Warszawski Festiwal Filmowy

Od kilku lat październik jest dla mnie małym świętem kina. Wszystko za sprawą dwóch bardzo dobrych festiwali filmowych. Jeden z nich odbywa się w Warszawie.

Festiwale filmowe pojawiły się w moim życiu stosunkowo niedawno, bo około 5 lat temu. Wcześniej sądziłem, że nie są to wydarzenia dla mnie i raczej się na nich nie odnajdę. Wiele zmieniło się gdy pojechał po raz pierwszy na T-Mobile Nowe Horyzonty (teraz już Nowe Horyzonty) i zobaczyłem, że można tam zobaczyć wiele ciekawych filmów, które trudno znaleźć gdziekolwiek indziej, niż na festiwalu filmowym i które mogą później nie pojawić się w dystrybucji kinowej. Jednak moja prawdziwa przygoda festiwalowa rozwinęła się w Warszawie, gdy poszedłem na Warszawski Festiwal Filmowy – była to bodajże 30. edycja. Od tamtej pory to wydarzenie zawsze znajduje się w moim rocznym kalendarzu.

W miniony piątek rozpoczęła się 34. edycja wyżej wspomnianego festiwalu i potrwa jeszcze do końca bieżącego tygodnia. Nie jest to byle jakie wydarzenie, ponieważ w 2009 roku, dołączył on do elitarnego grona wydarzeń, akredytowanych przez Międzynarodową Federację Stowarzyszeń Producentów Filmowych jako międzynarodowe konkursowe festiwale filmowe. Znalazł się tam w gronie takich festiwali jak Cannes, Wenecja czy Berlin. Jest to więc czołówka światowych filmowych wydarzeń. Osobiście się zupełnie temu nie dziwię, gdyż każda edycja festiwalu, ma nam do zaoferowania naprawdę wspaniałe kino, nie tylko z Europy czy USA, ale z całego świata. Zobaczyć możemy na nim zarówno filmy fabularne, jak i dokumentalne, animowane, krótkie i długie metraże. Jeżeli zdecydujemy się wziąć udział w festiwalu, to możemy być pewni, że obejrzymy tu filmy na bardzo wysokim poziomie. Poza filmami czekają na nas tu również wydarzenia kulturalne, warsztaty i spotkania z twórcami. Całość ma miejsce w samym centrum Warszawy, więc każdy może łatwo się tam znaleźć.

Tegoroczna edycja jak zwykle obfituje w nowe produkcje największych twórców światowego kina. Zobaczymy tu między innymi filmy Hermanna Vaske (dokument „Dlaczego jesteśmy kreatywni?”), Davida Oelhoffena czy głośny film Claire Denis „High life” z Robertem Pattinsonem, Juliette Binoche i Agatą Buzek. Program jest naprawdę bogaty i każdy znajdzie tu coś dla siebie. Ja ze swojej strony polecam przede wszystkim filmy dokumentalne, ponieważ to właśnie ta sekcja zawsze najbardziej przykuwała moją uwagę na tym festiwalu.

Bez względu na to, czy zdecydujemy się wziąć udział w Warszawskim Festiwalu Filmowym, czy też nie, warto się na pewno zainteresować innymi festiwalami. W samej Polsce są ich setki, jeśli nie tysiące. Niekoniecznie trzeba zaczynać swoją przygodę z nimi od takich dużych wydarzeń na skalę światową. Możemy np wybrać się na jakiś lokalny festiwal w pobliskim domu kultury. Myślę, że jak już posmakuje się festiwalowego życia, to trudno będzie z nim skończyć.

Autor artykułu
More from Jan Urbanowicz

Welcome back Mr Nolan

Każdy jego film wzbudza we mnie ogromne emocje. Każda informacja o tym,...
Czytaj wiecej