Truck Surf Hotel – pasja i sposób na życie w jednym

Truck Surf Hotel, fot. Eduardo Ribeiro i Daniela Carneiro
Truck Surf Hotel, fot. Eduardo Ribeiro i Daniela Carneiro
Czy dla surfera może istnieć coś lepszego niż domek na plaży? Okazuje się, że tak! Jeśli wspomniany domek umieścimy "na pace" ciężarówki, zyskamy nie tylko najlepszy punkt obserwacyjny pobliskiego akwenu, ale i będziemy mogli przemieszczać się po świecie w poszukiwaniu najlepszych fal. Tak właśnie zrobili pomysłodawcy Truck Surf Hotel, którzy swoje skromne progi udostępniają uwielbiającym deskę pobratymcom.

Choć moda na surferskie motywy nieco w ostatnich latach przycichła, miłośnicy ujeżdżania fal na deskach mają się dobrze. Myliłby się jednak ten, kto ich codzienność określa mianem chilloutu i spędzania całych dni na plaży. W rzeczywistości życie surfera nie jest aż takie łatwe, a – o ile nie mieszkasz w regionie, który oferuje świetne warunki – konieczność poszukiwania najlepszych miejsc do pływania stanowi spore ograniczenie. Domek na plaży to dla większości surferów marzenie, ustępujące na co dzień tułaczce po świecie w poszukiwaniu nowych wyzwań. Można jednak połączyć przyjemne z pożytecznym, czego bez wątpienia dowodzi projekt Truck Surf Hotel.

Eduardo Ribeiro i Daniela Carneiro – twórcy Truck Surf Hotel
Eduardo Ribeiro i Daniela Carneiro – twórcy Truck Surf Hotel

Jak sama nazwa wskazuje, Truck Surf Hotel to ciężarówka, w której surferzy znajdą wymarzone schronienie. Za projektem stoją dwie osoby – Eduardo Ribeiro oraz Daniela Carneiro. Portugalscy miłośnicy pływania na fali postanowili w ten sposób połączyć przyjemne z pożytecznym. Mają wymarzony “domek na plaży”, który nie tylko zapewnia im najlepszą miejscówkę na plaży w ich rodzinnym Porto, ale też możliwość przemieszczenia się tam, gdzie poniesie ich fantazja. Eduardo i Daniela przemierzyli w ten sposób Europę i Afrykę, największą zaletą Truck Surf Hotel jest jednak to, że przy okazji stanowi dla nich źródło utrzymania.

Truck Surf Hotel po rozłożeniu, fot. Eduardo Ribeiro i Daniela Carneiro
Truck Surf Hotel po rozłożeniu, fot. Eduardo Ribeiro i Daniela Carneiro

Przypomina to typowe historie w stylu hipisowskiego życia w wanach, jednak trudno ich samochód porównać do kultowego “Ogórka”. W gruncie rzeczy dom, który wożą ze sobą “na pace”, jest dość luksusowy (jak na warunki kempingowe). Cały sekret stanowi konstrukcja, która ze zwykłego kampera zmienia się podczas postojów w dwupoziomowy, przestronny domek. Truck Surf Hotel staje się dzięki temu ciekawym pomysłem, który może zapewnić niezapomniane wspomnienia.

Wnętrze Truck Surf Hotel, fot. Eduardo Ribeiro i Daniela Carneiro
Wnętrze Truck Surf Hotel, fot. Eduardo Ribeiro i Daniela Carneiro

W zależności od sezonu, Truck Surf Hotel oferuje różne wycieczki. Między styczniem a czerwcem para surferów podróżuje po Maroku, natomiast pod koniec czerwca zaczynają krążyć po południowej Portugalii. Tygodniowy pobyt w tym ciekawym przybytku kosztuje 500 euro chyba, że zdecydujemy się na wynajem całego kampera. Wówczas musimy liczyć się z wydatkiem rzędu 3995 euro. W cenę wliczone są śniadania, wypożyczenie sprzętu oraz lekcje surfowania, ale też wycieczki po mijanych po drodze miastach. Więcej na temat projektu można przeczytać na stronie: trucksurfhotel.com.

Widoki z Truck Surf Hotel, fot. Eduardo Ribeiro i Daniela Carneiro
Widoki z Truck Surf Hotel, fot. Eduardo Ribeiro i Daniela Carneiro
Autor artykułu
More from Damian Halik

Bucherer Blue Edition – najdroższy motocykl świata

Jak uczcić 130. rocznicę powstania marki? Specjalizujący się w produkcji zegarków i...
Czytaj wiecej