Trening w grupie czy samotnie?

Bieganie w grupie czy osobno? źródło: pexels.com
Bieganie w grupie czy osobno? źródło: pexels.com
Bieganie, podobnie jak pozostałe konkurencje lekkoatletyczne (poza sztafetą) to rywalizacja typowo indywidualna. Czy trening biegowy również powinien być wykonywany sam na sam ze sobą?

Jakie zalety ma bieganie w grupie, a w czym może przeszkadzać? Dlaczego czasami warto postawić na trening w pojedynkę, a innym razem skorzystać ze wsparcia teamu?

W grupie raźniej        

Człowiek jest istotą społeczną i potrzebuje towarzystwa innych osób, żeby móc zdrowo funkcjonować. Umawiając się na trening ze znajomymi – nieformalnie lub poprzez bardziej sformalizowaną grupę biegową – zyskujemy cenne podczas żmudnego pokonywania kolejnych kilometrów towarzystwo. Wymieniamy się doświadczeniami, dyskutujemy o bliskim wszystkim hobby, co siłą rzeczy ułatwia znajdowanie wspólnych tematów. Krótko mówiąc – jest wesoło.

Grupa to często najlepsza motywacja;
źródło: pexels.com

Kop motywacji

Czasami nam się nie chce. Czasami też pogoda za oknem na tyle zniechęca, że wolelibyśmy schować się pod ciepłym kocem i obejrzeć ulubiony serial. Jeśli natomiast biegamy w grupie, jeśli jesteśmy z kimś umówieni na konkretną godzinę i miejsce, zdecydowanie trudniej będzie ulec takiemu zniechęceniu. Bieganie w grupie motywuje i napędza.

Wymiana wiedzy

W grupie biegowej będziemy spotykać się z ludźmi o różnym poziomie zaawansowania. Daje to możliwość konsultacji, skorzystania z porady kogoś kto na przykład przeszedł przez podobną do naszej kontuzję, przebiegł maraton, ma na koncie wiele lat treningów, zna sprawdzone trasy biegowe w okolicy czy zdradzi patenty na sprzyjającą treningom dietę itd.

Bieganie w samotności to okazja do odstresowania i przemyśleń;
źródło: pixabay.com

Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem

Nie każdemu będzie jednak odpowiadało bieganie w grupie, ponieważ wiąże się to z pewnego rodzaju zależnością. Musimy dopasować swój dzienny grafik pod konkretną godzinę treningu grupowego. Musimy dostosować się do tempa i rodzaju treningu, jaki będą wykonywać pozostali. Inna sprawa, że czasami bieganie jest jedyną okazją w ciągu dnia, żeby pobyć samemu, żeby zebrać myśli. Towarzystwo grupy z pewnością w takiej refleksji nie pomoże.

Grupa napędza, aż za bardzo?

Pewnego rodzaju zagrożeniem, jakie może wynikać z treningu w grupie jest chęć dorównania kroku szybszym biegaczom. Motywacja może przerodzić się w rywalizację. I oczywiście w samej rywalizacji i nakręcaniu się – nie ma nic złego. Zawsze warto jednak pamiętać o tym, żeby nie przeszarżować. Trening w towarzystwie innych biegaczy sprawia, że czasami trudno jest odpuścić i zwolnić, zostając z tyłu. Najważniejsze to pamiętać, że każdy z nas ma swoje, indywidualne tempo.

Autor artykułu
More from Krzysztof Brągiel

Bieżnia elektryczna (i mechaniczna) – zalety i wady

Bieganie jest sportem typowo outdoorowym. Zdarza się jednak, że zamiast treningu pod...
Czytaj wiecej