Podróże do serca winnic – Winne Piwnice – Część III

Wino to również jego piwnice. Ale wino to przede wszystkim skarb Mołdawii, do której dziś zabieram czytelników Exumag.com. To właśnie w tym kraju znajdują się największe winne piwnice na świecie, które skrywają miliony butelek będących największym skarbem narodowym Mołdawii.

Na wstępie jednak należy przypomnieć, iż Mołdawia jest byłą republiką Związku Radzieckiego. I choć niepodległość ogłosiła w 1991 roku, cały czas jest pod silną presją Rosji. Wprowadzane przez Matuszkę Rasiję kolejne embarga, ograniczały dość znacznie eksport wina, a co za tym idzie jego produkcję. Ostatnie, wprowadzone w 2013 roku embargo na eksport wina do głównego odbiorcy – Rosji, znacznie zatrzymało odradzającą się, liczącą około 3000 lat tradycji, produkcję tego trunku. Tu na ratunek przyszedł rząd, który przyjął ustawę o wykreśleniu wina z listy napojów alkoholowych, klasyfikując je jako „produkt spożywczy”, którego restrykcje nie obejmują. Ta sytuacja była wyciągnięciem ręki w kierunku winiarzy, którzy cierpią z powodu zakazu.

Dziś Mołdawia stawia na promowanie wina poprzez turystykę enologiczną. Oferuje turystom winiarskie trasy obejmujące zasięgiem niemal całą powierzchnię kraju. Każdy z podróżujących po Mołdawii może odwiedzić winnice, spróbować miejscowych win oraz delektować się lokalnymi smakami, których niewątpliwym przedstawicielem jest placinta – smażony lub pieczony placek z mąki pszennej.

A teraz wyobraźcie sobie 50 dostępnych kilometrów (łączna długość 120 km) podziemnych tuneli ze stalowymi kadziami, beczkami i milionami butelek skrywanych pod powierzchnią. To jedna z dwóch największych winnych piwnic świata, po której można, a nawet trzeba poruszać się samochodem, aby móc ją zwiedzić.

CRICOVA

To jedna z dwóch największych winnych piwnic Mołdawii. Jej historia rozpoczyna się wraz z rokiem 1952, kiedy to w opuszczonej kopalni piaskowca (służącego do budowy Kiszyniowa) zaczęto gromadzić wina. Dziś winnica Cricova jest wytwórnią państwową, a jej podziemna kolekcja sięga ponad dwóch milionów butelek. Składowane są w specjalnie do tego celu przygotowanych korytarzach. Przez cały rok panują tu idealne warunki do przechowywania wina (temperatura 12-14 ˚C oraz wilgotność na poziomie 80%). W piwnicach winnicy Cricova znajduje się kolekcja win Hermana Göringa, a wina symbolicznie otrzymane przechowują tu Władimir Putin, Angela Merkel, José Manuel Barroso, Donald Tusk oraz inni wielcy tego świata. W okolicznym Wine Shopie można zakupić kilka butelek wina, a w podziemnych, zaadaptowanych salach, skosztować wyrobów własnych tej winnicy. Warto przy tym zwrócić uwagę na wina musujące wytwarzane metodą „szampańską” tradycyjną.

Źródło: Alexandru Murzacov

CHATEAU VARTELY

Mieszczące się niespełna 50 kilometrów od Kiszyniowa Chateau Vartley posiada w regionach Codru i Bugeac areał wynoszący ponad 260 hektarów winnic. Uprawia się w nich się między innymi europejskie oraz lokalne odmiany winorośli jak Traminer, Sauvignon Blanc, Feteasca Regala, Riesling, Cabernet Sauvignon, Merlot czy Feteasca Neagra. W piwnicach Chateau Vartely dojrzewają wina czerwone jednoodmianowe, jak również kupażowane z różnych szczepów. Znajduje się tu także hotel, którego goście mają do dyspozycji restaurację z winiarnią, klimatyczną salę degustacyjną oraz moc innych atrakcji.

Źródło: Dom Wina

 

CASTEL MIMI

Położony niespełna 30 kilometrów na południe od Kiszyniowa, Castel Mimi jest najbardziej eksponowaną budowlą w całej okolicy. Sięgając historii do końca XIX wieku natykamy się na Constantina Mimi, ostatniego gubernatora Besarabii, który rozpoczął budowlę pierwszego zamku w kraju oraz zainicjował produkcję win w Bulbeaca, które wpisały się w rozwój mołdawskiej kultury wina. W 2011 roku Castel Mimi został odrestaurowany i rozbudowany, a jego przemiany zaliczane są do największych projektów renowacyjnych Mołdawii. W zabytkowych piwnicach znajdują się stalowe pojemniki do przetrzymywania wina, beczki z dojrzewającym winem oraz kolekcja win rocznikowych… mogę tylko zdradzić, iż jedna z wnęk zawiera historyczne, płynne produkty wytworzone płatków róż o wartości około 0,5 mln Euro… Warto zobaczyć i dotknąć części mołdawskiej historii. Odwiedzając Castel Mimi będziecie mieli okazję spróbować Traminera, Muscata, Rieslinga i Sauvignon Blanc w wersjach wytrawnych, a także Cabernet Sauvignon Rose, Caberent Sauvignon, Merlota, Bulboaca oraz wina lodowego ze szczepu Rkatiteli. Castel Mimi pod koniec 2018 otwiera swoje podwoje dla gości hotelowych oraz winnego spa.

Źródło: Castel Mimi

I pamiętajcie – Mołdawia to niespełna 2 godziny podróży… samolotem!

Autor artykułu
More from Olaf Kuziemka

Grand Tokaj Aszú 2013 – słodyczy nigdy mało

Chyba każdy słyszał o słynnych słodkich Tokajach. Dzięki wyraźnemu charakterowi odmian winorośli...
Czytaj wiecej