Volkspod, czyli co można zrobić z błotnika od Garbusa

Volkspod, zdj. via www.instagram.com/walter_werks/
Volkspod, zdj. via www.instagram.com/walter_werks/
Volkspod to niewielki skuter, którego największym atutem jest design. A wszystko to dzięki paru elementom blacharskim od kultowego Volkswagena Garbusa.

Gdyby w latach 50. była taka gadżetomania jaką mamy dziś, można być pewnym, że Volkspod byłby drogim dodatkiem stojącym w salonach Volkswagena obok nowych Garbusów. Mamy jednak XXI wieku, ostatni Garbus już dawno zjechał z linii produkcyjnej. Oczywiście mówię o tym pierwszym, „prawdziwym”, a nie o wariacji na temat chrząszcza opartej później na podwoziu VW Golfa.

Klasyczny Volkswagen ma jednak obecnie dziś status auta kultowego – i to słowo w tym przypadku nie jest ani trochę nadużyciem. Mimo tego, że projekt auta powstał pod koniec lat 30. to nadal można kupić do nich większość części, a ilość gadżetów związanych z tym niesamowitym autem przyprawia o ból głowy.

Kiedy wydawało się, że wszystko już wynaleziono, pojawił się on: Volkspod.

View this post on Instagram

Cold day for a ride. #volkspod

A post shared by Brent Walter (@walter_werks) on

Volkspod jest tak naprawdę minibikiem, czymś jak nasza motorynka. Jego konstruktor Brent Walter zbudował do niego od podstaw prostą ramę, w którą zabudował prosty jednocylindrowy silnik bez skrzyni biegów, jedynie ze sprzęgłem odśrodkowym. Pierwszy egzemplarz posiada silnik, 69 ccm, drugi ma już większy 212 ccm.

Jednak nie napęd jest najważniejszy, a „karoseria”

Ta powstaje z czterech błotników od Garbusa z lat 60. Są symetrycznie przycinane i potem zespawywane w jedną całość. Volkspod raczej nie jeździ szybko, ale to dobrze, niech wszyscy przechodnie mogą podziwiać go jak najdłużej. Budowniczy Volkspodów póki co nie mówi nic o ich sprzedaży i ewentualnej cenie. Na razie, po prostu, buduje kolejny egzemplarz.

Autor artykułu
More from Piotr Skowron

Zachwycająca Warszawa z lotu ptaka

Maciej Margas spędził wiele godzin w powietrzu fotografując naszą stolicę. Efekty jego...
Czytaj wiecej