Top Gear. Co dalej?

Po klapie pierwszej serii odświeżonego programu cały światek motoryzacyjny zastanawia się, co BBC zrobi dalej, aby ratować jedną z najstarszych nieprzerwanie nadawanych audycji motoryzacyjnych.

Po klapie pierwszej serii odświeżonego programu cały światek motoryzacyjny zastanawia się, co BBC zrobi dalej, aby ratować jedną z najstarszych nieprzerwanie nadawanych audycji motoryzacyjnych.

W przyszłym roku program będzie obchodził swoje czterdziestolecie, a tak naprawdę nadal nie wiadomo kto poprowadzi 24 serię w „nowożytnej” (od 2001) erze Top Gear. Były szef brytyjskiej telewizji państwowej Mark Thompson, piastujący obecnie stanowisko redaktora naczelnego New York Times wyznał na łamach The Sunday Times, że zwolnienie Clarksona było błędem. Oczywiście zachowanie prezentera było karygodne, ale BBC powinno zrobić wszystko żeby znaleźć inne rozwiązanie i zatrzymać dotychczasową ekipę, zauważa. Przypomnimy, że do zwolnienia słynnego prowadzącego doszło po awanturze i rękoczynach których dopuścił się, gdy jeden z producentów nie wyrobił się z zamówieniem obiadu przed zamknięciem kuchni i Clarkson dostał jedynie zimne przekąski. Natychmiast rozwiązano z nim umowę, a jak należało się spodziewać, pozostali dwaj dziennikarze czyli James May i Richard Hammond, solidarnie również pożegnali BBC.

Hammon Clarkson May. Zdj. BBC

BBC musiało przełknąć tę żabę i próbować ratować program. Zatrudniono nowych prowadzących i zmieniono formułę programu. Pisaliśmy o tym tutaj. Niestety nowa, 23 seria okazała się niesamowitą klapą, pierwszy z 6 odcinków obejrzało 4,7 mln widzów, potem oglądalność spadł do nieco ponad dwóch. Dla porównania pod koniec ery Clarksona program oglądało średnio 6,5 mln widzów. Chris Evans, lansowany na nową gwiazdę serii odszedł przed końcem emisji nowego sezonu. Tymczasem BBC cały czas próbuje tłumaczyć się zaistniałej sytuacji. Szef BBC Studio, Mark Linsey, tak mówił w wywiadze dla Guardiana:

„Top Gear to fenomen, jednak nie był nim od początku. To wymagało caasu. Kiedy próbujemy czegoś nowego, w miejsce doskonale znanego formatu, ale z nową załogą, trzeba trochę poczekać. […] W pierwszym sezonie Clarksona nawet nie występował James May. Osiągniecie sukcesu trwało 10 lat, nowy Top Gear też potrzebuje czasu. W ogóle mnie nie dziwi, że nie dorównujemy oglądalnością poprzedniej serii”.

LeBlanc Evans Stig Zdj. BBC

 

Wygląda na to, że coś się zaczyna dziać. Szef BBC Studio miał później przyznać, że to co od dawna mówili pozostali przy TG fani, było prawdą i czołową trójką prowadzących, na których należy się skupć są Matt LeBlanc, Rory Reid i Chris Harris. Oni mają dźwignąć program, który leży obecnie na dnie pod metrową warstwą mułu. Oczywiście nie jest to oficjalne stanowisko w sprawie prowadzących 24 sezon Top Gear, ale zapewne potwierdzi się to (lub nie) niedługo. Zdjęcia nowej serii powinny rozpocząć się w tym miesiącu.  Czy najsłynniejszy program motoryzacyjny świata odzyska swoją popularność? Czy przegra z The Grand Tour? Nowym formatem tworzonym przez trójkę Clarkson, Hammond, May dla Amazona? Start ich programu już niebawem, tej jesieni.

Autor artykułu
More from Piotr Skowron

Fotograficzny projekt “Pruszkowiak”, czyli kim jesteśmy

Miasto to nie tylko zbiór budynków czy granice administracyjne. Tworzą je przede...
Czytaj wiecej