Uber chwali się projektami portów dla latających taksówek

Pickard Chilton – projekt Sky Tower, fot. Uber
Pickard Chilton – projekt Sky Tower, fot. Uber
Latające samochody wciąż zdają się melodią przyszłości, jednak kto powiedział, że taksówka musi być samochodem? Kolejne miasta i państwa dołączają do wyścigu, którego celem jest podniebny transport, jednak w ostatnich miesiącach najsilniej swe starania udowadnia Uber.

Pomysł, by wzbić się samochodem w powietrze, nie jest niczym nowym. Mało kto podchodził jednak na poważnie do tych futurystycznych wizji, przez co zdawały się one bardzo odległe. Dość powiedzieć, że jeszcze niedawno popularnym żartem było odnoszenie naszych “osiągnięć” do scen, które w “Powrocie do przyszłości 2” przenosiły nas do roku 2015. Z przepowiadanych przez film nowinek niewiele się potwierdziło, ale od pewnego czasu globalne koncerny próbują nadrobić stracony czas. Przynajmniej w kwestii latających samochodów. Toyota wraz z grupą Cartivator tworzą pojazd SkyDrive, który zostanie wykorzystany do odpalenia olimpijskiego znicza podczas Igrzysk w Tokio. W Dubaju testowane są Volocoptery 2X. Nawet Polacy pracują nad swoim podniebnym ścigaczem, który nazwali Hoverbike Raptor. Te projekty pokazują, że loty nad miastem wcale nie są aż tak odległe. Jednak najpoważniej do tematu podchodzi Uber.

Humphreys and Partners – projekt Mega-Skyport, fot. Uber
Humphreys and Partners – projekt Mega-Skyport, fot. Uber

Amerykańska firma, która zrewolucjonizowała rynek taksówkarski, ma spore problemy – co rusz podważana jest kwestia legalności ich usług. To jednak nie zraża zarządu spółki. Uber patrzy w przyszłość, a w niej próżno szukać konkurencji, której przeszkadzałby sposób, w jaki ich kierowcy omijają przepisy. Podczas corocznej konferencji Elevate Summit wiele mówiło się o transporcie ogółem, ale wisienką na torcie były plany podniebnych taksówek. Wiadomo już, że Uber nie wygra wyścigu – ich pojazd nie będzie pierwszą tego typu maszyną. Amerykanie nie spieszą się jednak, zamiast tego mocno stawiając na jakość. Projektowanie latającej taksówki wspiera między innymi NASA, jednak globalna marka ma też świadomość, że najważniejsza jest infrastruktura.

Corgan – projekt Mega Skyport, fot. Uber
Corgan – projekt Mega Skyport, fot. Uber

Właśnie dlatego już teraz Uber postanowił pochwalić się swoimi portami dla podniebnych pojazdów. Gościom konferencji, a niedługo potem także reszcie świata, zaprezentowano projekty sześciu robiących ogromne wrażenie Skyportów. Za koncepcję każdego z nich odpowiada inna firma, jednak założenia są spójne. Konstrukcje przyszłych portów mają być wydajne i wielofunkcyjne. Obsługa przynajmniej 1000 taksówek na godzinę zdaje się w tym momencie pomysłem na wyrost, jednak w zależności od konfiguracji poszczególne budynki mają mieścić w sobie także powierzchnię biurową oraz handlową.

BOKA Powell – projekt Uber Skyport, fot. Uber
BOKA Powell – projekt Skyport, fot. Uber

W przeciwieństwie do latającego pojazdu Ubera, który doczekał się prototypu, Uber Skyports znajdują się jak na razie tylko na papierze, ale – podobno – już niedługo. Wedle zapowiedzi z Elevate Summit 2018 oferta podniebnych taksówek zostanie uruchomiona już w roku 2021. Do tego czasu raczej nie powstanie żaden z zaprezentowanych portów, ale małymi kroczkami firma zmierza ku kolejnej rewolucji – tym razem będąc prekursorem branży.

Gannett Fleming – projekt The Paw, fot. Uber
Gannett Fleming – projekt The Paw, fot. Uber
The Beck Group – projekt The Hive, fot. Uber
The Beck Group – projekt The Hive, fot. Uber
Autor artykułu
More from Damian Halik

Buty z kolekcji BVG x Adidas EQT zastąpią bilet w metrze

Za oknami zima (no, może nie wszędzie), ale wiele osób już teraz...
Czytaj wiecej