U-Safe wspomoże ratowanie ludzkiego życia

Ratownik niosący U-safe, źródło: good-design.org
U-safe to połączenie drona i koła ratunkowego, a już wkrótce ma pomóc ograniczyć ilość nieszczęśliwych wypadków na wodzie.

Praca dla niektórych to nie tylko zwykłe codzienne obowiązki związane z wykonywaniem zawodu. Są też tacy, którzy niejednokrotnie muszą narażać swoje życie w trakcie wykonywania obowiązków. Tak jest choćby z ratownikami wodnymi. Pomocą dla nich ma być U-safe.

Wynalazek Noras Performance ma ułatwić pracę ratowników, a także sprawić, by była bezpieczniejsza. U-safe to dron opracowany na bazie wynalazku BW Space – pierwszego podwodnego drona z kamerą 4K.

Urządzenie od Noras Performance jest samobieżne, a co za tym idzie sterowane zdalnie. Obsługa ma być na tyle prosta, że nawet osoby bez doświadczenia z dronami bez problemu będą umiały się nim posługiwać. Ma także umożliwiać pracę w skrajnie trudnych warunkach, na przykład kiedy człowiek ryzykowałby życiem pomoc osobie której niesie pomoc.

W praktyce jest to oczywiście koło ratunkowe na miarę XXI wieku.

U-safe
U-safe podczas użycia na tafli wody, źródło: good-design.org

U-safe został zaprojektowany w Portugalii, we współpracy z tamtejszym Instytutem dla ratowania życia. Co istotne w planach jest udostępnienie sprzętu do powszechnej sprzedaży. Zatem skorzystaliby nie tylko ratownicy, ale U-safe mógłby znaleźć się na pokładzie każdej łódki. Stąd twórcy chcą zadbać o proste i intuicyjne sterowanie.

Co roku dochodzi do sytuacji, w której osoby bez uprawnień ratowniczych próbują pomóc tonącym. W ten sposób także niestety dochodzi do przypadków śmiertelnych. U-safe ma pomóc ograniczyć ryzyko do minimum, a także nie zmuszać do reagowania osób, które nie są odpowiednio przeszkolone.

Waga urządzenia ma wynieść 8 kilogramów, ale mimo to ma utrzymać wyporność na poziomie 200 kg, a osiągać prędkość do 15 węzłów. Zasilany jest z kolei bateriami, na których w pełnym naładowaniu może przebyć nawet 3 mile morskie. Pojawił się jednak pomysł, żeby posiadał dodatkowo baterie słoneczne, co mogłoby jeszcze zwiększyć zasięg urządzenia.

Tagi wpisu
, ,
Autor artykułu
More from Kamil Jabłczyński

OPTE, czyli co zrobić, żeby wygryźć Photoshopa

Bez wątpienia ambitny cel postawili sobie twórcy OPTE. Chcą rywalizować z grafiką...
Czytaj wiecej