W Detroit Lexusy Vasser Sullivan pojechały na piątkę

Vasser Sullivan, Lexus #14, Aaron Telitz, Jack Hawksworth, Detroit Belle Isle Grand Prix 2021
Vasser Sullivan #14 (Telitz, Hawksworth) podczas Detroit Belle Isle Grand Prix 2021, fot. Lexus
Kierowcy należących do kanadyjskiego zespołu Lexusów RC F GT3 znowu pokazali klasę, mimo wielu przeciwności losu do końca walcząc o zwycięstwo. W Detroit szczególnie ciekawie wyglądało odrabianie przez Aarona Telitza i Jacka Hawkswortha strat z pechowych kwalifikacji.

Ostatnie zawody cyklu IMSA WeatherTech SportsCar Championship zabrały nas do miejsca symbolicznego dla amerykańskiej motoryzacji. Na torze w Detroit Lexusy zespołu Vasser Sullivan ponownie nie uniknęły kłopotów, ale też do końca walczyły o odrobienie strat. Szczególnie duże wrażenie robią wyczyny Aarona Telitza oraz Jacka Hawkswortha, którzy dwoili się i troili, by powalczyć o zwycięstwo, mimo że startowali z ostatniego pola. Pech nie ominął także Townsenda Bella i Frankiego Montecalvo, ale ostatecznie obie ekipy spisały się na piątkę.

Przegrane kwalifikacje to nie wymówka

Lexus #14, Aaron Telitz, Jack Hawksworth, Vasser Sullivan, Detroit Belle Isle Grand Prix 2021
Lexus #14 (Telitz, Hawksworth) zespołu Vasser Sullivan podczas Detroit Belle Isle Grand Prix 2021, fot. Lexus

Przed startem Detroit Belle Isle Grand Prix w szczególnie złej sytuacji znaleźli się kierowcy Lexusa RC F GT3 z numerem 14. Z powodu incydentu na torze nie dość, że nie mogli wziąć udział w punktowanej fazie kwalifikacji, to jeszcze uszkodzili swój bolid. Na skutek tego musieli zacząć wyścig z ostatniej pozycji przeznaczonej dla klasy GTD. Dało im to jednak okazję, by pokazać klasę, doganiając czołówkę.

Telitzowi szybko udało się nawiązać walkę z najgroźniejszymi konkurentami. W momencie przekazania auta Hawksworthowi zajmował czwartą pozycję. Ambicje Brytyjczyka pozwoliły prześcignąć jeszcze jedną ekipę, ale nie na długo – przebita opona przerwała tę szaloną szarszę. Ostatecznie Czternastka zespołu Vasser Sullivan dojechała do mety czwarta.

Zespół i Aaron wykonali fantastyczną robotę. Mieliśmy świetne tempo. Teraz musimy zostawić to za sobą skupić się na kolejnym wyścigu. Nasz Lexus zbyt dobrze rozpoczął ten sezon, by nie myśleć o kolejnych zwycięstwach – spróbujemy tego dokonać na Watkins Glen.

– Jack Hawksworth

Pech nie ominął też drugiego z Lexusów Vasser Sullivan. W przeciwieństwie do Telitza i Hawkswortha druga z ekip kanadyjskiego zespołu przeszła przez kwalifikację jak burza. Frankie Montecalvo i Townsend Bell zajęli drugie miejsce i podczas wyścigu długo walczyli o jego utrzymanie. Niestety w pewnym momencie doszło do kolizji ich Lexusa z jednym z konkurentów. Po wizycie w boksach, gdzie mechanicy zespołu robili, co mogli, Dwunastka wróciła na tor i ponownie nawiązała walkę z czołówką. Drugi z Lexusów dojechał do mety piąty.

Lexus #12, Frankie Montecalvo, Townsend Bell, Detroit Belle Isle Grand Prix 2021
Lexus #12 (Montecalvo, Bell) podczas Detroit Belle Isle Grand Prix 2021, fot. Lexus

Zmagania w Detroit były kolejnym dość pechowym weekendem dla Vasser Sullivan. Mając takich kierowców i takie maszyny ekipa zdaje sobie sprawę, że stać ich na więcej. Nikt nie załamuje więc rąk – ani tym bardziej nie ogląda się za siebie. Kolejne zmagania w ramach IMSA WeatherTech SportsCar Championship odbędą się już 27 czerwca na torze Watkins Glen International.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Malcolm Gladwell ujawni tajniki pracy Lexusa

Intrygująco zapowiada się współpraca, jaką nawiązali Malcolm Gladwell i Lexus – były...
Czytaj wiecej