Na majówkę: zwiedzanie w pandemicznym stylu

Zarautz and Getaria, UNESCO World Heritage, Google Arts & Culture
"Zarautz and Getaria" (1993), fot. UNESCO World Heritage/Google Arts & Culture
Internet bez wątpienia stał się w ostatnich miesiącach naszym oknem na świat – wiele inicjatyw z najróżniejszych dziedzin, by w ogóle móc podczas pandemii działać, przeniosło się do sieci. I choć sytuacja się poprawia, warto na tej ostatniej prostej raz jeszcze udać się w wirtualną podróż.

Świat sztuki przeszedł w czasie pandemii wirtualną metamorfozę. Branża filmowa, teatry, a nawet muzea postawiły na działanie w sieci, bo w obliczu obostrzeń jedyną alternatywą była dla nich… zawieszenie działalności. Te zmiany oczywiście nie są w stanie zastąpić bezpośredniego kontaktu z widownią czy odwiedzającymi, ale musiały wystarczyć. Gorzej wygląda sytuacja w branży turystycznej, choć i tu nie zabrakło iście futurystycznych rozwiązań. W tej kwestii mocno działało między innymi UNESCO, które nawiązało współpracę z Google. W efekcie z pozycji własnej kanapy możemy zwiedzić najistotniejsze miejsca i na własne oczy zobaczyć dorobek światowego dziedzictwa.

Wszystko, czego wirtualni podróżnicy potrzebują, znajduje się w serwisie Google Arts & Culture – dotąd kojarzonym głównie ze sztuką. W jego przepastnych zasobach znajdziemy zbiory ponad dwóch tysięcy instytucji kulturalnych z osiemdziesięciu krajów. Wśród nich nie mogło oczywiście zabraknąć tych najsłynniejszych. Bez wychodzenia z domu odwiedzimy więc nowojorskie MoMA i The MET, waszyngtońskie National Gallery of Art i Smithsonian Museum of Natural History; florencką Galerię Uffizi, paryskie Musée d’Orsay czy choćby wieżę Eiffla. Nie będę ich wszystkich, rzecz jasna, wymieniać – tutaj znajdziecie to, co interesuje was najbardziej.

Zawsze to lepsze niż podróże palcem po mapie

Google Arts & Culture, Google
Kilkanaście spośród ponad dwóch tysięcy instytucji kulturalnych współpracujących z Google Arts & Culture

Google Arts & Culture to jednak nie tylko sztuka i historia, ale też wiele zasobów kulturowych. Najnowszym z nich jest natomiast UNESCO World Heritage. W tej sekcji znajdziemy wszystko to, co prawdziwi podróżnicy bez wątpienia mają na swoich listach must-see. Najsłynniejsze zabytki i dzieła natury nigdy nie były tak proste do zobaczenia – choć oczywiście wirtualny kontakt to wciąż nie to samo. Niemniej, to miejsce, gdzie można spędzić naprawdę wiele czasu. Na zasoby UNESCO składają się liczne fotografie, filmy, ale i artykuły czy opowieści w formie wideo. Ciekawy jest też ich podział – możemy bowiem pochłaniać te treści w sposób usystematyzowany, korzystając z uprzednio wyselekcjonowanych kategorii.

Nie mam oczywiście złudzeń, że takiej formie zwiedzania bardzo daleko do doznań prawdziwie podróżniczych. Szukając plusów, każdy wskaże oszczędność i bezpieczeństwo. Brak tu jednak zewu przygody, poznawania nowych ludzi i namacalnego kontaktu z kulturą dalekich krajów. Po prostu nic nie zastąpi podróżowania i towarzyszącej mu otoczki. UNESCO należą się jednak pochwały. Jako organizacja, której głównym celem jest ochrona światowego dziedzictwa kulturowego, wykonała bowiem kawał solidnej roboty, by rzeczywiście zachować wiele z tych miejsc dla przyszłych pokoleń – choćby w formie wirtualnej.

Światowe Dziedzictwo UNESCO, Google
Przykładowe obiekty naturalne Światowego Dziedzictwa UNESCO, fot. Google

Jako że przed nami majówka, trudno o lepsze przetarcie w podróżniczych przygotowaniach do sezonu. Wiele osób, zmęczonych izolacją i obostrzeniami, zapewne już jutro rozpocznie świętowanie zbliżającego się kresu problemów – oby nie przedwcześnie. Bądźmy zatem rozważni – zachowujmy dystans i zdrowy rozsądek, by chwilowe rozluźnienie nie sprowadziło na nas kolejnej fali pandemii.

Zbiory UNESCO może nie zastąpią grilla ze znajomymi, ale z pewnością umilą czas tym, którzy wolą planować podróże podczas wcale nie tak odległych wakacji – w choć odrobinę bezpieczniejszych czasach.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Giganci bojują w internecie, a telewizja umiera w ich cieniu

Mówiąc o śmierci czegoś, co zdaje się niemniej żywotne niż pięć, piętnaście...
Czytaj wiecej