Perła architektury hippicznej – Tor Służewiec kończy 80 lat.

Tor Służewiec
Tor Służewiec w momencie powstania był największym i jednym z najnowocześniejszych obiektów w Europie. W niemal niezmienionym stanie przetrwał do dziś. W tym roku obchodzi 80 urodziny.

Kiedyś Pola Mokotowskie

Każdy warszawiak wie gdzie jest Tor Służewiec, w stolicy zwany po prostu „Wyścigami”. Jednak większość z nas ogląda najczęściej kilometrowy mur pokryty setkami graffiti. Warto jednak czasem zajrzeć za niego, nawet jeśli nie jesteśmy zapalonymi „koniarzami”. Wyścigi konne w Polsce, a zwłaszcza w Warszawie są bardzo popularnym sportem od jakichś dwóch wieków. Ileż to pokoleń płakało z powodu przegranego dorobku życia czy wypłaty, a ile skakało z radości, gdy obstawiony koń wpadł pierwszy na metę. Jednak zanim tego typu emocje trafiły na Służewiec przez ponad 50 lat ścigano się na… Polu Mokotowskim, zaraz obok lotniska. Gdy wojska rosyjskie opuściły Polskę, a Warszawa przestała być związana zakazem zabudowy poza obrębem carskich fortyfikacji okazało się, że Pole Mokotowskie to niemal centrum miasta. Wtedy też podjęto decyzję o wyrzuceniu lotniska i wyścigów na rogatki powiększającej się stolicy.

Budowa budynku głównego z tzw. trybuną członkowską. Rok 1938.

Architektoniczny przepych

Ziemie na Służewcu Towarzystwo Zachęty do Hodowli Koni kupiło w 1926 roku. Od tamtej pory krok, po kroku trwały przygotowania i budowa obiektu, który miał zadziwić Europę. Za jego powodzenie odpowiadał Hr. Zygmunt Plater-Zyberk, architekt, który uprzednio zwiedził wiele tego typu obiektów w całej Europie wybierając z nich co najlepsze. W ciągu 13 lat powstał nowoczesny obiekt z dwoma torami (głównym i treningowym) zbudowany według popularnego w dwudziestoleciu międzywojennym modernizmu wraz z motywami marynistycznymi. Tor Służewiec w latach 30, ubiegłego wieku nie dość, że był ładny, był również funkcjonalny. Pod najlepszą trybunę (tzw. członkowską) dało się podjechać samochodem, był wygodny i elegancki hall, trybuna główna i członkowska miały dostęp do padoku. Połączono go ze stajniami specjalnym tunelem, a tor miał sztuczne zraszanie. Magazyny mieściły między innymi 550 ton ziarna, a stajnie mogły ugościć ponad 800 wierzchowców. Główny architekt szacuje, że do budowy kompleksu zużyto 12000 metrów sześciennych betonu, 85 m3 desek i 1000 ton stali. Otwarcie toru miało miejsce 3 czerwca 1939, ostatnie gonitwa przed wojną została rozegrana 31 sierpnia – w momencie gdy wojska hitlerowskie były gotowe do ataku na Polskę.

Pierwsze gonitwy – tu prezentacja wierzchowców i dżokejów – rok 1939.

Na całe szczęście chluba polskiej hippiki przetrwała pożogę wojenną. Tor Służewiec ponownie zaroił się o koni jeźdźców i kibiców już w 1946 roku i robi to nieprzerwanie do dziś. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji zajrzeć za słynny mur – zachęcam, tej atmosfery nie da się opisać. W tym roku przed nami jeszcze wiele większych i mniejszych imprez w tym jak zwykle na przełomie września i października – Wielka Warszawska.

Zdjęcia: współczesne Wistula via wikimedia commons, archiwalne – archiwum Ilustrowanego Kuriera Codziennego via NAC.

Autor artykułu
More from Piotr Skowron

Flexo – klocki Lego jeszcze bardziej kreatywne

Nie dostaniemy czegoś takiego z żadnym zestawem Lego. Flexo sprawiają, że ze...
Czytaj wiecej