Press Photo fotografie miały objechać ponad sto miast w czterdziestu pięciu krajach. Ze względu na globalną pandemię wszystkie zaplanowane w ramach tournée wydarzenia zostały jednak przełożone. Z wiadomych powodów organizatorzy nie wyznaczyli na razie nowych terminów.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Basquiat najdroższy. “Graffiti” za 110’500’000 dolarów!

Jean-Michel Basquiat – artystyczny rewolucjonista z Brooklynu – nie przestaje zadziwiać nawet...
Czytaj wiecej