Co za weekend w Londynie. Finały EURO i Wimbledonu

Włosi, Reprezentacja Włoch, Mistrzostwa Europy 2020, Goal.com
Włosi z trofeum za Mistrzostwo Europy, fot. goal.com
Jeśli przez ostatni rok kibice mogli być rozczarowani tym, że nie mogą na żywo oglądać wydarzeń sportowych, to piękną rekompensatę dostali w Londynie. Wimbledon i EURO w jeden weekend. Na trybunach podczas finałów obu imprez pojawili się chociażby Tom Cruise czy Jeremy Clarkson.

W ostatni weekend, w Londynie, kibice dostali wyjątkową dawkę sportowych rozstrzygnięć na najwyższym szczeblu. W ciągu w dwóch dni rozstrzygnęły się losy kobiecego oraz męskiego Wimbledonu, a wszystko zwieńczył finał EURO 2020. Zwłaszcza ten ostatni – z uwagi na przywiązanie Brytyjczyków do piłki nożnej, ale też obecność w decydującym starciu ich reprezentacji – wzbudził ogromne zainteresowanie.

Wojaże po całej Europie towarzyszyły prawie wszystkim reprezentacjom podczas EURO 2020

W meczach grupowych największy dystans do pokonania mieli Polacy. Z kolei Anglicy prawie cały turniej spędzili u siebie. W Londynie zagrali wszystkie mecze oprócz ćwierćfinału z Ukrainą – na ten musieli pofatygować się do Rzymu. Kolejne kontrowersje pojawiły się po rzucie karnym w półfinale przeciwko Dani. Sterling padł w polu karnym, ale sędzia główny nie obejrzał sytuacji na monitorze. Był pewien, że to rzut karny. Powtórki pozostawiają jednak wątpliwości, czy zawodnik Manchesteru City nie zaczął upadać przed kontaktem z obrońcą.

W finale na Wembley zasiąść miało około 70 000 widzów

Euro 2020, La Repubblica, The National
Okładki dzienników: po lewej “la Repubblica”, a po prawej “The National”

Emocje przed finałem podsycały media. Włoski dziennik “la Repubblica” przygotował okładkę przypominającą, że w Londynie odbędą się dwa włoskie finały. Piłkarski i tenisowy. Złośliwy dla Anglików był z kolei szkocki “The National”. Pismo, które opowiada się za niepodległością Szkocji, wprost poparło Włochów, prosząc ich trenera o ocalenie, ponieważ nie wytrzymają kolejnych pięćdziesięciu pięciu lat opowiadania o tym sukcesie przez Anglików. Udało im się, prośby zostały spełnione.

Niestety była też brzydka strona tego finału. W Internecie można było zobaczyć filmy kibiców szturmujących bramy, którzy dostali się na teren stadionu. Nie wiadomo, czy dostali się na trybuny. Na potępienie zasługuje także innego zachowanie kibiców angielskich. W sieci znajdziemy filmy, na których kibice z Włoch są kopani i bici.

Początek w Londynie z mocnym uderzeniem

Luke Shaw, Leonardo Bonucci, Anglia – Włochy, Finał EURO 2020, EURO 2020, CBS Sports
Radość Luke’a Shawa po otwarciu wyniku meczu Anglia – Włochy w finale EURO 2020 (w tle Leonardo Bonucci), fot. CBS Sports

Gol Luke’a Shawa był najszybciej zdobytym kiedykolwiek w finale EURO. Anglicy w początkowej fazie meczu przeważali, ale kiedy Włosi przejęli inicjatywę, już jej nie oddali. Mieli jednak problem ze stworzeniem sobie dobrych i konkretnych sytuacji na gola. Szarpał jak mógł Chiesa, z którym obrońcy angielscy mieli mnóstwo problemów. W końcu swoją przewagę Włosi udokumentowali golem po stałym fragmencie gry. Pogubił się Pickford i jego koledzy, a stadion w Londynie zamilkł. Włosi wyrównali.

Ostatecznie nikt nie był w stanie zdobyć drugiego gola. Mecz pokazał, jak wyrównane i mocne drużyny mierzą się w finale. Rozstrzygnąć musiały rzuty karne. Tutaj, prawdopodobnie przekombinował, trener reprezentacji Anglii. Southgate w 119. minucie wpuścił na boisko Rashforda i Sancho. Pierwszy trafił w słupek, strzał drugiego obronił Donnarumma. Piątego, decydującego karnego strzelał natomiast dziewiętnastoletni Saka. Uderzył dość czytelnie i znów bramkarz Włochów obronił strzał. Italia po raz drugi Mistrzem Europy. W Londynie zaczęła się stypa. Football is coming to Rome śpiewali Włosi, parodiując piosenkę Anglików.

Finał Wimbledonu Pań bez niespodzianek?

Ashleigh Barty, Karolína Plíšková, Finał Wimbledonu 2021, Wimbledon 2021, Eurosport
Ashleigh Barty podczas meczu z Karolíną Plíškovą w finale Wimbledonu 2021, fot. Eurosport

Zwyciężczynią została numer jeden światowego rankingu WTA – pochodząca z Australii Ashleigh Barty. Pokonała w finale Karolínę Plíškovą, która przed turniejem rozgrywanym w Wielkiej Brytanii sklasyfikowana była na dziesiątym miejscu. Jedno oczko za Igą Świątek. Co ciekawe, Barty w drodze po triumf pokonała na londyńskich kortach aż trzy czeski. Ostatnią z nich w finale: 6-3, 7-6, 6-3. Obie tenisistki przed finałem straciły we wszystkich meczach po jednym secie. Plíšková dopiero w półfinale przeciwko Sabalence.

W grze pojedynczej mężczyzn niezwykle sympatyczny dla nas akcent, dzięki postawie Huberta Hurkacza. W ćwierćfinale spotkał się z legendą męskiego tenisa Rogerem Federerem. Zagrał świetny mecz i nie pozwolił Szwajcarowi wygrać choćby jednego seta. W półfinale lepsza okazała się jednak rankingowa dziewiątka – Matteo Berrettini. To jemu przypadł zaszczyt zmierzenia się w finale z liderem rankingu ATP Novakiem Djokoviciem. Włoch wygrał pierwszego seta, ale ostatecznie to Serb okazał się lepszy.

Novak Djoković, Wimbledon 2020, Wielki Szlem, ATP Tour
Novak Djoković po triumfie w kolejnym turnieju Wielkiego Szlema, fot. ATP Tour

Tym samym Djoković zrównał się w liczbie wygranych turniejów wielkoszlemowych z Rogerem Federerem i Rafaelem Nadalem. Jest to rekord wszech czasów, który w tym momencie dzierżą we trzech. Serb stoi jednak na pole position, żeby wyjść na samotnego lidera po triumfie w Londynie. Dla nas także są dobre wiadomości: Iga Świątek zajmuje czwarte miejsce w rankingu WTA Race, a Hubert Hurkacz ósme w ATP Race. Po połowie sezonu dwójka Polaków jest w grze o turniej Masters.

Autor artykułu
More from Kamil Jabłczyński

Polscy siatkarze przywiozą z Tokio upragnione złoto?

Poprzedni rok był w siatkówce zwariowany. Odwołanie Ligi Narodów i Ligi Mistrzów...
Czytaj wiecej