Wirtualny Lost Horizon Festival godnie zastąpi odwołane Glastonbury

Lost Horizon Festival zapowiada się na największą imprezę sezonu festiwalowego
Lost Horizon Festival zapowiada się na największą imprezę sezonu festiwalowego
Tegoroczny festiwal Glastonbury, jak wiele innych, został odwołany i choć organizatorzy chcą zaoferować publiczności coś w zamian, nieoczekiwanie wyrosła im konkurencja. Twórcy Shangri-La – najpopularniejszej strefa podczas Glasto – wyszli z własną inicjatywą, która zapowiada się naprawdę oszałamiająco. Lost Horizon Festival startuje już 3 lipca!

Pandemia dała w kość wszystkim, ale osoby uwielbiające letnie festiwale największy smutek dopiero dopadnie. Nic z bogatej oferty europejskich czy światowych imprez masowych nie ma prawa się odbyć. Czy to Pol’and’Rock w Kostrzynie nad Odrą, Burning Man na pustyni w Nevadzie, czy brytyjski Glastonbury, korzeniami sięgający lat 70. Niektórzy próbują jeszcze ratować sezon, przerzucając się na tryb online, ale to przecież nie to samo, co spotkanie z setkami tysięcy innych entuzjastów muzyki i sztuki. Są jednak i tacy, którzy posuwają się w swoich planach o wiele dalej, chcąc oddać tę atmosferę w świecie wirtualnym. Tak ma być z Lost Horizon Festival, który w jakimś sensie można uznać za konkurencję kultowego Glastonbury.

Prawdziwy festiwal w wirtualnym świecie?

Fot. Lost Horizon Festival/Shangri-La Glastonbury
Fot. Lost Horizon Festival/Shangri-La Glastonbury

Pierwsze wrażenia, choć trudne do opisania i budzące pewien dyskomfort, są raczej pozytywne. Lost Horizon Festival, promowany hasłem “Prawdziwy festiwal w wirtualnym świecie”, wprost przytłacza zawartością, a to może (i powinno) zaskakiwać. Wygląda na to, że jego organizatorzy aż zanadto ambitnie podeszli do jedenastej reinkarnacji Shangri-La. Dla niewtajemniczonych, nie chodzi o fikcyjną, orientalną krainę wiecznej szczęśliwości z powieści Zaginiony horyzont Jamesa Hiltona. Chodzi o tematyczną strefę na Glastonbury, która w zeszłym roku obchodziła dziesięciolecie istnienia.

Poprzez Lost Horizon chcemy zgromadzić międzynarodową społeczność, kochającą sztukę i kulturę, by inspirować i pobudzać do działania. Sztuka nas łączy, a teraz potrzebujemy jej bardziej niż kiedykolwiek, aby zbliżyć się do siebie. Jestem podekscytowana współpracą z tyloma niesamowitymi artystami z całego świata przy tym pionierskim projekcie.

Kaye Dunnings, dyrektor kreatywna Shangri-La i inicjatorka LHF

W tym roku Glastonbury się nie odbędzie, ale Shangri-La powróci, przebierając znacznie potężniejszy rozmiar. Co najważniejsze z perspektywy odbiorców – Lost Horizon Festival zaczyna się już 3 lipca, więc trzeba się pospieszyć. Wejściówki, choć darmowe, są bowiem obowiązkowe. Patrząc na repertuar, można by stwierdzić, że uczeń przerósł mistrza. Kaye Dunnings (dyrektor kreatywna Shangri-La) wraz ze współpracownikami przygotowała wiele atrakcji. Lost Horizon, jak każdy duży festiwal, podzielony zostanie na strefy. W każdej otrzymamy dawkę nieco innych doznań – nie zabraknie jednak ani muzyki alternatywnej, ani sztuki współczesnej. Mamy więc to, co w Glastonbury najważniejsze, choć wyraźnie okrojone z rockowego klimatu.

Lost Horizon Festiwal to setki uznanych artystów i ich dzieł

Jak wspomniałem, LHF nie rezygnuje z dziedzictwa Glastonbury. Festiwal w każdej ze stref oferuje zarówno mocne, muzyczne wejścia, jak i możliwość obcowania ze sztuką. To jak galeria prac współczesnych artystów z muzyką na żywo. Nie sposób nawet wymienić ich wszystkich, dlatego zainteresowanych odsyłam na stronę losthorizonfestival.com, gdzie znajdziecie szczegóły każdej ze stref. To, co mnie osobiście fascynuje o wiele bardziej, to rozmach, z jakim organizatorzy podeszli do przedsięwzięcia.

Słowo wirtualny jest w dobie pandemii odmieniane na wszelkie możliwe sposoby. W przypadku Lost Horizon Festival przybiera jednak niemal dosłownego znaczenia. Wszyscy zainteresowani koniecznie powinni zapoznać się z zakładką How to Watch na stornie festiwalu, bo wybór jest ciekawy. Organizatorzy dołożyli wszelkich starań, by przenieść imprezę do świata wirtualnego, a najmocniej doświadczą tego posiadacze urządzeń VR. Nie oznacza to jednak, że Lost Horizon będzie festiwalem dla garstki gadżeciarzy. Wszystkie wydarzenia będą transmitowane przez SHITV (Shangri-La International Television) oraz platformę Sansar. Ta ostatnia pozwoli nam bez przeszkód podziwiać rozmach Dunnings i spółki za pośrednictwem komputerów czy nawet smartfonów.

Jak wspomniałem, Lost Horizon Festival, mimo wykorzystania zaawansowanych technologii współpracy z setkami artystów, jest bezpłatny. Organizatorzy umożliwiają chętnym zakup biletów premium, ale wybór należy tylko od nas. Co więcej, zyski z ich sprzedaży trafią na konta Amnesty International i organizacji The Big Issue. Podobnie będzie z wpływami, jakie zapewni sprzedaż odbitek niektórych z wystawianych w trakcie festiwalu prac. Festiwal potrwa do 4 lipca.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Czy Lexus LC F zadebiutuje jeszcze w tym roku?

Mając świadomość, że model LC jest jednym z flagowców, będąc odpowiedzią na...
Czytaj wiecej