Trening? Wystarczy chcieć

open-air gym
Dziewczyna w trakcie ćwiczeń na siłowni plenerowej, źródło: Pixabay
Niektórzy mówią, że na świecie nie ma nic za darmo. I pewnie udowadnialiby, że tak jest i w tym przypadku. Nie zaprzeczą jednak, że jeżeli udacie się na trening na plenerową siłownię lub plac do street workoutu to nic za to nie zapłacicie.

W tym roku opanowała nas moda na elektryczne hulajnogi, kilka lat temu po programach telewizyjnych zapanowała niesamowita moda na taniec, a jeszcze nie dawno niczym grzyby po deszczu wyrastały plenerowe siłownie i place do street workoutu. I nadal cieszą się sporym powodzeniem.

To wcale nie to samo

Street workout, czyli oczywiście w wolnym tłumaczeniu uliczny trening, a w praktyce aktywność fizyczna polegająca na wykorzystywaniu elementów zabudowy miejskiej lub specjalnie wykonywanych do tego celu parków do ćwiczeń. Wykorzystywanie do treningów infrastruktury miejskiej na myśl wielu osobom przynosi popularną jeszcze kilka lat wcześniej technikę – parkour. Pochodząca z Francji aktywność była jednak bezpośrednio powiązana z biegiem. Street workout oparty jest natomiast o kalistenikę, czyli trening siłowy skupiony na ćwiczeniach z wykorzystaniem własnej masy ciała. To co je łączy to aktywność w oparciu o wykorzystania otaczające elementy infrastruktury w treningu, co czyni je de facto darmowymi.

Siłownia plenerowa natomiast podobnie jak klasyczna oparta jest o ćwiczenia na maszynach i urządzeniach. Co znajdziemy na takich siłowniach? Orbitrek, który aktywuje ruch bioder, barków, ramion oraz nóg. Wahadło buduje mięśnie i wzmacnia koordynację ruchową. Aktywuje mięśnie bioder oraz stawów biodrowych, wzmacnia mięśnie brzucha i pleców. Twister  poprawia koordynację ruchową. Aktywuje stawy biodrowe, wzmacnia mięśnie brzucha oraz wzmacnia lędźwiową część kręgosłupa. Wioślarz wzmacnia mięśnie nóg, ramion i górnej partii pleców. Oczywiście podobnie jak na placu do street workoutu nie zabraknie drążków.

Czemu warto?

W naszym klimacie oczywiście ciężko o możliwość regularnych treningów na zewnątrz przez cały rok. Jeśli jednak nawet na kilka miesięcy przeniesiemy się pod chmurkę to możemy zaoszczędzić, ponieważ korzystanie z opisywanej przez nas infrastruktury jest całkowicie bezpłatne. Nie spotkamy co prawda trenerów personalnych, ale poznamy inne osoby, które także przychodzą skorzystać z tej formy i możemy wymienić się z nimi informacjami na temat treningu. Jeśli jesteśmy początkujący, to osoby z większym doświadczeniem mogą nam pomóc w rozwoju.

street workout
Ćwiczenia na drążku do street workoutu, źródło: Pixabay

Jest naprawdę dużo lokalizacji. Świetne narzędzie pozwalające znaleźć najbliższą siłownię plenerową lub plac do street wourkoutu stworzyło http://mapy.workout-polska.pl. Możemy wybrać jaki rodzaj miejsca nas interesuje, przejrzeć listę, a także dodać sami nową lokalizację jeśli się pojawi lub brakuje.

Oddolny ruch

Wiele z siłowni plenerowych, a zwłaszcza placów do street workoutu np. w Warszawie powstało dzięki budżetowi partycypacyjnemu. Mieszkańcy bardzo chętnie głosowali za tego rodzaju inicjatywami, a gdy trend zauważyli urzędnicy, w całej Polsce już nie tylko dzięki aktywnym użytkownikom zaczęło przybywać sprzętu.

Przykłady takich inicjatyw w Warszawie można zobaczyć chociażby na Ursynowie przy Kopie Cwila. Na Końskim Jarze obok siebie jest plac do street workoutu i siłownia plenerowa, które codziennie używane są przez lokalnych mieszkańców. Wraz z remontem Bulwarów Wiślanych na różnych odcinkach, przy Moście Świętokrzyskim czy Łazienkowskim, można znaleźć takie miejsca. Pole Mokotowskie również posiada odpowiednią infrastrukturę, a więc ewidentnie miejsca chętnie odwiedzane przez Warszawiaków są również reklamą aktywności fizycznej do której wystarczy chcieć.

Autor artykułu
More from Kamil Jabłczyński

Sezon rowerowy za pasem

Już 1 marca planowo startuje sezon roweru miejskiego Veturilo, ale już od...
Czytaj wiecej