Winnica Vanellus, czyli jak Szpak zauroczył Czajkę

Winnica Vanellus, Olaf Kuziemka
Winnica Vanellus, fot. Olaf Kuziemka
Położone w północnej części Podkarpacia Jasło z pewnością jest dziś stolicą odrodzonego polskiego winiarstwa. To tam wraz z początkiem lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia zaczęto zapisywać karty nowej historii tego rzemiosła w naszym kraju.

Początek lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia wytyczył historię odrodzonej w Polsce uprawy winorośli. Stało się tak za sprawą prekursora polskiego winiarstwa Romana Myśliwca – założyciela legendarnej winnicy Golesz zlokalizowanej pomiędzy Jasłem a Pilznem. Z biegiem lat za prekursorem poszli też inni entuzjaści oraz pasjonaci, tworząc wokół Jasła swoje winnice. Choć współczesna historia odrodzonego jasielskiego winiarstwa jest dość młoda, to wraz z początkiem XXI wieku okolice te zaczęły obfitować w winnice. Na terenie obecnego Jasielskiego Szlaku Winnego, przenikającego się ze Szlakiem Podkarpackim, zarejestrowanych jest siedemnaście winnic.

Vanellus (Czajka)

Jedną z nich jest położona w Jareniówce Winnica Vanellus, której historia sięga 2006 roku. A wszystko zaczęło się od Szpaka, Wiktora Szpaka. Właściciel sąsiedniej Winnicy Jasiel zauroczył swoją winnicą oraz winem ze szczepu Rondo między innymi Barbarę Czajkę. Udowodnił przy tym, iż w tym regionie można wyprodukować dobrze zbalansowane i pełne wina. Był to zarazem pewien pomysł na zaadoptowanie ogrodu, w którym w niedługim czasie pojawiło się trzysta krzewów, tworząc małą, powstałą na własne potrzeby winnicę Vanellus. Gospodarze winnicy zdecydowali się używać łacińskich nazw, począwszy od nazwy winnicy, tworząc tym samym pewną magię nazewnictwa swoich win, które na obecną chwilę powstają z areału wynoszącego hektar +.

Garażowa winiarnia

Winnica Vanellus, Olaf Kuziemka
Winnica Vanellus, fot. Olaf Kuziemka

W typowo garażowej winiarni, mieszczącej ledwie kilka tanków oraz pomieszczenia do starzenia i magazynowania win, powstają wina tylko i wyłącznie ze szczepów hybrydowych: solaris, muscaris, seyval blanc, johanniter, rondo, regent oraz cabernet cortis. Choć pojawiają się zakusy na obsadzenie winnicy szlachetnymi szczepami (vitis vinifera), jak riesling oraz chardonnay, to również będą prowadzone próby stworzenia wina musującego metodą tradycyjną. Na obecną chwilę możemy cieszyć się czterema etykietami, które zostały nazwane (z łaciny) porami dnia. I tak do dyspozycji mamy:

ORTUS 2019 (świt)

ORTUS 2019, Olaf Kuziemka
Vanellus Ortus 2019, fot. Olaf Kuziemka

Jest winem powstałym ze szczepu seyval blanc, które dojrzewało częściowo w beczkach z dębu francuskiego, przez około trzy miesiące. W nosie dominuje świeżość i zarazem pełnia aromatów. Można doszukać się nut cytrusowych, owoców sadu oraz polnych kwiatów. W smaku bardzo ładnie zrównoważone, strukturalne, z uwypuklonym owocem oraz dość sporą kwasowością. Doskonale sprawdzi się jako aperitif w ciepłe, słoneczne dni lub jako partner szparagów, owoców morza oraz grillowanych ryb.

MERIDIUM 2018 (południe)

MERIDIUM 2018, Olaf Kuziemka
Vanellus Meridium 2018, fot. Olaf Kuziemka

Meridium to stuprocentowy johanniter. W odróżnieniu od Ortusa fermentowało tylko i wyłącznie w stalowych kadziach. W efekcie otrzymano wino o jasno słomkowej barwie, z aromatami gruszek, moreli jak również pieczonych jabłek. Usta dość kwasowe i bardzo sprężyste, potrzebujące wsparcia tłustszych ryb, białego mięsa oraz past. To typowo gastronomiczna etykieta.

VESPERUM 2019 (wieczór)

VESPERUM 2019, Olaf Kuziemka
Vanellus Vesperum 2019, fot. Olaf Kuziemka

Tak, jak w przypadku dwóch pierwszych win mieliśmy do czynienia z jednoszczepowymi etykietami, tak w przypadku Vesperum mamy do czynienia z kupażem solarisa z muscarisem. To bardzo aromatyczne wino, które charakteryzuje się wyrazistością egzotycznych owoców, przypraw korzennych z domieszką kwiatów. Usta bardzo przyjemne i zarazem niewymagające. Wyczuwalna jest też umiarkowana kwasowość, nadająca trunkowi dość ciekawy charakter. Wino aromatyczne świeże, fajne do azjatyckiej kuchni.

NOCTIS 2019, Olaf Kuziemka
Vanellus Noctis 2019, fot. Olaf Kuziemka

NOCTIS 2019 (noc)

Jedyną pozycją win czerwonych z tej garażowej winiarni jest Noctis – kupaż rondo (40%), regent (40%) oraz cabernet cortis (20%). Po fermentacji w otwartych kadziach dojrzewało przez dwanaście miesięcy w beczkach z dębu francuskiego. W efekcie Noctis charakteryzuje się ciemno rubinową barwą, z aromatami czerwonych owoców. Odnajdziemy tu porzeczki, wiśnie, jeżyny, podbite nutami orzechowymi, dymnymi oraz skórzanymi. Usta przyjemne, dość lekkie, ale pełne. Wyczuwalny jest dość mocno owoc przeplatający się z przyprawami. Mimo iż wino ma już dwa lata, potrzebuje kolejnych dwóch lub trzech, aby nabrać pełnej krągłości i ukazać się w całym swym majestacie.

Praca z naturą, obserwowanie dojrzewania roślin, a potem wytworzonego z ich owoców trunku, który pomaga pielęgnować atmosferę i kontakty z bliskimi, to jedna z najpiękniejszych rzeczy w życiu.

– Barbara Czajka

Tam każdy jest mile widziany, tam każdy poczuje się jak w domu!

Barbara Czajka, Winnica Vanellus, Olaf Kuziemka
Barbara Czajka i jej winiarnia, fot. Olaf Kuziemka
Autor artykułu
More from Olaf Kuziemka

Podróż po świecie szampana – część I

"Piję szampana, tylko wtedy, kiedy jestem szczęśliwa i kiedy jestem smutna. Czasem...
Czytaj wiecej