Wieczysta Kraków, czyli krezusi w okręgówce

Sławomir Peszko po podpisaniu kontraktu z Wieczystą, fot. KS Wieczysta Kraków/Twitter
Sławomir Peszko po podpisaniu kontraktu z Wieczystą, fot. KS Wieczysta Kraków/Twitter
Finansowanie klubów piłkarskich jeszcze niedawno było modną formą wydawania fortuny, ale od kilku lat bogaci Polacy raczej wycofywali się z tego, niż kontynuowali inwestycje. W okręgówce pojawiła się jednak anomalia – Wieczysta Kraków.

Kraków to miasto dla polskiej piłki wyjątkowo zasłużone. Aż siedem tamtejszych klubów grało w najwyższej klasie rozgrywkowej, a trzy z nich zdobywały też tytuły mistrzów kraju: Wisła, Cracovia i Garbarnia. Dla porównania kolejną na liście Warszawę reprezentowało tylko pięć zespołów. W grodzie Kraka pojawił się jednak nowy, intrygujący projekt – KS Wieczysta Kraków. Choć po cichu, przy ul. Chałupnika 16 także marzą o Ekstraklasie.

Wieczysta – Szejkowie okręgówki

Szejkami nazwał Wieczystą portal Newonce.sport. To przez fakt, że właścicielem klubu jest Wojciech Kwiecień – milioner związany z branżą farmaceutyczną. W obecnym sezonie jego piłkarze nie zaznali smaku porażki i zakończyli go na drugim miejscu za rezerwami Garbarni Kraków. Warto przy tym pamiętać, że rozegrano zaledwie trzynaście jesiennych kolejek. Małopolski ZPN podjął bowiem decyzję o przerwaniu rozgrywek na tym poziomie z powodu pandemii.

To jednak nie wpływa na wizję budowania potęgi. Dyrektorem sportowym jest były reprezentant Polski, a do niedawno ekspert portalu Weszło.com Andrzej Iwan. Trenerem Wieczystej został natomiast Przemysław Cecherz, który ma duże doświadczenie w prowadzeniu zespołów na poziomie I i II ligi. Cecherz zasłynął, gdy prowadził Kolejarza Stróże, głośno krytykując arbitra spotkania z Olimpią Grudziądz podczas konferencji prasowej.

Spore wrażenie robi też kadra

Emmanuel Kumah – jeden z młodych talentów ściągniętych do Wieczystej, fot. KS Wieczysta Kraków/Twitter
Emmanuel Kumah – jeden z młodych talentów ściągniętych do Wieczystej, fot. KS Wieczysta Kraków/Twitter

Wieczysta Kraków występuje na szóstym poziomie rozgrywkowym (klasa okręgowa), natomiast jej kadra spokojnie mogłaby powalczyć o awans do II ligi (szczebel centralny). Oczywiście najgłośniejszym nazwiskiem w kadrze jest niedawno pozyskany Sławomir Peszko, który Wojciecha Kwietnia w wywiadzie po transferze nazwał swoim przyjacielem. Uczestnik mundialu w Rosji nie jest tam jednak jedynym piłkarzem z ekstraklasową przeszłością.

Oprócz niego w klubie jest między innymi Michał Miśkiewicz – zawodnik związany wcześniej z Wisłą Kraków czy Koroną Kielce. Podobnie Piotr Madejski urodzony w Krakowie, w przeszłości grający w Górniku Zabrze i Łódzkim Klubie Sportowym. Do tego Marcin Makuch, wieloletni zawodnik Sandecji Nowy Sącz, i młody Emmanuel Kumah. Historia ostatniego transferu jest zresztą najciekawsza. W 2019 roku młody Ghańczyk przebywał na wypożyczeniu w Wiśle Kraków, jednak ta nie miała środków na jego wykupienie. Tymczasem zrobiła to Wieczysta grająca pięć lig niżej!

Mówi się, że Wieczysta ma budżet bez limitu

Poza Kumahem wszyscy wymienieni zawodnicy są grubo po trzydziestce. Ich umiejętności i doświadczenie mają jednak sprawić, że w dwóch najbliższych sezonach Wieczysta Kraków zdominuje rozgrywki na kolejnych szczeblach. Wtedy też zacznie się budowanie nowej drużyny opartej na mieszance młodzieży z doświadczeniem.

Nie jest tajemnicą, że Wojciech Kwiecień, wspomniany właściciel Wieczystej, od lat jest wiernym kibicem Wisły Kraków. W ostatnim czasie, gdy zasłużony klub był w tarapatach, bez zastanowienia wspierał go finansowo. Gdy dochodziło w nim do zmian właścicielskich, również był poważnie zainteresowany inwestycją lub przejęciem klubu, ale nie udało mu się. Później myślał też nad inwestycją w Karpaty Krosno, ale ostatecznie postanowił nie opuszczać ukochanego Krakowa.

Trzecia siła w Krakowie?

Piłkarze Wieczystej Kraków podczas zgrupowania w Belek, fot. KS Wieczysta Kraków
Piłkarze Wieczystej Kraków podczas zgrupowania w Belek, fot. KS Wieczysta Kraków

Jeśli w II lidze utrzyma się Garbarnia, Kraków będzie jedynym miastem z aż czterema przedstawicielami na szczeblach centralnych. Z III ligi awansował bowiem Hutnik Kraków. Wieczysta także ma ambicje, nawet ekstraklasowe, chociaż na razie mówią: “I liga, a potem zobaczymy”. Co warto podkreślić, nie chcą kupować licencji, tylko krok po kroku budować swoją pozycję. Oczywiście z odpowiednim kapitałem.

Ich sytuację można porównać do KTS Weszło czy RB Lipsk. Pierwsi działają w branży sportowej jako portal Weszło.com od ponad dziesięciu lat. Dzięki kapitałowi i kontaktom zaczęli budowę drużyny pół żartem, pół serio, która nie ma sobie równych w niższych ligach w Warszawie i także ma w zespole zawodników o doświadczeniu ze znacznie wyższych lig. RB Lipsk od początku miał być natomiast klubem, który wskoczy do czołówki w niemieckiej Bundeslidze. Ogromny budżet, kolejne awanse, ale też kupowanie młodych obiecujących zawodników i szkolenie ich na gwiazdy największego formatu. Do której z tych drużyn bliżej będzie Wieczystej?

Nie chcę jednoznacznie oceniać drogi obieranej przez te zespoły. Oczywiście rywale w niższych ligach na pewno mają wątpliwości, czy ktoś z takim budżetem nie rujnuje futbolu regionalnego. Z drugiej strony, czy odkupienie od kogoś licencji z wyższej ligi bez walki byłoby bardziej sprawiedliwe?

Wojciech Kwiecień sprawia wrażenie pasjonata piłki nożnej mocno zaangażowanego w tę koncepcję i wierzącego w sukces. Jego autorski projekt warto w najbliższych latach obserwować. Ciekawe, czy KS Wieczysta Kraków poradzi sobie lepiej od KTS Weszło, czy może obie drużyny za jakiś czas spotkają się na szczeblu centralnym.

Autor artykułu
More from Kamil Jabłczyński

Gdzie zatrzyma się Piątek?

Ostatnie dni i tygodnie zdecydowanie należały do Krzysztofa Piątka. Polski napastnik strzela...
Czytaj wiecej