Victor Cambet ma wyjątkowe oko do filmowych ujęć

Détail du quotidien, Victor Cambet
"Détail du quotidien" (fragment), fot. Victor Cambet
Ciekawość to pierwszy stopień do zostania fotografem ulicznym – tak przynajmniej sugeruje błyskawiczna kariera Victora Cambeta, który za aparat chwycił nie dlatego, że od zawsze marzył o pójściu w ślady Henriego Cartiera-Bressona, lecz zwyczajnie chciał poznać nowe miasto.

Fotografia uliczna jest jednym z moich ulubionych gatunków. Wymaga bowiem wyjątkowego oka i odrobiny szczęścia, by znaleźć się w odpowiednim miejscu i czasie. Tę dozę szczęścia zdecydowanie jednak wyprzedza oko, ponieważ ciekawe historie kryją się dosłownie wszędzie – trzeba je tylko uchwycić. Victor Cambet jest natomiast przykładem naturalnego talentu w dostrzeganiu niuansów, ale i wypatrywaniu detali, które snują te opowieści. Co jednak najciekawsze – nie jest profesjonalnym fotografikiem.

Z Francji do Kanady

Fotografia uliczna, Victor Cambet
Wszystkie fotografie umieszczone w tym artykule są własnością Victora Cambeta. Odwiedzając jego stronę (link poniżej), można niektóre z nich zakupić

Victor Cambet pochodzi z Francji, obecnie ma 25 lat. Urodził się w Lyonie, gdzie przez dwadzieścia dwa lat żył, dorastał, aż w końcu wykształcił się na graphic designera. Nie jest więc tak, że chwytając za aparat, w jakiś magiczny sposób zaczął dostrzegać interesujące kadry. Miał do tego smykałkę, którą poparły lata kształcenia i poznawania różnych estetyk, chłonięcia sztuk wizualnych. Fotografia nie miał być jednak jego docelowym zajęciem, lecz sprytnym sposobem na poznanie nowego miejsca. Trzy lata temu Francuz opuścił bowiem Europę, przenoszą się do Kanady – osiadł w Montrealu, gdzie nadal pracuje jako grafik-freelancer. Coraz częściej jednak można przeczytać o jego fotograficznych osiągnięciach.

To właśnie w drugim co do wielkości mieście Kanady Victor Cambet uznał, że najlepszym sposobem poznania miasta, jest ruszenie w nie z aparatem w dłoni. Jak sam podkreśla – jest pasjonatem fotografii ulicznej, ponieważ dostrzega w niej ulotność codzienności i ciągłe zmiany, które warto dokumentować. Przyświeca mu natomiast dość górnolotne podkreślanie prawdziwego piękna człowieczeństwa, które na co dzień widzimy, choć nie zwracamy na nie uwagi.

Victor Cambet wciąż szuka swojego stylu

Jeśli spojrzymy na jego zdjęcia, zauważymy, że w ciągu tych trzech lat widocznie ewoluował jego styl. Pierwsze fotografie z roku 2018 to czysto uliczne spojrzenie na ludzi, ale z wyraźną fascynacją wyróżniających ich detali. Kolejne fotografie (i lata) pokazują eksperymenty z formą, światłem i cieniem, próby wykorzystania struktur architektonicznych, ale też genialne oko do ujęć iście filmowych. Te szczególnie dobrze wyszły Cambetowi podczas wizyty w Japonii. Zwiedzając Kioto, Francuz uchwycił kilka naprawdę niesamowitych ujęć – pełnych detali, japońskiego ducha, ale i atmosfery tak fascynującej, że aż odrealnionej, przywołującej filmowe skojarzenia.

Fascynujące, a zważywszy na to, że mówimy o początkującym fotografie, nie pozostaje chyba nic innego, jak śledzić rozwój jego kariery. Więcej zdjęć Victora Cambeta znajdziecie na jego stronie oraz Instagramie.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Lexus UX z rocznika 2021 otrzyma wersję F Impression

Model UX podbił serca Europejczyków, od momentu premiery będąc jednym z najczęstszych...
Czytaj wiecej