Warszawska Cepelia odżyje, dzięki… Mc Donald’s.

Słynna warszawska Cepelia, czyli pawilon handlowy niegdyś Centrali Przemysłu Ludowego i Artystycznego zyska nowe oblicze. A wszystko to dzięki sieci McDonald's.

W Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej władza miała monopol na wszystko, dosłowne na wszystko. Tak samo próbowano wrzucić do kotła zwanego gospodarką, centralnie sterowaną ludowych rzemieślników i artystów. To z myślą o nich powstała w 1949 roku Centrala Przemysłu Ludowego i Artystycznego (CePeLiA). W jej skład wchodziły setki spółdzielni artystycznych, zakładów i stowarzyszeń. Towary dostarczały również setki tysięcy lokalnych producentów i tzw. „chałupników”. Towary przez nich wytworzone można było kupić w dziesiątkach sklepów rozsianych po całej Polsce. Sporo z nich zajmowało reprezentacyjne miejsca w centrach miast z myślą o klientach dewizowych czyli turystach. Jednym z takich miejsc był pawilon handlowy położony w samym środku Warszawy przy rondzie Dmowskiego znajdującym się u zbiegu ul. Marszałkowskiej i al. Jerozolimskich. Budynek nazywany przez Warszawiaków od mieszczącej się w nim instytucji po prostu Cepelią powstał w 1966 roku jako ostatni zbudowany (co nie oznacza, że ostatni planowany) element zabudowy ściany wschodniej ciągnącej się wzdłuż Marszałkowskiej.

Pachnąca nowością “Cepelia” wraz ze swymi pięknymi neonami. W tle hotel Metropol zaprojektowany również przez Zygmunta Stępińskiego. Zdj. Grażyna Rutowska ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego

Podobnie jak pozostałe budynki tego założenia został zaprojektowany przez zespół Zygmunta Stępińskiego w stylu modernistycznym. Lekka konstrukcja oparta na aluminium, do tego olbrzymie przeszklone powierzchnie. Prosta, kanciasta forma z ostrymi liniami. Zgodnie z założeniami modernizmu na pierwszym planie byłą funkjca budynku – forma była tylko tego efektem. Dlatego też Cepelia wyglądała jak jedna wielka witryna sklepowa. Pawilon powstał zgodnie z trendami obowiązującymi wtedy w całej Europie i waraz z postałymi budynkami Ściany Wschodniej tworzył jedno z najnowocześniejszych założeń urbanistycznych w Polsce Ludowej. Po 1989 roku Cepelia zaczęła podupadać, zarówno Centrala jak i pawilon. Brakowało pieniędzy na utrzymanie jej w należytym stanie, ze względu na lokalizacje stała się doskonałym wieszakiem na płachty reklamowe. Znaczna większość warszawiaków właściwie nie pamięta lub nigdy nie miała możliwości zobaczyć jak naprawdę pawilon wygląda.

Szkło, aluminium, podcienie – to charakterystyczne elementy polskiego modernizmu. Dzięki swej kosntrukcji Cepelia w środku wydawała się większa niż była w rzeczywistości.
Zdj. Grażyna Rutowska ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego

Nareszcie jednak Cepelia zrzuci przaśne wdzianko kapitalizmu i odsłoni swe oblicze spod metrów kwadratowych płacht z reklamami. Budynek bowiem zyska nowe – stare oblicze. Nie zostanie przywrócona do stanu z 1966 roku, ma być przebudowana zodnie z pierwotną wizją architektów, która nie została wprowadzona w życie ze względu na finanse i możliwości technologiczne lat 60. Cieszy to niezmiernie, bo wpisana do gminnej ewidencji zabytków Cepelia powinna być chroniona wszelikimi możliwymi środkami. Przez ostatnie lata tracimy nagminnie genialne konstrukcjie, których jedyną winą jest to, że stoją w miejscu atrakcyjnym dla deweloperów i to, że powstały za czasów słusznie minionego ustroju. Pożegnaliśmy już Dom Handlowy Emilia, SuperSam przy ul Puławskiej. W samej Ścianie Wschodniej też zaszło trochę zmian – zdewastowano pod pozorem modernizacji Pasaż Wiecha (dawny Śródmiejski), punktowce straciły swe aluminiowe elewacjie, ważą się losy kina Relaks. Tymczasem z odsieczą przyszli… Amerykanie. Za przebudowę Cepelii odpowiada znana sieć McDonald’s bo to jej restauracja będzie mieściła się w odnowionym budynku. Projekt przygotowała z kolei firma MASS Projekt, odpowiedzialna m.in. za modernizację Domów Towarowych Centrum czy Hotelu Saskiego. Wszystko będzie realizowane w porozumieniu z biurem konserwatra zabytków. Serce rośnie gdy widzi się takie projekty. Te pojedyńcze wydarzenia pozwalają sądzić, że jednak jeszcze nie wszystko jest stracone.

Autor artykułu
More from Piotr Skowron

Kubica – co go czeka w drugim debiucie w F1?

Już 17 marca Robert Kubica po ośmiu latach przerwy stanie na starcie...
Czytaj wiecej