Wielkie kłamstewka – drugi sezon kobiecej opowieści

Serial „Wielkie kłamstewka“ od HBO to jedno z moich objawień ostatnich lat. Jest to produkcja, w której na pozór niewiele się dzieje, ale i tak ogłada się ją niemal na jednym wdechu.

Jak to często bywa, nie wiedziałem o istnieniu książki „Big Little Lies“ autorstwa Liane Moriarty, zanim nie zekranizowano jej na potrzeby telewizji. To właśnie na jej podstawie jest serial „Wielkie kłamstewka“, który swoją premierę miał w lutym 2017 roku. Przez wiele miesięcy słyszałem o nim bardzo dużo dobrych słów i wiedziałem, że na pewno go obejrzę. Zwlekałem z tym ponad rok, ale ostatecznie na wiosnę ubiegłego roku udało mi się usiąść, włączyć HBO Go i zacząć – skończyłem następnego dnia.

Nicole Kidman, Reese Witherspoon, Laura Dern, Shailene Woodley, „Wielkie kłamstewka“, dyst. HBO

Podział ról

„Wielkich kłamstewkach“ możemy zobaczyć śmietankę najlepszych amerykańskich aktorek. To niesamowite, że tyle wspaniałych kobiet pojawia się na ekranie i żadna z nich nie kradnie innej ani jednej sceny. Zazwyczaj jest to trudne do osiągnięcia, ale ten efekt świadczy o dwóch rzeczach: przede wszystkim o poziomie aktorskim wszystkich pań, ale również o naprawdę wybitnym scenariuszu, w którym wszystko rozpisane jest równomiernie dla każdej roli. Ciężko jest powiedzieć, kto jest głównym bohaterem – a właściwie bohaterką – całej historii, bo każdy jest tu równie ważny. Po skończeniu pierwszego sezonu miałem poczucie, że nie ma tu ani jednej zbędnej sceny.

Kiedy przyjrzymy się nazwiskom, jakie pojawiają się na ekranie, to chyba każdy z nas jest w stanie od razu je rozpoznać. Na pierwszy plan od razu wysuwają się Reese Witherspoon i Nicole Kidman, ale w spaniałym stylu do świadomości widzów powraca również rewelacyjna Laura Dern. Nieco młodsze pokolenie dostrzeże tu bardzo szybko fenomenalną Shailene Woodley oraz Zoë Kravitz, która dopiero tym występem zyskała moją większą sympatię. Na drugim planie występują również Alexander Skarsgård czy Adam Scott oraz bardzo młodzi aktorzy i aktorki, wcielający się w dzieci głównych bohaterek – w przypadku niektórych z nich, nie mogę się doczekać, aż zobaczę jak potoczą się ich kariery. Kidman, Dern oraz Skarsgård otrzymali za swoje role w serialu Złote Globy.

Nicole Kidman, Meryl Streep, Cameron Crovetti, Nicholas Crovetti, „Wielkie kłamstewka“, dyst. HBO

Kobieta jak każda inna

„Wielkie kłamstewka“ to historia kobiet z małego miasteczka w Californi. Kobiet, które każdego dnia muszą zmagać się z rolą matki, żony, z pracą, a także ze swoimi słabościami czy problemami. Na pozór wydaje się nam, że jest to zwykła mała społeczność, jednak bardzo szybko odkrywamy, że nikt nie jest tu do końca taki, jaki nam się wydaje. Każdy skrywa w sobie jakąś tajemnicę, prowadzi grę, a nad wszystkim wisi sprawa morderstwa, która rozwiązuje się z biegiem całej historii.

Świetny reżyser

Twórcą serialu jest David E. Kelley, zdobywca 11 nagród Emmy, między innymi za takie tytuły jak „Boston Legal’ czy „Ally McBeal“ (każdy kto dorastał w latach dziewięćdziesiątych na pewno pamięta opowieść o dziwacznej prawniczce i jej przyjaciołach z kancelarii). Reżyserem pierwszego sezonu jest Jean-Marc Vallée, któremu zawdzięczamy takie filmy jak „Dzika droga“ z Reese Witherspoon, czy „Witaj w klubie“ z oscarowymi rolami Matthew McConaughey oraz Jareda Leto. Vallée wyreżyserował również inny serial dla HBO, zeszłoroczne „Ostre przedmioty“ z Amy Adams.

Nicole Kidman, Reese Witherspoon, Shailene Woodley, „Wielkie kłamstewka“, dyst. HBO

Ścieżka dźwiękowa

Poza aktorkami i twórcami, „Wielkie kłamstewka“ to również popis montażowy oraz doskonała ścieżka dźwiękowa. Królują na niej dość spokojne piosenki i utwory, które sprawdzą się idealnie poza samym serialem. Możemy je sobie puszczać podczas kolacji czy miłego wieczoru z przyjaciółmi.

Ciąg dalszy następuje

Choć cała historia opowiedziana w pierwszym sezonie jest zamknięta, HBO zdecydowało się ją przedłużyć o kolejny sezon, który nie jest już oparty na książce. Budziło to moje obawy, ale mimo wszystko nie mogłem się go doczekać. Dwa tygodnie temu miała miejsce premiera pierwszego docinka drugiego sezonu. Jak na razie nie jestem do końca przekonany, czy sezon ten jest tej opowieści potrzebny, jednak wciąż uważam, że aktorki w niej występujące są niesamowite. To silne, mądre i wspaniałe kobiety – zupełnie jak bohaterki, w które się wcielają. Na dodatek, do obsady dołączyła Meryl Streep. Mamy więc z tego wszystkiego niemalże esencję aktorstwa. Nawet jeżeli scenariusz nie będzie dorównywał temu z pierwszego sezonu, to dla tych pań wyczekuję każdego kolejnego odcinka.

Nie pozostaje mi nic innego, jak zaprosić wszystkich do oglądania „Wielkich kłamstewek“. Jeżeli nie widzieliście jeszcze ani jednego odcinka, to mogę Wam tylko zazdrość, bo pierwszy raz z nim, to coś wspaniałego. Zdecydowanie jest to jedna z lepszych produkcji, na jakie należy zwrócić swoją uwagę.

Autor artykułu
More from Jan Urbanowicz

Na miłość nigdy nie jest za późno

Niby to takie oklepane zdanie, ale to chyba prawda. Można to w...
Czytaj wiecej