“Twój Simon”- film, który bardzo chcę zobaczyć

Kilka tygodni temu będąc w kinie pojawił mi się przed oczami zwiastun "Twój Simon". Na pierwszy rzut oka jest to film raczej skierowany do nastolatków, jednak od razu nabrałem wielkiej ochoty, by obejrzeć go na krótko po premierze. Dlaczego?

Film wszedł do kin w ostatnich dniach i jeszcze nie miałem okazji wybrać się na seans, ale wiem, że uczynię to niebawem. “Twój Simon” (oryg.: Love, Simon) jest filmem na podstawie książki Becky Albertalli pt.: “Simon oraz inni homo sapiens”. To historia amerykańskiego nastolatka, który na pierwszy rzut oka nie różni się od reszty swoich rówieśników. Chodzi do szkoły, spotyka się ze znajomymi na imprezach, randkuje.

Jak się jednak okazuje, skrywa od pewien sekret. Otóż czyta na blogu wpis jednego z dzieciaków, które chodzą do jego szkoły, dotyczący tego, że ów chłopak jest gejem. Nikomu tym nie mówi, żyje sam ze swoim sekretem. Simon kontaktuje się z nim poprzez e-mail i zdradza mu, że jest taki sam jak on. Szybko zaczynają ze sobą korespondować, ale ostatecznie nie kończy się to dobrze, gdyż tajemniczy Blue (tak podpisuje się inny nastolatek) upublicznia maile od Simona na szkolnym blogu i tym samym wszyscy poznają tajemnice naszego bohatera. Tak przedstawia się zarys fabuły, jaki poznałem w zwiastunie. Dlaczego chcę obejrzeć ten film, który teoretycznie nie wyróżnia się niczym szczególnym?

“Twój Simon”, dyst. Imperial – Cinepix

Mogłoby się wydawać, że jest to kolejny film skierowany do nastolatków, na podstawie książki właśnie dla nich. Coś podobnego do “Gwiazd naszych wina” z 2014 roku – na którym swoją drogą spłakałem się niesamowicie. Zachęca mnie jednak problematyka, jaka jest w tym filmie poruszana. Nie chodzi tu oczywiście o sam wątek homoseksualizmu, ale przede wszystkim o inność. Każdy z nas wie, jak to jest być nastolatkiem. Już samo to jest dla człowieka bardzo trudne. Zmieniamy się – zarówno nasze ciała, jak i cała nasza psychika. Wchodzimy w dorosłość, kończymy okres naszego błogiego dzieciństwa i powoli poznajemy, jak to jest stawać się dorosłym. To bardzo specyficzny czas, który nie każdy wspomina dobrze, ale jest on bardzo ważny, gdyż może zadecydować o całym naszym późniejszym życiu.

Inne nastolatki bywają bardzo okrutne wobec nas zwłaszcza, kiedy my jesteśmy od nich inni. To chyba taka przypadłość ludzi, że ciężko nam jest zaakceptować coś, co jest inne. Albo po prostu chodzi o coś, czego nie rozumiemy. W przypadku tego filmu, mamy poruszoną kwestię homoseksualizmu. W okresie nastoletnim człowiek zaczyna odkrywać swoją seksualność i zastanawiam się, jak musi być trudno młodemu człowiekowi (w tym wypadku chłopakowi), kiedy jego koledzy umawiają się z dziewczynami, opowiadają o przygodach, pocałunkach, przytulaniu – tak, wiem, że chłopcy rozmawiają o nieco innych rzeczach – a ten jeden nastolatek myśli o czymś innym. Z dziewczynami mu nie wychodzi, początkowo nie wie, co się dzieje i widzi, że nie ma w jego otoczeniu takich ludzi, jak on. Samotność – to słowo przychodzi mi na myśl.

“Twój Simon”, dyst. Imperial – Cinepix

Choć, tak jak pisałem wcześniej, jestem jeszcze przed seansem i do końca nie wiem, jak potoczyła się fabuła filmu, to wyobrażam sobie, jak Simon musiał się dobrze poczuć, jaką musiał mieć ulgę, gdy mógł o swoim sekrecie pogadać z inną osobą. Nie chodzi tu o jego przyjaciółkę, która znała jego sekret, ale o kogoś takiego jak on. Kogoś, kto patrzy na wiele spraw z tego samego punktu, co on. Kogoś, kto zrozumie problemy jakie nie pozwalają mu spać w nocy oraz kogoś, kto nie będzie na niego patrzył jak na dziwaka.

Film porusza wątek młodego geja, ale tak naprawdę jest to uniwersalna historia, którą możemy dopasować do wielu młodych ludzi w okresie dorastania. Myślę, że warto mówić – między innymi językiem filmowym – o tym, że inność nie jest zła. Inność, jest po prostu… inna. bycie nastolatkiem jest już samo w sobie trudne i uważam, że człowiek nie powinien bać się tego, że jest inny od reszty. Zresztą, nie tylko wtedy, kiedy jest nastolatkiem.

W dzisiejszym świecie można o wiele otwarciej mówić o swoich sekretach, wychodzić do ludzi z tym, jacy jesteśmy i to jest dla mnie super sprawa. Bardzo się cieszę, że mamy o wiele więcej zrozumienia, niż miało to miejsce na przykład pół wieku temu. Jednocześnie, wciąż jest wiele nienawiści, dlatego powinno się mówić o równości i tolerancji jak najwięcej. Ostatecznie, wszyscy jesteśmy tacy sami, bo jesteśmy ludźmi. Ale to jest oczywiście moje zdanie, którego nikomu nie narzucam, choć do takiego myślenia zachęcam.

“Twój Simon”, dyst. Imperial – Cinepix

“Twój Simon” zapowiada się na naprawdę dobry film. Być może nie będzie to jakieś wielkie dzieło, do którego będę wracał latami, ale myślę, że seans przyniesie mi pewną satysfakcję. Bardzo bym tego chciał. Już sam zwiastun sprawił, że zacząłem myśleć o rzeczach, które pokrótce napisałem powyżej. W serwisie Metacritic film osiągnął jak na razie wynik 72, dostając 31 pozytywnych recenzji oraz 7 mieszanych. Cóż, mnie to bardzo zachęca. Chyba trzeba będzie się o tym dokładnie przekonać i iść do kina w ciągu kilku nadchodzących dni. Wy też idźcie, a jeżeli nie widzieliście jeszcze zwiastuna, to obejrzycie go i pomyślcie, czy również nie chcecie zasiąść na kinowych fotelach.

Wasz,
Jan

Autor artykułu
More from Jan Urbanowicz

Pełne Serce miłości

Każdy kto kiedykolwiek jej zasmakował wie, że jest najwspanialszym uczuciem na świecie....
Czytaj wiecej